Monday, 22 May 2017

Bell : Eyebrow Gel Mascara.

Tusz do brwi marki Bell pojawił się już jakiś czas temu w Biedronce. Nie pamiętam teraz ile było wersji kolorystycznych, ale moja mama wybrała dla mnie najciemniejszą, numer 03.
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Od dawna już wiecie, że bardzo lubię tego typu produkty, dlatego ucieszyła mnie niespodzianka od mamy. Tusz jednak leżał trochę w zapasach, zanim postanowiłam go używać.
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Opakowanienie jest typowe dla tego typu produktu, odkrecane, ze spiralką. W środku znajduje się 9g produktu. Spiralka okazała się super! Bardzo przypadła mi do gustu. Jest malutka, wygodna i precyzyjna. Uwielbiam ten typ. Sam żel ma odpowiednią konsystencję i bardzo dobrze utrwala brwi nie sklejajac ich czy oblepiając. Żelem bardzo szybko też mogę brwi przyciemnić i podkreślić, kiedy nie mam czasu wyrysowywać ich kredką czy pomadą do brwi.
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Jedyne zastrzeżenie mam do koloru żelu. 03 okazał się popielata czernią. Sprawia, że moje brwi nabieraja szarego odcienia. Nie podoba mi się. 
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Sam produkt okazał się dobry, z wygodną spiralka, ale mam po prostu wybrany nieodpowiedni dla mnie odcień. Wolałabym coś bardziej chłodno brązowego.
Bell, Eyebrow Gel Mascara
Znacie ten żel? A może inne Biedronkowe produkty Bell do makijażu? Jestem ciekawa :)

Sunday, 21 May 2017

I ♥ Makeup : Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter.

Dzisiaj mam dla Was notkę na temat nietypowego produktu marki I ♥ Makeup. Jest to Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter! Jeśli chcecie się dowiedzieć coś wiecej na temat tego cuda, to zapraszam do dalszej części posta.
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
Opakowanie rozświetlacza to kartonik w kształcie serca. Na pewno kojarzycie te serduszka z innych wypiekanych produktów tej marki, np Triple Baked Highlighter "Goddes Of Love". 
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
A Rainbow Highlighter to produkt również wypiekany, a środek opakowania wygląda po prostu uroczo! Skusiłam się na ten produkt, ponieważ jestem sroką, lubię błyskotki. Ale po właściwościach produktu nie spodziewałam się niczego powalającego i byłam pewna, że rozświetlacz nie będzie do użytku, ze względu na swój kolor. Jednak bardzo, bardzo chciałam go po prostu posiadać :)
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
Stworzony przez jednorożców rozświetlacz wygląda jak tęcza. Wypiekane serduszko rozświetlacza składa się z 5 kolorowych pastelowych pasków : różowego, żółtego, zielonego, niebieskiego oraz fioletowego. O dziwo, rozświetlacz jest bardzo drobno zmielony i zostawia na skórze lśniącą taflę a nie błyszczące niewiadomo co.  Każdy z kolorów jest nieżle napigmentowany i jak się domyślacie, można każdego używać osobno lub łączyć je ze zobą. 
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
Efekt zieolonego, fioletowego czy niebieskiego rozświetlacza na twarzy średnio wspisuje się w mój gust, ale te rozświetlające kolory zaaplikowane w wewnętrznym kąciku oka czy na środek powieki wyglądają naprawdę ciekawie i przyzwoicie. Uważam jednak, że efekt na skórze jaki uzyskamy ze zmieszania wszystkich kolorów na raz jest jak najbardziej do przyjęcią i jak najbardziej do "noszenia". Wszystkie kolory razem dają bardzo ładny chłodny na kórze blask.
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
Jeśli chodzi o mie, to ten tęczowy rozświetlacz jest bardziej ładnym gadżetem niż rozświetlaczem po który sięgam na codzień. Mam mnóstwo innych super rozświetlaczy, które wolę używać, ale Unicorns Heart Highlighter jest całkiem niezły i naprawdę do noszenia. Jeśli lubicie chłodne rozświetlacze, to jak najbardziej się on sprawdzi. Koszuje niewiele, więc jeśli o nim myślicie, to warto się skusić :)
I ♥ Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Highlighter
Co myslicie o tym rozświetlaczu stworzonym przez jednorożce? :)


Wednesday, 17 May 2017

Origins : GinZing Energy Boosting Moisturiser.

