Friday, 12 February 2016

Gosh : Lip Oil ♥ 004 Raspberry.

Jakiś czas temu dosyć głośno było o olejkach do ust Clarins. Przyznam szczerze, że jako uzależniona od produktów do ust osoba, sama myslałam nad jego zakupem, ale zastanawiałam się, czy warto wydać taką sumę pieniędzy na olejek do ust. Na pomadkę owszem, ale produkt pielęgnacyjny? Okazało się jednak, że nie musiałam się długo głowić, ponieważ Gosh wypuścił na rynek swoją wersję olejku do ust - Lip Oil Huile Á Levres. Niestety nie mogę go porównać do olejków do ust Clarins, ale myślę, że może on być tańszym odpowiednikiem. Obecnie olejek jest dostępny w 4 wersjach zapachowych / kolorystycznych. Ja wybrałam dla siebie odcien Raspberry.
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Na stronie Gosh widnieje taki opis produktu :
"Inspired by nature GOSH presents a new nourishing lip oil, infused with a blend of precious oils and a natural Nordic super active ingredients. Lip oils are the new beauty essential and provides that perfect glossy look combined with loads of beneficial ingredients. They add a hint of colour and much more hydration than a lip balm. The GOSH LIP OIL provides perfectly conditioned and hydrated lips, together with a natural yet sophisticated look. Four shades of glossy natural Nordic wellness. It is beauty in the raw. The oils glide perfectly over your lips and melts instantly for a radiant natural vibrant look. The lips will feel nourished and look irresistibly fresh and glossy.
· Conditioned and hydrated lips
· Tinted colour
· Sea Buckthorn Oil protects and nourish lips
· Moringa, Argan, and Macadamia Oil moisturise lips
· VITASKIN  E – repairs, constructs and recovers".
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Wizualnie olejek wygląda jak półprzeźroczysty różowy błyszczyk do ust. Aplikator ma wygodny,który jest spłaszczoną z obu stron pacynką. Konsystencja olejku jest gęsta, lekko oleista i lekko klejąca się. Gdyby nie informacja, że jest to olejek do pielęgnacji ust, produkt wzięłabym za błyszczyk. Zapach nie jest intensywny, ale mogę się w nim doszukać malinowej woni. Na moich ustach wygląda jak bezbarwny błyszczyk i nie daje żadnego koloru. Usta ładnie lśnią. Dlatego też nie wkleiłam zdjęć ust z zaaplikowanym olejkiem, nic specjalnego.
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Jeśli chodzi o działanie, to produkt spełnia jak najbardziej obietnice producenta. Olejek nawilża, pielęgnuje, odżywia i wygładza usta. Olejek zaaplikowany na usta utrzymuje się około godziny, po czym znika (wchłania się?), ale efekt nawilżonych i miękkich ust nadal się utrzymuje. 
Gosh Lip Oil ♥ 004 Raspberry
Olejek traktuję jako formę pielęgnacji ust. W tej roli sprawdza się znakomicie, jestem pod wrażeniem jego właściwości pielęgnacyjnych. Jest wprawdzie droższy od tradycyjnych pomadek nawilżających, ale jesteście ciekawe działania tego "wynalazku", to polecam wypróbować. Jedyną wadą, jaką zauważyłam, jest bąbelkowanie się produktu w opakowaniu. Możecie to nawet zauważyć na zdjęciach. Im dłużej go używam, tym więcej małych pęcherzyków powietrza zbiera się w lejku. Nie wpływa to wprawdzie negatywnie na właściwości samego olejku, ale jednak na estetykę produktu. 

Olejki Clarins kosztują £18, Gosh £7.50, ale oczywiście można je dostać w niższej cenie na promocjach.



16 comments:

  1. Ja bym nie powiedziała, że Clarins to produkt pielęgnacyjny. To bardziej błyszczyk o dodatkowych właściwościach pielęgnujących ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wedug producenta olejek Gosh też jest błyszczykiem o właściwościach pielegnujących, ale mimo wszystko ma on inną kosneystencje niż traddycyjne błyszczyki, bardziej oleistą, choć samym olejkiem on nie jest :) szkoda, że nie mam Clarins i nie mogę porównać.

      Delete
    2. Gosha ja z kolei nie miałam. U mnie jakoś słabo z dostępnością do tej marki:/ Clarinsy teraz są w Douglasie na promo, ale to w pl.

      Delete
    3. Może kiedyś ktos zrobi porównanie to sie dowiemy :)

      Delete
  2. fajnie, że drogeria nie śpi i proponuje zamienniki pożądanych, ale drogich produktów :)

    ReplyDelete
  3. Nie wiem czemu nie mogę się przekonać do olejków na ustach....

    ReplyDelete
    Replies
    1. a próbowałaś jakiś? :) nie jest to taki typowy olejek olejek :)

      Delete
  4. Z Calrinsa też bym się nie skusiła na olejek, ale z Gosha jak najbardziej! Mam tą samą wersję, bardzo jestem zadowolona z zakupu! Dla mnie to też produkt pielęgnacyjny, błyszczyk to jednak inny kosmetyk ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten olejek Gosh jest naprawdę nietypowy :) ciężko tak naprawdę opisać, nalepiej samemu użyc i zobaczyć o co chodzi :)

      Delete
  5. Faktycznie brzmi podobnie do produktu Clarins ;) Mnie jakos nie ciagnie do olejkow do ust... Dobrze sie u mnie sprawuja balsamy i chyba nie czuje potrzeby testowania innej grupy produktow do ust ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie ciekawość zwyciężyła :) tym bardziej, że ciągnęło do Clarinsa a tu coś drogeryjnego się pokazało :) nestety teraz myślę intensywnie, czy olejek Gosh jest podobny do Clarinsa. Nie mam porównania, a chciałabym wiedziec :D

      Delete
    2. Hehe, pozostaje zakupic Clarins ;) Pamietam swoja droga, ze jak te olejki Clarins weszly na rynek, to bylo duze zaintersowanie nimi :)

      Delete
    3. ah szkoda mi teraz na niego kasy :) no było było, samo prawie go kupiłam :)

      Delete
  6. Nie lubię tłustych konsystencji na ustach...
    www.blackarrotmakeup.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiele pomadek nawilżających jest tłustych i balsamów do ust :) ten olejek Gosh nie jest takim typowym olejkiem :) zupełnie inne uczucie :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...