Sunday, 30 August 2015

Bielenda : Golden Oils, Dwufazowy Złoty Eliksir do ciała.

Bielenda, Golden Oils, Dwufazowy Złoty Eliksir do ciała
Dwufazowy złoty eliksir do ciała z drogocennymi olejkami (arganowy, marula i kukui) Bielenda skusił mnie od razu do zakupu, gdy zobaczyłam go na półce w drogerii. Kosztował mnie coś koło 15zł na promocji.
Bielenda, Golden Oils, Dwufazowy Złoty Eliksir do ciała
Produkt "zawiera w sobie prawdziwą moc drogocennych olejków piękna połączoną z wyjątkową kombinacją złotej perły. Eliksir w aksamitny sposób rozprowadza się po ciele, nadaje skórze wyjątkowej miękkości i satynowego wykończenia, podkreśla lekko opalony odcień i nadaje jej subtelnego blasku. Idealna proporacja olejków i złotej perły sprawi, że jedną aplikacją nawilżysz i odżywsz skórę, a także uzyskasz efekt widocznie piękniejszego i promiennego ciała."

Bielenda, Golden Oils, Dwufazowy Złoty Eliksir do ciała
Olejek jest zamknięty w plastikowej buteleczce z pompką. Niestety nie jest to najlepsze według mnie rozwiazanie, ponieważ olejek lubi sobie prysnać nie tam gdzie chcę. Generalnie nie używam tego olejku w celu nawilżania skóry, od tego mam inne produkty. Raczej w celach upiększających skórę. Lubię go sobie rozsmarować na dekoldzie, rękach i przede wszystkim nogach. Skóra nabiera takiego ładnego odcienia i i jest pięknie rozświetlona! Drobinki wspaniale podkreślają letnią opaleniznę i nie są zupełnie nachalne. Olejek łatwo się rozprowadza i szybko wchłania pozostawiając skórę miękką i pełną blasku. Na skórze nie pozostaje tłusta od olejku warstwa, a drobinki nie wędrują na ubranie ;)
Bielenda, Golden Oils, Dwufazowy Złoty Eliksir do ciała
Uwielbiam ten produkt! Nigdy nie miałam olejku ze złotymi drobinkami Nuxe, ale myślę, że dwufazowy olejek Bielenda może być jego tańszym zamiennikiem. Weźcie tylko pod uwagę, że bohater dzisiejszego posta jest parafinowcem. 

Fajny gadżecik do podkreślania opalenizny i upiększania skóry :) Używacie tego typu upiększaczy skóry?


Friday, 28 August 2015

Rimmel : Lasting Finish By Kate Nude Collection ♥ 45.

Rimmel Lasting Finish By Kate Nude Collection ♥ 45
Dosyć niedawno w szfie Rimmel pojawiła się nowa kolekcja pomadek Kate Moss. Nosi nazwę Nude Collection. Dostępnych jest 5 odcieni pomadek oraz jedna bezbarwna (ochronna). Do wyboru mamy nudziaki z różnymi tonami - beżowe, różowe, chłodne, ciepłe. Producent również sugeruje, na podstawie odcienia cery, jaki kolor pomadki wybrać. Ja nie do końca się z tą sugestią zgadzam, ponieważ sugerowany kolor wyglądałby na moich ustach jak korektor. Dlatego wybrałam kolor w którym najlepiej się czuję - różowy nude.
Rimmel Lasting Finish By Kate Nude Collection ♥ 45
Opakowanie pomadki sugeruje z jakim typem pomadki mamy doczynienia. Jest w kolorze nude, na którym znajduje się podpis Kate. Konsystencja i zapach pomadki jest typowy dla pomadek z serii Lasting Finish. Pomadka jest kremowa, przyjemnie się ją na usta aplikuje. Kolor na ustach rozprowadza się równomiernie. Kolor 45 to różówy odcień nude, który jest jaśniejszy od mojego naturalnego koloru ust. Wyglada bardzo naturalnie i myślę, że mi pasuje. Trwałość pomadki to 2-3 godziny, po czym zaczyna się równomiernie ścierać. 
Rimmel Lasting Finish By Kate Nude Collection ♥ 45
Mój kolor, numer 45, bardzo mi się podoba, ale nie skuszę się na żaden inny z pozostałych, ponieważ są zupełnie nie w moim guście.
Znacie już tą kolekcję?

Wednesday, 26 August 2015

Boots : Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution.

