Monday, 13 November 2017

Benefit : Puff Off, żel pod oczy.

Ponieważ worki pod oczami, opuchnięcia oraz obrzęki wokół oczu są moją zmorą i walczę z nimi od lat, bardzo często sięgam po produkty, które obiecują mi pomóc zredukować moje problemy. Udaje mi się to z różnym skutkiem, ale nie poddaję się i z chęcią sięgam po produkty różnych marek. Od kilku tygodni używam żelu pod oczy Puff Off marki Benefit. Czy jestem zadowolona z działania produktu i efektów?
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Zaczynając producenta to deklaruje on, że jest to żel błyskawicznie poprawiający kontur oka. Dodatkowo ma on nam zapewnić wygładzenie skóry w okamgnieniu! Ten innowacyjny żel ukrywa opuchnięcia pod oczami i drobne zmarszczki, aby skóra stała się gładka jak aksamit. Specjalnie zaprojektowana końcówka-żelazko błyskawicznie poprawia kontur oka, wygładzając opuchnięcia i drobne zmarszczki. Produkt zapewnia aksamitne wygładzenie oraz orzeźwia przy kontakcie ze skórą. A 94% ankietowanych stwierdziło wyraźnie wygładzony kontur oka. Należy nacisnąć tubkę i nanieść po kropeczce pod każde oko... a potem delikatnie “rozprasowć” używając końcówki w kształcie malutkiego żelazka. Można żelu stosować samodzielnie lub na makijaż, delikatnie wklepując, a potem rozcierając opuszkami palców.
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Tubeczka oryginalnie była zapakowana w kartonik na którym są wszystkie potrzebne informacje o produkcie. Tubka jest wykonana z miękkiego plastiku i mieści tylko 10ml produktu. Konsystencja żelu jest lekka, ja bym określiła ten produkt jako żel krem. Produkt zaaplikowany na skórę szybko się wchłania i stanowi świetną bazę pod korektory. Żel ma lekko różowo brzoskwiniowe zabarwienie i zawiera perłowe drobinki odbijajace światło. Nie trzeba się jednak tych drobinek bać, są bardzo dyskretne i niewidzialne na skórze po aplikacji. Robią jednak swoje ponieważ fantastycznie odbijają świetło i rozjaśniają okolicę pod oczami. Krem swoim działaniem bardzo mi przypomina krem pod oczy marki Origins z serii GinZing.
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Krem ma bardzo nietypowy aplikator. W kształcie żelazka. Jest on metalowy. Ja trzymam ten krem w lodówce, więc poranny masaż zimnym żelazkiem bardzo dobrze sobie radzi z obrzękami i opuchnięciami. Nie redukuje ich zupełnie, ale pomaga, koi i wygładza. Dodatkowo krem ma świetne właściwości rozświetlające, dzięki zawartym perłowym drobinkom. Tak jak napisałam wyżej, one rewelacyjnie odbiją światło sprawiając, że skóra pod oczami wygląda świeżej, młodziej i bardziej rześko! Zdarza mi się często nie nakładać korektora pod oczy, ponieważ ten krem daje radę i po prostu widać, że coś się pod oczami dzieje, że jest ładniej, promienniej, weselej. 
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Jeśli chodzi o właściwości wygładzające opuchnięcia to wydaje mi się, że sekret tkwi nie w samym produkcie, a aplikatorze w kszałcie żelazka, który dodatkowo schłodzony, robi kawał dobrej roboty. Sam krem żel jest bardzo fajnym kremem rozświetlającym na dzień, który również bardzo dobrze sobie radzi z nawilżeniem skóry. Nie mam przy nim żadnych niespodzianek w postaci przesuszenia skóry. 
Benefit, Puff Off, żel pod oczy
Jestem z tego produktu bardzo zadowolona i cieszę się, że zdecydowałam się na jego kupno, chociaż obawiałam się raczej niskiej skuteczności działania i fajnego gadżeciku. A tutaj niespodzianka!

Wednesday, 8 November 2017

Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek.

Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Strefa komfortu jest to moja pierwsza paleta cieni z Glam Shopu. Kolory cieni zecydowanie do mnie przemawiają, a i jej cena jest całkiem przystępna. Jest to jednak paleta limitowana. Dzisiaj przyjrzymy się jej z bliska. Zapraszam do lektury!
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Opakownie to papierowy kartonik. Paleta jest lekka, ale porządnie wykonana. Dodatkowo paleta jest zabezpieczona kartonikiem "rękawem". Paleta nie zawiera lusterka, ale przynam szczerze, że nie specjalnie mi to przeszkadza. Wiele palet tego typu go nie ma.
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
W środku palety znajduje się 10 cieni o różnych wykończeniach. Dwa z nich, Kandyzowana Pomarańcza oraz Żurawina, to beztalkowce. Jeśli chodzi o kolory cieni, to trafiają one absolutnie w mój gust kolorystyczny. Znajdziemy tutaj beże, pomarańcze, borda, fiolety, brązy. Paleta zawiera cienie o tonacji ciepłej i chłodnej.

Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Vanilia - matowy odcień beżu w ciepłej tonacji
Karmelek - średni błyszczący brąz w ciepłej tonacji, cień błyszczący
Kandyzowana Pomarańcza - intensywna pomarańcza złamana cegłą, cień o metalicznym wykończeniu
Żurawina - ciemno różowy z czerwonymi nutami, cień o metalicznym wykończeniu
Wiśnie w czekoladzie - matowy bordowy cień
Gorzka Herbata - chłodny szary brąz, zawiera srebrne drobinki, ale cień na powiece wychodzi matowy
Szare Rodzynki - matowy szary róż
Lajkra - satynowy szampański beż
Kakaowe Truskawki - matowy ciepły brąz, posiada złote drobinki
Błyszczyk - kolejny szampański ale jaśniejszy i bardziej chłodny
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Konsystencje cieni różnią się między sobą w zależności od wykończenia. Najbardziej suche są cienia matowe, a najbardziej wilgotne / miękkie są cienie o metalicznym wykończeniu (beztalkowce). Z cieni błyszczących i metalicznych najlepszą pigmentację uzyskamy aplikując je na powiekę palcem. Wszystkie jednak cienie bardzo dobrze się na powiece rozprowadzają i łączą ze sobą. Nie zlewają się w jedną plamę a na bazie pod cienie trzymają się pięknie cały dzień, aż do demakijażu. Cienie nie osypują się jakoś specjalnie, nie mam z tym problemu.
Glam Box : Edycja II, Strefa Komfortu, Paleta 10 cieni do powiek
Kompozycja kolorów cieni jest świetnie przemyślana. Strefa komfortu pozwoli nam wykonać zarówno makijaże dzienne, wieczorowe, jak i te z lekkim pazurem. Świetna skomponowana paleta. Cienie są świetnej jakości. Jestem bardzo zadowolona! 

Co myślicie o paletach Glam Box? 

Tuesday, 7 November 2017

Nacomi : Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający.

Peelingi do ciała uwielbiam. Ale tylko cukrowe i takie, które nie zostawiają na skórze tłustego filmu. Taki właśnie znalazłam wśród peelingów marki Soap & Glory i trzymam sie go od wielu miesięcy. Tymczasem dzięki mamie w moje ręce wpadł produkt Nacomi - Naturalny cukrowy peeling do ciała z masłem shea, olejem macadamia oraz kawą.
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Peeling ma posiadać właściwości ujędraniające i antycellulitowe, ale jak wiadomo, takie obietnice trzeba traktować z przymróżeniem oka. Peeling pomaga uzyskać efekt szczuplejszej sylwetki, widocznie redukuje cellulit i ujędrnia skórę. Skutecznie usuwa martwy naskórek i pozwala cieszyć się idealnie gładką skórą. Sprawia, że rozkoszny zapach świeżo mielonej kawy na długo pozostaje na skórze rozpieszczajać nasze zmysły. Nie wywołuje podrażnień. Peeling nie zawiera konserwantów i sztucznych barwników. 
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Opakowanie to wysoki odkęcany, plastikowy słoiczek mieszczący 240g produktu. Podoba mi się takie opakowanie i jest dla mnie wygodne. W środku znajdziemy gęstą maź, w której zatopione są zmielone ziarna kawy oraz zierenka cukru. Zapach kawy jest obłedny. Uwielbiam. 
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Peeling należy nabrać palcami i rozprowadzić na wilgotnej skórze. Przybiera wtedy bardziej płynną formę i przyjmnie się nim masuje ciało. Jak to w przypadku peelingu z kawą, trzeba liczyć się z tym, że trzeba będzie umyć wannę lub inne rzeczy, które uda nam się upaćkać peelingiem w trakcie masażu. Peeling świetnie się sprawdza w usuwaniu resztek samoopalacza. Poza tym tak jak obiecuje producent, peeling świetnie złuszcza martwy naskórek i wygładza skórę. Drobinki ścierające są dość mocne i skuteczne, ale nie wywołują podrażnień. Wprawdzie nie zauważyłam, żeby moje uda czy pośladki zeszczuplały od samego peelingowania, ale skóra jest wyrażnie bardziej napięta. 
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Jedyne co mnie zraziło po pierwszym użyciu, to film na skórze jaki pozostał. Poczułam niesmak. Ale im wiecej dotykała skórę to film wydawał mi się przyjemny. Tak, jakbym po peelingu zaraz posmarowała się olejkiem czy masełkiem. Ostatecznie się z tym efektem polubiłam, bo skóra jest przyjemnie nawilżona, ale nie oblepiona..
Nacomi, Naturalny cukrowy peeling do ciała, antycellulitowy i ujędrniający
Znacie peelingi marki Nacomi? Jeśli szukacie przyjemnego cukrowego peelingu na bazie kawy, to z mojej strony mogę Wam polecić właśnie ten od Nacomi. Ja mam w zapasie jeszcze wersję kokosową i bardzo jestem jej ciekawa :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...