Sunday, 25 October 2015

14 signs my Mac addiction is out of control.

14 signs my Mac addiction is out of control
Jakiś czas temu na stronie cosmopolitan.co.uk (tutaj możecie poczytać całość) czytałam zabawny artykuł o tym, po czym poznać, że uzależnienie od kosmetykóww Mac wymyka się spod kontroli. Ja komsetyki Mac uwielbiam, co już chyba zdąrzyliście zauważyć :) Chciałabym ich więcej, jednak ograniczenia finansowe nie pozwalają mi na spełnienie każdej mojej zachcianki. No cóż, cieszę się jednak z tego co mam i na co mogłam sobie pozwolić . Jakie są zatem moje sygnały świadczące o tym, że moje uzależnienie wymyka się spod kontroli? Potraktujcie to oczywiście z przymrużeniem oka :)
14 signs my Mac addiction is out of control
1. Moja historia w "google image" jest zapełniona swatchami pomadek, róży i kolekcji limitowanych Mac.
2. Z pamięcie mogę wymienić każdą pomadkę (i jej wykończenie) jaką mam, oraz listę pomadek, które jeszcze chciałabym mieć.
3. Często w sklepie Mac pytam obsługę o nowe kolekcje, o których oni nie mają jeszcze pojęcia, tym samym informując ich, że taka kolekcja się pojawi i co będzie zawierać.
4. Niektórzy ludzie ekscytują się zbieraniem punktów na kartach lojalnościowych, u mnie ekscytacja to akcja "back to Mac".
5. Idąc do sklepu Mac po jedną rzecz, na miejscu uświadamiam sobie, że tak naprawdę potrzebuję jeszcze coś, i coś, i coś i w efekcie wychodzę z kilkoma nowymi rzeczami. Dlatego staram się robić zakupy online, gdzie jest mniej pokus.
6. Trzy słowa, które powodują u mnie paraliż i serce przestaje bić na kilka sekund to "out of stock".
7. W poszukiwaniu upragnionej rzeczy, która jest na stronie internetowej Mac niedostępna przeszukuję ebay, Mac pl, Selfridges, Debenhams, House of Fraser, John Lewis, 3 sklepy stacjonarne w Manchester itd.
8. Zdarzyło mi się kupić odcień pomadki, której nie używam, ale kolor jest tak piękny, że samo patrzenie na pomadkę mi wystarcza.
9. Muszę ukrywać część swoich pomadek przed swoją drugą połówką. Dla niego posiadanie dwóch pomadek, to i tak o jedną już za dużo. Nie zrozumiałby...
10. Moja kolekcja kosmetyków Mac jest więcej warta niż moja kolekcja butów (ale mam tylko kilka par butów..)
11. Odliczam dni do premiery limitowanych kolekcji Mac tak,  jak dziecko odlicza dni do  Świąt i prezentów.
12. Wszystkie filmiki na youtube pt. " My Mac lipstick collection" oraz "Mac haul" są dla mnie jak filmy porno.
13. Najturdniejsza dla mnie część poranka, to podjęcie decyzji, którą pomadkę użyć i który róż będzie do niej pasował.
14. Prezenty w postaci kosmetyków Mac z okazji urodzin, na Święta, bez okazji - są zawsze mile widziane.


I to tyle o mnie w kilkunastu punktach :)



12 comments:

  1. O kurde, u mnie tylko się nie zgadza punkt 8 i 9. Ósemka, ponieważ kupuję TYLKO i wyłącznie takie kosmetyki, które wiem, że będę nosić, nigdy nie kupiłam i nie kupię niczego tylko dla koloru, kiedy wiem, że i tak tego nie użyję. A punkt dziewiąty dlatego, że nie muszę niczego ukrywać przed swoją Drugą Połówką, On wie, że jestem uzależniona od MACa, a szczególnie od ich pomadek i przymyka na to oko :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. hahaha :) mi się zdarzyło chyba dwa razy kupić jakiś limitowany odcień pomadki, zupełnie odcień nie dla mnie, po czym po jakimś czasie sprzedać i jeszcze zarobić na tym interesie kilka funtów ;)
      mój też wie, że uwielbiam Mac ;) ale jakoś tak, nie wydaje mi się, żeby mnie w tym chciał wspierać :) co innego mama, która sama lubi Mac i często mi coś podrzuca fajnego!

      Delete
    2. Mój to wie, że uwielbiam MAC i że to niejako moja obsesja, że mimo posiadania 12 pomadek od nich mam na liście jeszcze jakieś 25 innych i że je kupię (w końcu) wszystkie :D Wie, że kosmy to moja pasja, kocham kosmetyki i kocham MACa:)
      U mnie z kolorami to jednak jest tak, że wybieram tylko i wyłącznie to, co użyję, co będę używać, dlatego np. odpuszczam wiele pomadek, których kolor mi się bardzo podoba, ale na mnie wyglądają źle (np. Rebel).

      Delete
    3. mi byłoby łatwiej podejść do mojej obsesji, gdybym pracowła, bo tak cieżko mi się wydaje kasę z naszego wspolnego budżetu :)
      ja mam bzika na punkcie pomadek i róży Mac, innych kosmetyków mam naprawdę niewiele :)

      staram się też kupować odcienie, które są dla mie bezpieczne i będę uzywac, w stronę Rebel nawet nie spojrzałam :)

      Delete
  2. mój facet wie, ile mam pomadek, bo wszytkien trzymam na wierzchu. nigdy tego nie skomentował...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Moj sie pewnie domyśla bo przecież ciągle się po domu wala coś nowego i innego :) tez nie komentował nigdy. Ale moje pomadki i blyszczyki trzymam w dwóch miejscach. Holder z pomadkami stoi na kuferku w ktorym sa pomadki :) niby razem wszystko ale część schowana i nie razi po oczach :)

      Delete
  3. Replies
    1. ja również ale one mnie rujnują ! :)

      Delete
  4. Też bardzo lubię kosmetyki MAC, nie mam ich za wiele, ale jestem zadowolona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to najważniejsze, że jesteś zadowolona :) do tanich nie należą, więc lepiej, żeby się sprawdzały :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...