W angielskich drogeriach mamy teraz coraz większy wybór płynów micelarnych. Jeszcze do niedawna był tylko jeden, z L`Oreal. Obecnie jest w czym wybierać, więc tym razem postanowiłam wypróbować Boots Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution. Z produktami Boots Botanics nie miałam wcześniej styczności, więc nie wiedziałam za bardzo czego się spodziewać.
Boots Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution
Opis produktu jest jednak bardzo zachęcający:
"This cleansing solution feels as gentle as water on the skin, to dissolve make up, unclog pores and remove impurities. Skin feels toned and smooth in one easy step. No rinsing required for use on the face, eyes and lips. Hibiscus is nature’s brightness booster and a wonderful hue of pink. Natural AHA’s from the flower act as mild exfoliators to help leave skin smoother and brighter. Our beauty scientists have worked with the world experts in plant science at Royal Botanic Gardens, Kew (England), to bring you beautiful, plant powered skin care that’s proven to work. Suitable for all skin types. Alcohol and Soap free. Fragrance free."

Woda micelarna jest zamknieta w lekkiej pastikowej butelce mieszczącej 250ml produktu. Wadą tej butelki jest brak jakiegokolwiek dozownika. Mamy tutaj jedynie nakrętkę, pod którą znajduje się duży otwór. Nie zdarzyło mi się wprawdzie wylać tej wody, czy wylać na wacik za dużo, ale myślę, że powinno tutaj być lepsze rozwiązanie. 
Boots Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution
Produkt jest zupelnie bezzapachowy. I najważniejsze, świetnie działa! Robi to, co ma robić i robi to wyśmienicie. Zmywa świetnie makijaż oczu i twarzy. Radzi sobie ze zmyciem podkładów matujacych czy "longlasting". Wystarczy też tylko przyłożyć do powieki wacik nasączony produktem, przytrzymać kilka sekund i przetrzeć delikatnie, by usunać tusz z rzes i eyeliner, wraz z całą resztą makijażu oka. Woda micelarna Botanics nie podrażnia i nie wysusza mojej skóry. Skóra po demakijażu nie jest ściągnieta. Nie mam do jej działania w ogóle zastrzeżeń . Taka niepozorna, ale jak działa :) Bardzo przyjemny i skuteczny produkt!

Z przyjemnością bedę wracać do tego produktu w przyszłości. Cena promocyjna Boots Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution to £2.99, a cena regularna to £4.49.

Tutaj skład:
Boots Botanics All Bright Micellar 3 in 1 Cleansing Solution





Tuesday, 25 August 2015

Primark : PS..., Velvet Matte Lipstick Crayon ♥ 06.

Proszę państwa! W Primarku pojawiły się kosmetyki do makijażu. Kilka serii.  Za grosze. Kuszą niezmiernie i zbierają dobre opinie na youtubie. Niektóre kosmetyki do złudzenia przypominają kosmetyki Golden Ros (mają identyczne opakowania). Na co skusiłam się ja? Oczywiście, na produkt do ust, Velvet Matte Lipstick Crayon w odcieniu 06.
Primark, PS... Velvet Matte Lipstick Crayon ♥ 06
Kredka swoim wyglądem przypomina kreskę do ust Wibo. Opakowanie przyzwoite, jednak kredkę trzeba ostrzyć. Wybrałam sobie kredka w odcieniu ciepłego neutralnego różu.  Efekt na ustach jest matowo satynowy. Bardzo mi się podoba. Jeśli chodzi o kolor na ustach, to na moich wychodzi troche zbyt ceglany, wolałabym żeby wpadał bardziej w fiolet. No cóż.
Primark, PS... Velvet Matte Lipstick Crayon ♥ 06
Właściwości kredki są w porządku. Latwo się ją na usta aplikuje. Kolor rozprowadza się równomiernie i również równomiernie się ściera. Trwałość na ustach dzięki satynowemu wykończeniu jest wielogodzinna. Formuła kredki w żaden sposób nie wysuszyła mi ust. Jest bardzo przyjemna w noszeniu. Właściwości kredki są na plus, jednak kolor nie do konca mi podpasował.
Primark, PS... Velvet Matte Lipstick Crayon ♥ 06
Jeśli chodzi o produkty do ust, to do wyboru są jeszcze inne odcienie kredek, pomadek, konturówek i inne serie. Może się na coś skuszę ? Velvet Matte Lipstick Crayon kosztuje £2 ;)

Sunday, 23 August 2015

Bielenda : Drogocenna Mgiełka Arganowa Samoopalająca 2 w 1, ciało i twarz.