Po tresciwym kremie na dzień jak stosowałam przez zimowe miesiące (Kiehl's Rosa Arctica Lightweight Cream) postanowiłam wiosną wrócić do lekkiego kremu.  Wiosną i latem zdecydowanie lepiej mojej skórze służą lekkie nawilżające kremy na dzień i bogatsza wieczorna pielegnacja. Rok temu wiosną, latem i wczesną jesienią świetnie sprawdziły się u mnie dwa kremy : Clinique Moisture Surge Extended Thirst Relief oraz Kiehl's Ultra Facial Oil Free Cream Gel. Z chęcią bym do nich wróciła, ale ponieważ lubię testować nowości to postawiłam na coś zupełnie innego i wybrałam krem Origins z serii GinZing. Rozświetlający krem pod oczy z tej serii już kiedyś używałam i byłam z niego bardzo zadowolona. Czy krem na dzień również się sprawdził?
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Według producenta krem do twarzy Origins z serii GinZing to lekki, bez tłuszczowy, dodający energii krem nawilżający, który błyskawicznie nawilża i sprawia, że skóra promienieje zdrowym blaskiem. Wzmocniony jest takimi legendarnymi składnikami rewitalizujacymi skórę jak żen-szeż oraz ziarna kawy. Pozbawiona życia skóra szybko zostaje odświeżona i zrewitalizowana promieniejąc zdrowym i pełnym energii blaskiem. Krem przeznaczony jest do stosowania rano i wieczorem.
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Przypomnę Wam tylko jaki mam typ cery. Moja cera jest bardzo kapryśna i łatwo przetluszczająca się. Na ciężkie i treściwe kremy reaguje zapychaniem i wzmożoną produkcją sebum. Im mniej kosmetyków na nią nakładam, typ lepiej. Kiedy jeszcze zimą dobrze reaguje na kremy i olejki, to już wiosną i latem sprawdzają się na niej lepiej kremy o żelowej konsystencji. Krem żel jednak musi moją cere odpowiednio nawilżać i pielęgnować. Decydując się na krem Origins pomyślałam, że wiosną przyda się jej taki "energy boosting". 
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Opakowanie to plastikowy odkręcany słoiczek mieszczący 50ml kremu. Konsystencja kremu jest kremowo żelowa. Lekka, biała i szybko wchłaniająca się. Krem bardzo przyjemnie pachnie pomarańczami, co bardzo mi umila jego stosowanie. Nie jest to jednak zapach męczący i intensywny. Zaaplikowany na skórę szybko się wchłania i stanowi świetną bazę pod podkłady, które posiadam.
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Jeśli chodzi o działanie to jestem bardzo zadowolona. Krem żel świetnie dogaduje się z moją cerą. Jest lekki i nie obciąża jej, wystarczająco nawilża i pielęgnuje w ciągu dnia. Moja cera obecnie jest w dobrym stanie i ma ładny kolor, ale rano ten produkt dodatkowo budzi ją do życia i dodaje energii. Krem jednak stosuję jedynie na dzień, ponieważ w wieczornej pielęgnacji stawiam na innego typu produkty.
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Chciałam lekkiego, nie obciążającego, ale nawilżającego skórę kremu na dzień? Mam dokładnie to, co chciałam i czego obecnie od kremu na dzień wymagam. Na mojej przetłuszczajacej się cerze krem się sprawdza rewelacyjnie, ale podejrzewam, że dla cer suchych jego kremowo żelowa lekka konsystencja może nie wystarczyć.  
Origins, GinZing Energy Boosting Moisturiser
Znacie produkty marki Origins i serię GinZing?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...