Saturday, 20 February 2016

L`Oreal : Extraordinary Oil, Facial Cleansing Oil.

Prezentowany w dzisiejszym poście olejek do demakijażu L`Oreal Facial Cleansing Oil miałam okazję używać wcześniej, kiedy tylko pojawiał się on w sprzedaży jakieś dwa czy trzy lata temu. Pamiętam, że mnie nie zachwycił zupełnie. Nawet wręcz przeciwnie, nie dałam rady go zużyć do końca. Zapewne się zastanawiacie, dlaczego ponownie go kupiłam? Sęk w tym, że olejek ma obecnie chyba ulepszoną formułę i nadaje się również do demakijażu oczu. Mój poprzedni egzemplarz się do tego nie nadawał i na opakowaniu było wyrażnie napisane, żeby okolice oczu unikać. Obecnie na opakowaniu widnieje informacja, że produkt jest przeznaczony do demakijażu oczu, twarzy i ust. Olejek udało mi się również kupić za parę funtów, kiedy jego regularna cena to aż £8, co wydaje mi się naprawdę sporo za olejek, który ma na pierwszym miejscu w składzie parafinę....
L`Oreal, Extraordinary Oil, Facial Cleansing Oil
Olejek ma za zadanie rozpuścić makijaż twarzy, oczu i ust, pozostawiając skórę promienną i nawilżoną. Olejek ma mieć również lekką formułę i jest przeznaczony do każdego typu cery. Kilka kropel należy wmasować w skórę twarzy, powiek, rzęs oraz ust, a następnie spłukać ciepła wodą. 
L`Oreal, Extraordinary Oil, Facial Cleansing Oil
Opakowanie to lekka plastikowa buteleczka z pompką. Zawiera 150ml olejku. Olejek ma formę płynna i jest bezbarwny. Przyjemnie pachnie, co umila stosowanie. 
L`Oreal, Extraordinary Oil, Facial Cleansing Oil
Olejek używam na pierwszy ogień przy wieczornym demakijażu. Kilka kropel wmasowuję w skórę twarzy, powiek i rzęs, masuję przez około minutę dając makijażowi szansę na rozpuszczenie się. Następnie wszystko ścieram ciepłą wilgotną ściereczką. Potem oczywiście przechodzę do dalszej części demakijażu i oczyszczania cery. Olejek rzeczywiście świetnie rozpuszcza makijaż. A przy tym jest bardzo delikatny i nie podrażnia okolic oczu. Świetnie rozprawia się z tuszem do rzęs i eyelinerem (nie mam jednak tuszy wodoodpornych). Nie trzeba się wysilać i trzeć, wystarczy olejek wmasować. Olejek w żaden sposób mojej cerze nie zaszkodził, ale zawsze po zastosowaniu olejku domywam twarz innymi produktami. Rzeczywiście olejek ma lekką formułę i po zmyciu go z twarzy, nie pozostaje na skórze tłusta warstwa. Olejek ma jednak tendencję do zostawiania moich oczu zamglonych. Nie za każdym razem, nie zdarza się to często, ale zdarza i nie wiem od czego to zależy.

Myślę, że będę wracać do tego produktu w przyszłości. Wprawdzie nie jest on wart swojej regularnej ceny, ale będę na niego polować na promocjach. Olejek jest skuteczny, a jednocześnie delikatny dla oczu i ich okolic. I ma w sobie coś, co sprawiło, że polubiłam go bardziej niż olejek do demakijażu Bielenda. Jeśli chodzi o tego typu produkty w Anglii, to nie ma w drogeriach dużego wyboru, także póki nie znajdę nić lepszego, ten musi wystarczyć.

13 comments:

  1. oj bardzo bym chciała żeby był w polsce :) a co do zamglenia to może niedokładnie wycierasz go z kącików oczu wtedy właśnie się tak dzieje, przynajmniej u mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dałaś mi teraz normalnie do myślenia. Może masz rację? :)muszę to koniecznie sprawdzić :)

      Delete
  2. Muszę mu się przyjrzeć bliżej. Z olejkami do demakijażu miałam kilka mało udanych przygód, więc bardzo ostrożnie wybieram ten typ kosmetyku.

    ReplyDelete
    Replies
    1. rozumiem, L`Oreal to jednak sama chemia, więc chyba nie ma sensu żebyś ryzykowała w tej sytuacji :)

      Delete
  3. Pewnie i u mnie kiedys zawita :) choc na razie rozpuszczam makijaz zelem do mycia twarzy isana young i jestem zadowolona :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też lubię Isane, bardzo :) ale mam już końcówkę i ją oszczędzam :)

      akby co to zaglądaj do Tesco, można olejek upolować za funtów 3-4 :) czyli czasem za mniej niż pół ceny :)

      Delete
  4. ja nigdy nie używałam olejków do dwmakijażu, wolę płyny dwufazowe czy micelarne. W pielęgnacji stosuję olejki. Fajnie, że ten sprawdził się lepiej od starszej wersji.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja używałam kilka olejków do demakijażu i generalnie powinnam się do nich zniechęcić, bo trafiłam na więcej bubli niż fajnych kosmetyków, ale jakoś tak ;) micele to u mnie podstawa demakijażu, ale polubiłam jako pierwsze uzyć do demakijażu pasty czy olejku,żeby wszystko rozpuścić, a potem dopiero płyn, żele itd :)tak się u mnie to sprawdza najlepiej

      Delete
  5. U nas go póki co nie ma. Ciekawe czy się pojawi;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciekawe :) u mnie stoi na pólkach razem z płynem micelarnym L`Oreal :)

      Delete
  6. nie mialam,a le nie przepadam za produktami olejkowymi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. rozumiem :) masz jednak całą masę innych produktów do wyboru :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...