Bez samoopalacza nie wyobrażam sobie wiosny, lata i jesieni. Lubię sięgać szczególnie po mgiełki samoopalające. Dzięki nim uzyskuję dokładnie taki efekt, na jakim mi zależy.
Bielenda Drogocenna Mgiełka Arganowa Samoopalająca 2 w 1, ciało i twarz
Drogocenna Mgiełka Arganowa Samoopalająca do ciała i twarzy Bielenda jest również moim zeszłorocznym ulubieńcem. Obecnie kończe drugie opakowanie tego produktu.
Producent deklaruje, że jest to wyjątkowy produkt pozwalający ekspresowo uzyskać efekt naturalnej opalenizny bez smug i przebarwień. innowacyjna formuła w bezpieczny i przyjazny sposób nadaje skórze złoty słoneczny odcień. Pierwsze efekty są widoczne już po godzinie od aplikacji. Systematyczne stosowanie sukcesywnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego złotego kolorytu. Mgiełka wchłania się ekspresowo, a przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikację, zapobiegając pojawieniu się nieestatycznych smug i miejscowych przebarwień. Piękny egzotyczny zapach mgiełki pozostaje na ciele na długo. 

Wiecie co? To wszystko prawda :) Uwielbiam ta mgiełkę! 
Koniec posta.

Macie swoje ulubione produkty samoopalające?

Thursday, 20 August 2015

Eveline : Elixir 8 w 1, Luksusowy olejek do regeneracji skórek i paznokci z olejem arganowym.

Moje skórki wokół paznokci, zarówno na dłoniach jak i na stopach, są bardzo problematyczne. Bardzo łatwo się przesuszają, pękają, rogowacieją i się zadzierają. Dlatego muszę o nie systematycznie dbać i je pielęgnować. Niestety sam krem do rąk nie wystarcza i muszę sięgać po specyfiki przeznaczone do pielęgnacji skórek i paznokci. Spośród różnych produktów dostępnych na rynku, najbardziej odpowiadają mi olejki i to właśnie po nie sięgam regularnie. Dzisiejszym bohaterem posta jest olejek, który obecnie używam - Eveline Elixir 8 w 1 Luksusowy olejek do regeneracji skórek i paznokci z olejem arganowym.
Eveline Elixir 8 w 1, Luksusowy olejek do regeneracji skórek i paznokci z olejem arganowym
Producent tak opisuje swój produkt: 
"INTENSYWNIE REGENERUJĄCY OLEJEK DO SKÓREK I PAZNOKCI Z OLEJEM ARGANOWYM ODŻYWIA I REWITALIZUJE SKÓRKI, WZMACNIA I UTWARDZA PAZNOKCIE. Skoncentrowana, szybko wchłaniająca się formuła eliksiru z unikalną kombinacją czystego oleju arganowego, awokado i migdałowego została opracowana do intensywnej regeneracji paznokci i skórek aby zapewnić optymalną pielęgnację suchym, zniszczonym skórkom i słabym, łamliwym paznokciom. Płytka paznokcia nabiera blasku, staje się gładka i odporna na uszkodzenia, suche pozadzierane i popękane skórki stają się miękkie i zdrowe."
Eveline Elixir 8 w 1, Luksusowy olejek do regeneracji skórek i paznokci z olejem arganowym
Olejek jest zamknięty w buteleczce typowej do lakierów do paznokci, ma też pędzelek do aplikacji. Konsystencja olejku jest dość lejąca się ale nie sprawia problemu przy aplikacji.
Ja stosuję olejek zawsze przed snem, a w ciagu dnia według potrzeb. Czasami aplikuję go kilka razy dziennie, a innym razem w ogóle. Olejek bardzo szybko skórki i okolice paznokci nawilża i sprawia, że te miejsca są miękkie.
Osobiście nie przeszkadza mi babranie się olejkiem. Ale wiem, że część z Was tego nie polubi. Zaaplikowany olejek nie wchłania się od razu, także muszę uważać na to, co później dotykam.  Przyzwyczaiłam się już jednak do olejków i na razie planuję przy nich pozostać.

Wednesday, 19 August 2015

New Look : Pure Colour Lipstick ♥ 74 Deep Pink.

