Sunday, 6 March 2016

Bourjois : City Radiance Foundation.

Podkład Bourjois City Radiance pojawił się w moich  makijażowych ulubieńcach lutego i kilka z Was ten podkład zainteresował. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z jego recenzją i mam nadzieję, że będzie ona odpowiedzią na wszystkie Wasze pytania.
Bourjois City Radiance Foundation

Koło tego podkładu nie kręciłam się w ogóle, ani nawet się nad nim nie zastanawiałam. Kupiłam go od razu, jak tylko zobaczyłam w szafie Bourjois. Wiem, że powinnam była zagłębić się bardziej w jego temat, szczególnie po moich nieudanych doświadczeniach z innym podkładem Bourjois - Air Matt, ale postanowiłam znowu zaryzykować. 
Bourjois City Radiance Foundation

Producent tak opisuje swój produkt :
"BOURJOIS INNOVATES WITH THE SKIN PROTECTING FOUNDATION FOR A BRIGHTENED, ANTI-DULL COMPLEXION

A fresh & luminous complexion
Anti-dullness, formula with radiance-boosting pigments evens out complexion for a natural, fresh-looking, radiant complexion.
Anti-pollution formula
:
Anti-pollution screen prevents the adherence of carbon particles and lets skin breathe
Contains SPF 30 UV screen to protect skin from UVA & UVB, all year round
24hr hydration for all day comfort, a must-have of all urbanites"


Opierając się na deklaracjach producenta wynika, że podkład nie nadaje się zupełnie do mojej przetłuszczającej się, potrądzikowej, z rozszerzonymi porami oraz 34 letniej cery. 
Bourjois City Radiance Foundation
Podkład jest dostępny w 6 odcieniach, i co mnie zaskoczyło najbardziej przeglądając je, to odcienie z żółtymi tonami. Są bardziej naturalne niż w innych seriach podkładów Bourois, które potrafią być wręcz pomarańczowe. Odcienie podkładu City Radiance są naprawdę ładne. Może też dlatego łatwo mi było dobrać dla siebie odcień - 04 Beige. Zobaczcie jaki jest ładny!
Bourjois City Radiance Foundation
Bourjois City Radiance Foundation

Zaczynając od opakowania, to podkład jest zamknięty w miekkiej plastikowej spłaszczonej tubce zakończonej dziubkiem. Opakowanie jest takie same jak w przypadku podkładu Air Matt, oczywiście różnią się one kolorem i napisami. Konsystencja podkładu jest bardzo kremowa. Air Matt jest musem, CC Cream 123 Perfection jest lejący, a City Radiance jest pomiędzy. Jest taki miękki i aksamitny, ale bez silikonowego uczucia. Jest bardzo łatwy w aplikacji na twarz. Bardzo ładnie i równomiernie się nakłada i rozciera, bez smug. Świetnie stapia ze skórą i nie podkreśla niedskonałości typu pory, blizny czy zmarszczki. Kolor cery staje się wyrównany i taki... wyfotoszopowany! Ten podkład ma średnie krycie, ale to jak wygląda na skórze, sprawia, że wszystkie niedoskonałości schodzą na dalszy plan i nie są tak widoczne. Podkład po aplikacji trochę zastyga na skórze, ale wykończenie jest satynowe. Widać, że jest to podkład rozświetlający, ale nie ma efektu tłustości na twarzy. Jest za to ładny blask. Podkład nie ma żadnych drobinek. Najlepiej nakłada mi się go pędzlem typu flap top wykonując ruchy stemplujące. Podoba mi się, że w ogóle go na twarzy nie czuć, jest taki lekki.
Bourjois City Radiance Foundation
Healthy Mix daje na mojej skórze mokry efekt, który z czasem przemienia się w efekt tłusty, jakbym się wysmarowala na twarzy masłem. City Radiance takiego efektu u mnie nie powoduje, cera promienieje, ale blaskiem, który się w przetłuszczoną skórę nie zmienia. Efekt podkładu City Radiance naprawdę mi się podoba. Daje miękkie wykończenie, kolor cery jest wyrównany, a cera wygląda na świeżą, nawilżoną i zdrową. 
Bourjois City Radiance Foundation
Podkład u mnie wymaga przypudrowania, żeby go utrwalić. Jak każdy podkład, nie ma innej opcji. Używam do tego miękkiego pudru Mineralize Skinfinish Natural marki Mac albo wypiekaną mozaiką MUA. Zauważyłam, że puder matujący Prep + Prime marki Mac maskuje cały promienny efekt podkładu, więc nawet po niego nie sięgam kiedy aplikuję City Radiance.
Bourjois City Radiance Foundation
Najbardziej mnie ten podkład zaskoczył swoją trwałością. Podkład oczywiście aplikuję na lekki krem na dzień, ale spodziewałam się, że będzie spływał mi z twarzy po godzinie dwóch, tak jak krem CC tej samej marki. Nic bardziej mylnego. Po dwóch godzinach podkład na mojej cerze wygląda nadal świetnie, a po około 4-5 wymaga przypudrowania w strefie T /usunięcia nadmiaru sebum chusteczką. Ja też nie zawsze to robię i wcale nie ma dramatu. 
Bourjois City Radiance Foundation
Często ten podkład noszę w pracy. Pracuję w restauracji, gdzie jest gorąco, mnóstwo ludzi, opary jedzenia, a ja jestem ciągle w biegu. Podkład się trzyma skóry jak przyklejony. Po powrocie z pracy po kilku godzinach efekt na twarzy jest nadal świetny. Obecnie mam "te dni" w miesiącu i moja skóra jest bardzo kapryśna i zbuntowana, ale City Radiance ze swoimi właściwościami pozostaje taki sam.

Naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem  podkładu City Radiance, ponieważ już dawno nie trafiłam na taki fajny podkład drogeryjny. Mój ulubiony Pro Longwear marki Mac ma teraz dobrego kolegę. Nie powiem konkurenta, ponieważ są to dwa różne podkłady dające inny efekt na skórze, ale City Radiance na pewno zagości w mojej kosmetyczce na stałe.

Spośród wszystkich podkładów Bourjois jakie używałam (CC Cream 123 Perfect, 123 Perfect, Heathy Mix, Healthy Mix Serum, Air Matt, 10 Hours Sleep, Flower Perfection, Bio Detox - wydaje mi się, że używałam każdy podkład Bourjois, który był dostępny w sprzedaży, oprócz Happy Light), City Radiance jest zdecydowanie najlepszym podkładem. Ale jeśli szukacie podkładu typu Pro Longwear, Colorstay czy Double Wear, to City Radiance nie będzie dla Was odpowiedni.


Dajcie znać w komentarzach co myslicie o tym nowym podkładzie Bourjois i czy miałyście okazję go wypróbować. Jestem ciekawa Waszej opinii.

32 comments:

  1. Ja kiedyś miałam CC Bourjois, ale nie byłam zadowolona i jakoś tak się zniechęciłam. Ciekawe jakby było z tym...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kurczę, ciężko powiedzieć bo wiem że Ty generalnie nie lubisz podkładów.... Mogę Ci podesłać próbkę jak chcesz :)

      Delete
  2. Bardzo lubię właśnie takie lekkie podkłady, których nie czuć na skórze :-) Kolor, który wybrałaś, jest rzeczywiście śliczny!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kolory podkładu są naprawdę ładne :) miła odmiana!

      Delete
  3. Chętnie się za nim rozejrzę :)
    Twój post bardzo zachęca do zakupu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dawno nie miałam podkładu drogeryjnego który zrobił na mnie takie duże wrażenie :) świetnie wygląda na twarzy

      Delete
  4. Planowalam kupic kolejna buteleczke Healthy Mix ale chyba sie skusze na ten podklad....ja lubie laczyc podklady wiec zawsze sie przyda troche roswietlenia w kryjacym podkladzie.....

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja do Healthy Mux czy kremu cc 123 Perfect, który też jest rozświetlający, już nigdy nie wrócę :)

      Delete
  5. Ten podklad mnie kusi, ale najpierw musze zuzyc to co mam

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rozumiem :) u mnie w kosmetyczce tez sporo podkładów ale większość nie sprawdza się, dlatego ciągle testuję nowości :)w nadziei, ze TYM razem znajdę fajny podkład :) City Radiance to byl strzał w dziesiątkę :)

      Delete
  6. Zainteresował mnie i chętnie go wypróbuję :) Ciekawe czy jest odpowiednio jasny odcień dla mojej (bardzo) jasnej cery. Fajnie, że jest kremowy i nawilżający, ale nie powoduje efektu przetłuszczonej cery - szukam czegoś takiego i jak na razie nie znalazłam.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem czy najjaśniejszy odcień będzie dla Ciebie wystarczająco jasny :)ale odcienie są dość jasne w porównaniu do innym serii Bourjois :) sprawdź koniecznie!

      Delete
  7. Po lekturze Twojej recenzji dochodzę do wniosku, że będę zadowolona z efektu jaki pozostawia na skórze. Natomiast mam pewne obawy co do dobrania odpowiedniego odcienia, bo jednak lubię kiedy podkład ma różowe tony. Poza tym w moim przypadku może również okazać się komadogenny, ponieważ posiada dosyć wysoki filtr oraz 'przyczepność'. Mimo wszystko wydaje się być ideałem na wiosnę i lato :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Co do odcienia to najlepiej zobacz sobie w drogerii, bo tak jak wspomniałam są bardzo naturalne, nie wpadają w pomarańcz. Może z tych jaśniejszych sobie cos dobierzesz. Ja filtrów w kremach nie używam dlatego cieszy mnie gdy podkłady mają filtry :)

      Delete
    2. No właśnie mnie te filtry najczęściej 'zapychają', dlatego wolę stosować oddzielnie i tylko w gorącym okresie. Mam nadzieję że te podkłady pojawią się w PL, wtedy będę mogła sobie porównać kolorystykę :)

      Delete
    3. rozumiem :)
      te podkłady chyba już są w Polsce, bo pokazują sią na polskich blogach :)

