Wednesday, 27 May 2015

Mac : Wash & Dry, Blush "Hipness".

Ostatnio moje dwa róże Mac dobiły denka, więc kiedy zobaczyłam, że w nowej kolekcji Mac Wash & Dry są dwa przepiękne róże, postanowiłam uzupełnić swoje zapasy "różowe" i wybrałam odcień Hipness.
Mac Wash & Dry Blush "Hipness"
Cała kolekcja Wash & Dry ma bardzo kolorową szatę graficzną, w typowo letnich kolorach. Nie przypadły mi do gustu opakowania, są za pstrokate, no ale zdarza się :)
Mac Wash & Dry Blush "Hipness"
Róż Hipness jest opisany jako "light peach", z czym się zgadzam całkowicie. To ciepły średni koralowo brzoskwiniowy odcień. Ma wykończenie Frost, więc zawiera bardzo deliktany shimmer. To mój pierwszy róż Mac o tym wykończeniu. Konsystencja różu jest dość twarda, i najlepiej mi się go nabiera i aplikuje średnio miękkim pędzlem. Róż przy aplikacji nie pyli, ale bardzo łatwo się na policzkach rozciera. Wystarczy tylko niewielka ilość nabrana na pedzel, by uzyskać ładny rumieniec na policzkach, więc domyślam się, że produkt będzie bardzo wydajny. Trwałość różu jest wyśmienita, tak jak każdy inny róż Mac, Hipness utrzymuje się cały dzień. Widać go na policzkach nawet wtedy, kiedy po podkładzie na twarzy nie ma już śladu. 
Mac Wash & Dry Blush "Hipness"
Hipness wpisuje się idealnie w mój wakacyjny gust jeśli chodzi o kolor na policzkach, i mimo, że w UK jeszcze nawet na dobre się nie rozkręciła wiosna, jest szaro i ponuro, to zdarzyłam się z tym różem bardzo polubić.

Jak Wam się podoba? Macie już swoje typu na wiosnę i lato?

27 comments:

  1. U nas też buro szaro i ponuro :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. koniec końcem lato i tak przyjdzie do Was, a tutaj niekoniecznie :(
      no nic, trzeba się maziać kolorami chociaż by tą szarość rozweselić :)

      Delete
  2. Pogoda w PL taka sama ;) Róż bardzo mi się podoba!

    ReplyDelete
    Replies
    1. w czerwcu będę w Polsce, więc liczę, że będzie już letnia pogoda :)

      Delete
  3. Mój Tomasz w kornwalii i u nich częściej ładna pogoda niż u nas. Bosz jak ja bym chciała zdenkować jakiś róż, wydałam większość, zostawiłam sobie trzy i tak dna w żadnym nie widać. Piękny kolorek:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj Kornwalia :) w Manchester jest brzydka pogoda nawet wtedy, kiedy wszedzie świeci Słońce... takie fronty się spotykaja :(
      wolałabym, żeby mi się teraz nic nie skończyło, bo chcę mieć je wszystkie co mam :)

      Delete
  4. naprawdę zużyłaś dwa róże?wooow

    a hipness przepiękny; uwielbiam takie kolorki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj to róże które już używałam kilka lat :) Blush All Day już pokazywałam na blogu :)
      także miały prawo :) teraz mam kilka róży które uzywam naprzemiennie i na nich ani śladu zużycia, więc minąl lata zanim coś zdenkuję znowu...

      Delete
    2. heh, to tak jak u mnie. ale tylko jednego różu nie potrafiłabym posiadać :P

      Delete
  5. Sliczny jest ten roz! :) tez te opakowania nie do konca do mnie przemawiaja...

    ReplyDelete
    Replies
    1. zgadzam się, kolor jest naprawdę cudny! :)

      Delete
  6. choc rózu nie uzywam to z maca bym chetnie przyjeła:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. kiedyś też nie uzywałam :) miałam różne drogeryjne i jakoś tak do mnie nie przemawiały. Ale skusiłam się na Maca po raz pierwszy i przepadłam :) są naprawdę wyjątkowe :)

      Delete
  7. Super kolorek, bardzo mi się spodobał jak go macałam w salonie, jednak mam już coś podobnego i tym razem wygrał rozsądek i spasowałam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja zamówiłam swój Hipness online w ciemno, bez macania i jak przyszedł, to pomyślałam, że jest identyczny z Peaches & Cream z serii Sharon Osbourne... okazało się jednak, że są zupełnie różne :) tamten jest jednak bardziej różowy i chłodny.

      Delete
    2. No to fajnie, ze Ci się nie zdublował :) Zamawianie w ciemno zawsze jest trochę ryzykowne.

      Delete
    3. sprawdzałam w necie swatche, zazwyczaj wiem z wyprzedzeniem co i czy chcę coś z nadchodzącej kolekcji Mac :) no a poza tym jeśli mi się nie spodoba, mogę zawsze zwrócić lub sprzedać za więcej, limitowanki się rozchodzą w UK jak świeże bułeczki i na ebay są warte póżniej sporo więcej :) nie raz już tak coś sprzedałam z MAc z dużym zyskiem :)

      Delete
  8. ja wgl nie używam róży choć zawsze mnie kuszą w drogeriach :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. kochana ja mam ponad 30 lat i róże zaczęłam uzywać dopiero po 30 urodzinach :)

      Delete
  9. beautiful post :) kisses:)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    ReplyDelete
  10. jaki piękny odcień tego różu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki :) nie żałuję zakupu :)

      Delete
  11. Piękny kolor! W ogóle szacun za zdenkowanie róży z MACa ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie się zastanawiam, czy je kupić ponownie, bo to moje dwa pierwsze w ogóle róże z Mac i mam do nich sentyment... :)
      ja nie zuzyłam tych róży w pół roku, bo lata mi to zajęło :) dwa kolejne puste opakowania na nową pomadkę z Back To Mac :)

      Delete
  12. Piękny kolor. Uwielbiam takie odcienie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. cieszę się, że Tobie również sie podoba :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...