New Look Pure Colour Lipstick ♥ 74 Deep Pink
Przez jakiś czas nie zaglądałam do sklepu New Look. Kiedy w końcu mnie tam nogi zaniosły w celu znalezienia może właśnie tam mojego wymarzonego kimona na lato, zdziwiłam się, kiedy zastałam tam szafę z kosmetykami do makijażu. Wybór produktów do ust jest wyśmienity, ceny niewielkie, więc wrzuciłam do koszyczka pomadkę w odcieniu Deep Pink.
New Look Pure Colour Lipstick ♥ 74 Deep Pink
Deep Pink to średni chłodny róż. Daje efekt "my lips, but better". Uwielbiam takie kolory na ustach. Pomadka jest zamknięta w czarnym schludnym opakowaniu. Przepięknie pachnie różami (oczywiście, jeśli tego zapachu nie lubicie to - śmierdzi różami). Konsystencja pomadki jest kremowa. Kolor na ustach rozprowadza się równomiernie. Pomadka jest dobrze napigmentowana. Na ustach nosi się bardzo komfortowo, równomiernie ściera, a jej trwałość na ustach to mniej więcej 3 godziny. Pomadka zawiera witamię E.
New Look Pure Colour Lipstick ♥ 74 Deep Pink
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tą pomadką. Głównie jej kolorem, ale pozostałym właściwościom nie mam nic do zarzucenia. Muszę ponownie zajrzeć do szafy kolorówki New Look. Może znajdę jeszcze coś ciekawego?

Jak się Wam podoba? Lubicie kolorówkę sklepów odzieżowych?

Monday, 17 August 2015

Avon : Blush & Bronze Trio.


Avon Blush & Bronze Trio
Bohaterem dzisiejszego posta jest Blush & Bronze Trio od Avon. Przyznam szczerze, że już jakiś czas temu wpadł mi ten produkt w oko, jednak nie byłam pewna czy zdjęcie w katalogu dobrze oddaje kolory. Kiedy jednak miałam okazję pomacać ten produkt na żywo, nie miałam żadnych oporów przed zamówieniem go.
Avon Blush & Bronze Trio
Opakowanie jest tradycyjne dla prasowanych produktów Avon. Czarne, lśniące i eleganckie, z lusterkiem. Do produktu nie był dołączony pędzelek ani gąbeczka, co mi w ogóle nie przeszkadza.

Avon Blush & Bronze Trio
Avonowe Trio składa się z trzech produktów - brązera, różu oraz rozświetlacza. Brązer jest matowy. Zupełnie. I ma bardzo ładny odcień bez pomarańczowych tonów. Intensywność koloru można budować, brązer bardzo łatwo się na skórze rozciera. Róż ma przepiękny brzoskwiniowy odcień. Jest również matowy. Bardzo łatwo się na skórze rozciera i tutaj również intensywność koloru na skórze można budować. Rozświetlacz ma cudowny odcień. Pięknie zmielony, bez nachalnych drobinek. Ciepły, złoty. Idealny do rozświetlania różnych części twarzy. Jeśli chodzi o trwałość tego tria to jest w porządku. Wszystko ładnie się trzyma do demakijażu twarzy.

Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Każdy kolor z tego tria jest przyjemny w używaniu, a razem tworzą naprawdę świetny produkt! Często też mieszam wszystkie kolory i aplikuję na policzki po prostu jako róż. Zdarza mi się równiez użyć tego trio zamiast cieni do powiek. Brzoskwinia ląduje na całej powiece, brązerem podkreślam załamania powiek i powieki dolne, zaś rozświetlacz służy do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka. Jest to bardzo bardzo uniwersalny kosmetyk. Polecam!

Inny produkt Avon, który przpadł mi to gustu, to CC Colour Correcting Pearls.

Sunday, 16 August 2015

Chanel : Rouge Coco Shine ♥ 55 Romance.

Chanel Rouge Coco Shine ♥ 55 Romance
Chanel Rouge Coco Shine... Od dawna marzyłam o kupnie tej pomadki. Ale przez długi czas jakoś się nie złożyło i kupno pomadki odkładałam. Kiedy jednak zobaczyłam tą pomadkę w sklepie bezcłowym na lotnisku, w cenie dużo niższej, zdecydowałam się ją w końcu kupić. Postanowiłam wybrać kolor jak najbardziej neutralny, żebym mogła po tą pomadkę sięgać regularnie i na codzien, a nie czekać na specjalna okazję, by ją użyć. Postawiłam na bezpieczny odcień. Czyli naturalny delikatny róż. 
Chanel Rouge Coco Shine ♥ 55 Romance
Kolor Romance to dziewczęcy ciepły róż. Bardzo ładnie podkreśla kolor ust nadając im delikatny różowy odcień. Wykończenie na ustach jest lśniące.