      Delete
  8. no to Ci powiem, że teraz jestem go ogromnie ciekawa. go i wersji 10 hours sleep, z którą też nie miałam do czynienia...

    podkład 123 perfect wspominam jako koszmar (taki sam, jak u Ciebie Air Matt, po którego raczej nie sięgnę), kremm CC próbuję wykończyć, ale na pewno do niego nie wrócę. HM i HM serum u mnie też przechodzą w krótkim czasie z ładnego glow w tłuszcz, co mi nie odpowiada, flower perfection był taki sobie, a bio detox dawał na mnie fajny efekt, ale aplikacja była koszmarem...

    jak widać, też kilka podkładów B. miałam ;) zauważyłam, że pod koniec opakowania każdy z nich oprócz Bio Detox w opakowaniu się utleniał i z biegiem czasu robił się coraz bardziej pomarańczowy. ciekawe, niefajne zjawisko

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana z Twojego opisu wynika ze podkłady Bourjois nie sa dla Ciebie :)chyba bałabym sie zaryzykować na Twoim miejscu :)u mnie 123 Perfect sie nawet sprawdzał i lubię go. Obecnie go nie mam ale zużyłam ogólnie kilka opakowań. Krem CC tez lubię za efekt, tylko na mnie jest zupełnie nietrwały. Healthy Mix z ładnego efektu przemienia sie w zatłuszczoną twarz. No a City Radiance daje najładniejszy efekt i jest on trwały na mojej cerze. Także po inny podkład tej parki już nie sięgnę :)

      Delete
    2. a jak wspominasz 10 hour sleep?

      Delete
    3. Źle. Nawet nie skończyłam tej sztuki, którą miałam. Krycie właściwie żadne i bardzo nietrwały. Ale to było kilka lat temu kiedy moim ulubionym podkładem byl Double Wear Estee Lauder, który teraz bym nie tknęła (za ciężki za kryjący ).

      A 10 your sleep juz chyba niedostępny. Nie widuję go w szafie Bourjois. Za to jest Happy Light, którego nie kupiłam jeszcze :)

      Delete
  9. Powiem Ci, ze bardzo mnie nim zaintersowalas! Wydaje mi sie, ze to moze byc cos, czego szukam :) Sprawdzilam odcienie i 01 wydaje mi sie bedzie dla mnie w sam raz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mysle ze warto sie skusić. To podkład drogeryjny, nie kosztuje majątku i można go dorwać na promocji :) a może się faktycznie okazać ze to jest to :)

      Delete
    2. Jak wiesz mi blizej zawsze azjatyckich kremow BB, ale je zawsze trzeba zamawiac... Chcialabym miec takiego drogeryjnego "pewniaka", ze jak nie bede miala czasu zamowic kremu BB, to zawsze bede mogla kupic w drogerii bez problemu jakis fajny podklad ;)

      Delete
    3. rozumiem o co chodzi :)
      u mnie trochę inaczej, bo moj ukochany podkład to Macowy Prolongwear, ale szkoda mi go na codzień używać na wyjścia do sklepu czy na spacer, dlatego szukam namiętnie jakiegos drogeryjnego produktu :)
      chociaż tak sobie myślę, że za ta kasę, którą wydałam dotychczas na drogeryjne podkładowe buble, to mogłabym spokojnie sobie kupować pro longweara do używania na codzień ;)

      Delete
  10. Słyszałam dużo dobrego o tym podkładzie. Jednak mam ich tak dużo że muszę zużyć to co mam. Jednak myślę, że wpiszę go na listę gdy będę myślała o zakupie nowego.
    Pozdrawiam ! :)

    https://czaswobiektywie.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tez na razie dobre opinie tylko widzę :) ale się wcale nie dziwię :)
      Również pozdrawiam

      Delete
  11. Nigdy nie używałam podkładów tej marki, le kolor ma rzeczywiście świetny. Chyba się za nim rozejrzę bo akurat kończy się mój True Match od Loreal :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi osobiście ciężko dobrać odpowiedni odcień wśród podkładów tej marki, bo są za pomarańczowe. Ale te seria ma naprawdę ładne odcienie :)
      True Match tez lubię ale jednak City Radiance go bije na głowę :)

      Delete
  12. Nie lubię takich opakowań, bo zawsze zostaje jeszcze dużo produktu, którego nie da się już wycisnąć :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dla mnie to nie problem. Zawsze rozcinam tubki :) chic faktycznie wolałabym opakowanie z pompką :) np sir less jak ma healthy mix :)

      Delete
  13. Tak jak nie lubię Rimmel, tak tuż za tą marką jest właśnie Bourjois;). Próbowałam się przekonać, ale po katastrofalnych podkładach, których nie było na twarzy już po dwóch godzinach ( do tego cera wyglądała na przetłuszczoną) i błyszczykach, które nie wytrzymywały 30 minut dałam sobie spokój.
    Może z City Radiance byłoby inaczej.

    ReplyDelete
    Replies
    1. rozumiem :) to może sobie Bourjois po prostu daruj, bo jest duże prawdopodobieństwo, że i City Radiance się nie sprawdzi tez :(

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...