Pomadka zamknięta jest w eleganckim czarnym lśniącym opakowaniu ze złotymi akcentami. Konsystencja szminki jest bardzo lekka, wręcz żelowa. Dość miękka, ale nie topi się i nie rozmazuje. Sztyft przyjemnie sunie po ustach i równomiernie pokrywa je kolorem. Nie zbiera się i nie waży. Pomadka na ustach jest zupełnie niewyczuwalna, przyjemnie otula usta jak balsam. Usta wyglądają soczyście i optycznie większe.  Trwałość pomadki nie jest jej mocną stroną ponieważ już po 2 godzinach usta wymagają poprawki. Jednak biorąc pod uwagę konsystencję pomadki i jej wykończenie na ustach, nie spodziewałam się megatrwalosci. 
Chanel Rouge Coco Shine ♥ 55 Romance
Tak jak wspomniałam wyżej, mój odcień Romance jest naturalny, więc nie wiem jak  jest z pigmentacją np czerwieni. Podoba mi się jeszcze jeden odcień, ale jest również delikatny, tylko chłodny i z drobinkami. No ale póki co jeszcze na niego się nie zdecydowałam.

Jestem zadowolona z zakupu. Zarówno z koloru pomadki, jej właściwości i niższej ceny :)

Friday, 14 August 2015

Mac : Veluxe A Trois, Veluxe Pearlfushion Shadow ♥ Fabulous Three.

Jednym z moich ostatnich nabytków są potrójne perłowe cienie Mac Veluxe A Trois w odcieniu Fabulous Three. Generalnie nie przepadam za błyszczącymi powiekami, ale na codzień bardzo często używam pomadek matowych, więc pomyślałam, że może coś na powiekach pokombinuję ;)
Mac Veluxe A Trois, Veluxe Pearlfushion Shadow  ♥ Fabulous Three
Z serii Veluxe A Trois mamy do wybory 6 potrójnych cieni. Mi spodobały się dwie paletki, w których królują róże i fiolety.  

Fabulous Three to mieszanina trzech odnieni - szampańskiego beżu, chłodnego różu oraz burgundu. Wszystkie cienie są błyszczące, ale różnią się wykończeniem. Najbardziej błyszczący, z dość dużymi drobinkami, jest środkowy pasek - chłodny róż. Burgundowy ma równiez drobinki, ale mniejsze. Natomiast szampański beż jest perłowy.
Mac Veluxe A Trois, Veluxe Pearlfushion Shadow  ♥ Fabulous Three
Zazwyczaj nakładam szampański beż na całą powiekę, łącznie z wewnętrznym kącikiem oka. W załamaniu powieki cień burgundowy, którym również podkreślam dolną powiekę. Najbardziej błyszczący kolor ląduje na środku górnej powieki. Cień burgundowy jest bardzo mocno napigmenowany, więc kolor można budować, co pozwala wyczarować delikatny makijaż na dzień, lub mocniejszy na wieczór.

Według mnie wszystkie trzy cienie idealnie się ze sobą komponują. Nie jestem wprawdzie mistrzynią makijazu, ale ... Polubiłam je :) Oczywiście pod cienie używam bazy Mac, na której makijaż oka pięknie utrzymuje się cały dzień. Cienie maja bardzo przyjemną konsystencję i świetnie się na powiekach rozcierają. 
Mac Veluxe A Trois, Veluxe Pearlfushion Shadow  ♥ Fabulous Three
Lubicie perłowe / błyszczące cienie?

Wednesday, 12 August 2015

Barry M & Rimmel : kolorowe paznokcie.

kolorowo lakierowo
Dzisiaj mam dla Was krótką lakierową notkę. Pogoda na dworze przepiękna, mamy dzisiaj prawdziwe lato, więc i na moich paznokciach dziś wesoło i soczyście. 
kolorowo lakierowo
Jak się Wam podoba?

Do wykonania paznokci użyłam:
Barry M, Gelly Hi-Shine w odcieniu Pomegrante (malinowy róż)
Barry M, w odcieniu Bikini (niebieski)
Barry M, Gelly Hi-Shine w odcieniu Sugar Plum (róż)
Barry M, Gelly Hi-Shine w odcieniu Guava (seledyn)
Rimmel, Salon Pro w odcieniu Purple Rain (fiolet)

Sunday, 9 August 2015

Delia : Masełko do ust ♥ kusząca jagoda.

Masełko do ust z olejem arganowym i wiatmną E doskonale nawilża, regeneruje i sprawia, że nawet najbardziej wysuszone usta stają się gładkie i delikatne. Skutecznie chroni je przed szkodliwym działaniem wiatru, słońca i temperatury. Rozpieszcza zmysły pięknym jagodowym zapachem.
Delia Masełko do ust ♥ kusząca jagoda
Nie mam większego problemu z pielęgnacją moich ust. Mimo stosowania matowych / satynowych pomadek są w całkiem dobrej kondycji i nie narzekam na ich przesuszenie. Dlatego pakując moją małą kosmetyczkę na urlop w Polsce (gdzie moja skóra, usta i skórki wokół paznokci zawsze się przesuszają na wiór), zapomniałam spakować coś nawilżającego do ust. Gdy odkryłam "braki", pognałam do drogerii i sięgnęłam po najbardziej urocze małe opakowanie, które mi się rzuciło w oczy. Było to masełko do ust Delia o zapachu kuszącej jagody.
Delia Masełko do ust ♥ kusząca jagoda
Opakowanie było zapakowane w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie informacje o produkcie. Spodziewałam się, że masełko będzie zamknięte w plastikowym odkręcanym pudełeczku. Zdziwiłam się, kiedy ujrzałam coś innego. Jest to małe, plastikowe opakowanie z klapką. Wygląda jak cień do powiek! Całość, wraz z kolorem masełka (jogurt jagodowy), wygląda przeuroczo :) 
Delia Masełko do ust ♥ kusząca jagoda
Masełko ma postać zbitej wazeliny, na ustach bezbarwnej. Ale o cudownym zapachu jagód! Zapach jest przyjemny i nie uciążliwy. Właściwości masełka są świetne. Właściwie nie mam się do czego przyczepić. Masełko bardzo dobrze nawilżało i odżywiało moje usta w Polsce, więc tym razem nie wróciłam z przesuszonymi :) Będąc teraz spowrotem w domu, nadal z przyjemnością po nie sięgam. Dla części z Was opakowanie może być wadą, jest mało higieniczne. Jednak ja używam masełka w domu, a wychodząc z domu zabieram ze sobą jajeczko EOS : Evolution Of Smooth Lip Balm " Coconut Milk".

Friday, 7 August 2015

Avon : Skin So Soft Enhance & Glow Body Lotion 7 in 1.

Będąc nastolatką moje nogi opalały się natychmiast, kiedy wystawiłam je na Słoneczko. Każdego lata cieszyłam się piękną złocisto brązową opalenizną nóg. Niestety z wiekiem przestałam się tak ładnie i szybko opalać, nie mam też ochoty leżeć na Słoncu godzinami, po to by paradować póżniej z czerwoną opalenizną, no i niestety w Manchester lato jest jakie jest, często nie ma go w ogóle i o Słońce trzeba się latem prosić. Dlatego zaczęłam sięgać po samoopalacze i balsamy brązujące. Zaczynam ich używać już wiosną ( w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy będzie można założyć szorty) i tylko na nogi. 
Avon Skin So Soft Enhance & Glow Body Lotion 7 in 1
W tym roku najpierw sięgnęłam po produkt z Avon, Skin So Soft Enhance & Glow Sensational 7 in 1 Glow Body Lotion (strasznie długa nazwa) for Medium Skin Tones. Zamówiłam go u mojej dobrej koleżanki konsultantki Avon w okazyjnej cenie, a jakże :)

Opis produktu brzmi następująco :
"Shimmery moisturising self - tanning lotion with firming action. SPF15. Formulated with Skin So Softs signature oils and Glow Technology, it works with your bodys chemistry to gradually deepen your natural complexion.
7 in 1 :
- sun kissed glow
- spf 15 protection
- smooth and soft skin
- even skin tone
- enhanced radiance
- firm skin
- flawless looking skin"

Produkt jest zamknięty w dużej tubie zawierającej 200ml baslamu. Tubka zamyka się na zatrzask i można na nim bez problemu tubkę postawić. Balsam ma średnio gęstą konsystencje. Bardzo ładnie pachnie, takim letnim zapachem, słodkim. Szybko się wchłania w skórę i nie pozostawia lepkiej warstwy. Balsam zawiera delikatny błyszczący shimmer, który bardzo ładnie odbija światło i nadaje skórze przyjemnego glow.
Avon Skin So Soft Enhance & Glow Body Lotion 7 in 1
Obecnie aplikuję ten balsam codziennie wieczorem po kąpieli tylko na nogi. Jeśli chodzi o działanie, to jest to balsam nadający skórze stopniowej opalenizny. Pierwszy delikatny efekt zauważyłam już po pierwszym zastosowaniu, ale na ładny odcień musiałam czekać dłużej. Skóra na nogach nabrała już ładnego złotego odcienia, jednak balsam używam nadal  codziennie dla podtrzymania efektu. Balsam nadaje ładną równomierną opaleniznę, nie robi plam i zacieków. Nie brudzi ubrań czy pościeli. Kiedy nadejdzie w końcu lato, mam zamiar balsamu używać z rana, by w ciągu dnia shimmer miał okazję się wykazać. Balsam bardzo dobrze sobie radzi z nawilżaniem skóry. W sumie to jestem zaskoczona, ponieważ mam na nogach w okolocach kości piszczelowej bardzo suchą skórę, którą muszę specjalnie nawilżać olejkami i masełkami. Produkt rzeczywiście nawilża i wygładza skórę, a przez efekt ładnej opalenizny skóra wygląda na ładniejszą i w jednolitym kolorze. Oczywiście plus za spf 15. Jeśli chodzi o efekt "firm", to nic takiego nie zauważyłam ;) Dodać jeszcze na koniec muszę, że balsam nie pozostawia na skórze smrodku, jaki zostawiają samoopalacze. Wręcz przeciwnie, zapach balsamu jest przyjemny (jak wspomniałam wyżej) i całkiem długo się na skórze utrzymuje.

Skin So Soft Enhance & Glow Sensational 7 in 1 Glow Body Lotion to bardzo fajny i przyjemny produkt. Z przyjemnością kupię go ponownie. Loto przybywaj!!

Skład: WATER/EAU, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, ETHYLHEXYL SALICYLATE, GLYCERIN, BUTYLENE GLYCOL, GLYCERYL STEARATE, PEG-8, DIHYDROXYACETONE,, THIODIPROPIONIC ACID, OLEA EUROPAEA (OLIVE) LEAF EXTRACT, SIMMONDSIA, CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, PUNICA GRANATUM FRUIT JUICE, SACCHAROMYCES, LYSATE EXTRACT, AMARANTHUS CAUDATUS SEED EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS, (SUNFLOWER) SEED OIL, BENZOPHENONE-3, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM,, ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, CETYL ALCOHOL, PARFUM/FRAGRANCE, ISOHEXADECANE, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE,, XANTHAN GUM, DIMETHICONE, HYDROGENATED LECITHIN, POLYGLYCERYL-3, DIISOSTEARATE, POLYSORBATE 60, DIMETHICONOL, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, CETEARYL ALCOHOL, CETETH-24, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, MICA/CI 77019, TITANIUM DIOXIDE/CI 77891, IRON OXIDES



Wednesday, 5 August 2015

Mac : Tinted Lipglass ♥ Pink Lemonade.

Tinted Lipglass to "Unikatowy błyszczyk dostępny w szerokiej gamie kolorów, który pozostawia na ustach wykończenie o wysokim połysku niczym powierzchnia szkła. Zaprojektowany tak, by aplikować go bezpośrednio na usta, na kredkę do ust lub szminkę. Tinted Lipglass to perfekcyjny produkt do stworzenia długotrwałego blasku. Napigmentowany, bardzo błyszczący - możesz uzyskać delikatny lub spektakularny efekt. Zawiera olejek jojoba, który zmiękcza i odżywia skórę. Produkt znajduje się w wygodnej buteleczce, posiada aplikator z gąbeczką, który umożliwia szybką, delikatną i łatwą aplikację."
Mac Tinted Lipglass ♥ Pink Lemonade
O Pink Lemonade marzyłam bardzo długo. Ale jakoś zawsze było mi z nim nie po drodze. Jak byłam zdecydowana go kupić, to był wyprzedany. W końcu upolowałam go rok temu przed wyjazdem wakacyjnym do Polski.  I... czar prysł...
Mac Tinted Lipglass ♥ Pink Lemonade
Pink Lemonade to cukierkowy róż ze srebrnym shimmerem. Wyglada przepięknie! 
Mac Tinted Lipglass ♥ Pink Lemonade
Opakowanie zawiera 4.8ml błyszczyka i jest zaopatrzone w wygodny i tradycyjny ścięty aplikator. Z opakowania zaczynają mi się ścierać napisy. Konsystencja błyszczyka jest bardzo gęsta i klejąca się. Błyszczyk to klej niesamowity. Nie przeszkadza mi to w błyszczykach, więc się nie czepiam, ale warto o tym wspomnieć. Niestety błyszczyk jest z tych "sprawiających" problem przy aplikacji. Bardzo ciężko jest go rozprowadzić równomiernie, błyszczyk się mazia i zbiera w załamaniach. Trzeba go również kontrolować podczas noszenia, ponieważ lubi się zgromadzić w miejscu łączenia się warg. Jestem bardzo rozczarowana tym błyszczykiem. Podobny problem z aplikacją i równomiernym nałożeniem koloru mam z dwoma pomadkami Mac (Mac : Lipstick "Sunny Seoul" oraz Mac : Lipstick "Costa Chic"). Jest to dość uciążliwe przy codziennym używaniu. 
Mac Tinted Lipglass ♥ Pink Lemonade
Kolor jest przepiękny, jednak właściwości sprawiają, że niechętnie sięgam po ten błyszczyk. Dlatego, jeśli uda mi się go w końcu zużyć, pewne jest, że do niego nie wrócę. Foch. Kropka.

 






Monday, 3 August 2015

Lovely : Turkusowy Eyeliner.

Po udanym zakupie eyelinera Lovely w kolorze granatowym, postanowiłam kupić jeszcze jeden kolor. Wybrałam odcień turkusowy. Niestety nie zwróciłam uwagi, że oprócz zwykłego eyelinera, są dostępne też metaliczne odcienie. Pech chciał, że chwyciłam właśnie metaliczny turkusowy!
Lovely Turkusowy Eyeliner
W przeciwieństwie do matowego granatowego, metaliczny  turkusowy okazał się kiepski. 
Lovely Turkusowy Eyeliner
Pędzelek ma wprawdzie wygodny, ale pigmentacja i kolor samego eyelinera jest tragiczna. Można paćkać, poprawiać i dokładać, a kolor nie rozprowadzi się równomiernie. Robią się prześwity, koloru w jednym miejscu jest więcej niż w drugim. Syzyfowa praca. Zadowalającego efektu niestety nie potrafię uzyskać. Szkoda, że capnęłam nie to wykończenie eyelinera, które chciałam.A następnym razem będę zwracać uwagę na to, co wkładam w biegu do koszyczka.

Saturday, 1 August 2015

Garnier : Pure Active, Anti - Imperfections BB Cream.

Z kremami BB Garnier mam różne doświadczenia. Kiedyś moim ulubieńcem była wersja do cery mieszanej i tłustej, ale za to zupełnie nie polubiłam się z Garnier : BB Cream + Blur, Miracle Skin Perfector with Correcting Primer, który miałam nadzieję uzywać latem. Tak się jednak na stało, ponieważ produkt nie sprawdza się w ogóle. 
Bardzo lubię z serii Pure Active żel do demakijażu, dlatego kiedy zobaczyłam w drogerii nowość z tej serii, Anti - Imperfections BB Cream, w dodatku w promocyjnej niższej cenie, postanowiłam go wypróbować. Wybrałam odcień Medium.
Garnier Pure Active, Anti - Imperfections BB Cream
Producent deklaruje, że produkt zawiera w składzie 2% kwas salicylowy i mieszanine mineralnych pigmentów, co ma wpłynąć na redukcją niedoskonałości na skórze i sprawić, że będzie ona gładsza. Krem ma bardzo lekką, nietłustą formułę, która się szybko wchłania i stapia ze skórą. Dodatkowo ma matowić cerę, wyrównywać jej koloryt i jednocześnie nawilżać. Nie jest również komadogenny.  Krem jest przeznaczony dla młodej cery z niedoskonałościami. Zawiera spf 15.

Moja cera wprawdzie już do najmłodszych nie należy, ale od zawsze walczę z niedoskonałościami, które się nasilają przed miesiączka, w stresie, podczas wyjazdów. Zaciekawił mnie ten produkt, opis brzmi całkiem nieżle, więc postanowiłam dać mu szansę w okresie letnim, kiedy nie lubię stosować na codzień ciężkich kryjących podkładów. Wolę coś lżejszego, a w razie awarii, wspomóc się korektorem.

Produkt zamknięty jest w tradycyjnej tubce z zatrzaskiem. Zaskoczył mnie zapach, ponieważ krem pachnie bardzo świeżo. Jakby ogórkami i melonem, arbuzem. Bardzo przyjemnie. Mój kolor Medium, okazał się dość ciemny, ale w sam raz, kiedy moja buzia zmieniła kolor z zimowego na letni, i lekko się opaliła. Zimą Medium będzie stanowczo nie dla mnie. Krem ma dość treściwą konsystencję, a jednocześnie lekką, w ogóle nie wyczuwalną na skórze. Bardzo przyjemnie się na twarzy rozprowadza pędzlem, natychmiast wyrównując koloryt cery i ładne się ze skórą stapia. Krem daje całkiem niezłe krycie i nie muszę dodatkowo używać korektora. Wykończenie na skórze nie jest matowe, dlatego muszę oczywiście na twarzy utrwalić go pudrem. Efekt na skórze jest ładny i naturalny. Niestety po godzinie czar pryska i krem BB zaczyna ze skóry bardzo nieładnie schodzić. Waży się, wchodzi w pory i wszelakie nierówności, nierówno się ściera (robią się na skórze prześwity), a moja cera strasznie, strasznie zaczyna się świecić. Wygląda to bardzo nieestetycznie!

Jestem kolejny raz rozczarowana kremem BB Garniera i obiecuję, że to był już ostatni, ostatni raz, kiedy się skusiłam!



 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...