Monday, 4 April 2016

Nowości z marca : dalsze urodzinowe, dobrocie z polskich drogerii i nie tylko.

Marcowe nowości
Dzisiaj mam dla Was post z nowościami. Trochę produktów przywiozłam ze sobą z Polski, część dostałam, a część zakupiłam na miejscu jeszcze przed wyjazdem. Jeśli jesteście ciekawe co nowego się pojawiło u mnie, to zapraszam do dalszej lektury.
Marcowe nowości
Zacznę od paczuszki od Kingi, która jest jeszcze zaliczana do prezentów urodzinowych. Kinga podarowała mi krem do dłoni marki  Zielone Laboratorium oraz kredkę do ust Zoeva w przepięknym różowym odcieniu. Dziękuję Ci bardzo Kinga raz jeszcze :*
Marcowe nowości
Przed wyjazdem do Polski skusiłam się jednak na olejek do ust Clarins oraz Meteoryty Guerlain. Olejek dorwałam w wersji malinowej, zaś  Meteoryty ze sporą zniżką, której nie mogłam się oprzeć. Zawitałam również do Nars w celu kupna podkładu Sheer Glow, ale ostatecznie na miejscu, po testach i rozmowach z paniami, zdecydowałam się na All Day Luminous. Jestem zadowolona, ale Sheer Glow również w przyszłości wypróbuję.  Pomadka Mac w odcieniu Faux mam dzięki akcji B2M. Skusiłam się również na nowość, pomadkę w płynie Revlon Ultra HD Matte Lip Color w odcieniu Devotion. Jest fantastyczna!  Kolejny produkt to róż do policzków marki Nyx w odcieniu Taupe. Ma on odcień chłodnego brązu i sprawdza się super do konturowania. Ciężko było go upolować, ale w końcu udało się. Zapłaciłam za niego punktami lojalnościowymi, więc jest jakby " za darmo".  Jeśli chodzi o pielęgnację, to obowiązkowym zakupem był dezodorant oraz krem do twarzy na dzień. Wybrałam tradycyjnie antyperspirant Vichy oraz zdecydowałam się na krem Kiehl's Ultra Facial Oil-Free Gel-Cream. Miałam wcześniej sporą próbkę tego kremu, więc wiedziałam czego się po nim spodziewać.
Marcowe nowości
Na lotnisku była wyprzedaż róży Benefit! -40%! Kupiłam zatem mój wymarzony Rockateur. Chciałam jeszcze wziąć Coralistę i Hervanę! Ostatecznie je sobie odpuściłam.  Kupiłam również 20% taniej pomadkę Clinique w odcieniu Plum Pop. Miała być dla mamy, ale jednak kolor okazał się bardziej mój.  Kolor sztyftu wygląda dość groźnie ciemno, ale na ustach łagodnieje.
Marcowe nowości
Mintishop. Zamówilam sobie dwa pędzle Hakuro do podkładów. H50 i H50s. Oba są mi znane, ale dwa stare egzemplarze już mi się po kilku latach rozkleiły (z mojej winy, mojego sposobu ich mycia i suszenia, teraz jestem mądrzejsza).
Marcowe nowości
Brat natomiast w ramach prezentu jeszcze urodzinowego oraz zajączka zasponsorował moją pierwszą paletę cieni Zoeva w odcieniu Rose Golden oraz dwie paletki róży z serii Spectrum - Pink i Coral. Oh cudeńka! Cienie już są w użytku, ale róży jeszcze nie tknęłam.
Marcowe nowości
W Sephorze udało mi się kupić wszystkie trzy produkty z listy zakupów. Wszystkie trzy marki Sephora : puder do brwi, aksamitną pomadkę w odcieniu 06 oraz oczyszczającą maseczkę.
Marcowe nowości
W Douglasie chciałam kupić tylko kredkę do ust Isa Dora w odcieniu Nude Rose, ale znalazłam również swój idealny cień do powiek w odcieniu różowego złota. Jest to cień Clinique z serii Lid Pop w odcieniu Petal Rose. Nie jestem zwolenniczką pojedynczych cieni, ale musiałam ten cień kupić. Przy kasie dałam sie również namówić w świetnej cenie na krem Clinique Moisture Surge (30ml).
Marcowe nowości
Moje zakupy w Golden Rose okazały się totalnym niewypałem. Z całej mojej długiej listy zakupów kupiłam tylko krem bb oraz diamentową odżywkę do paznokci. Na sam koniec trafiłam jeszcze kredkę matową numer 13. Ani eyelinerow kolorowych, ani pudru wypiekanego, nowych pomadek w płynie i nowych nawilżających, odcieni lakierów i różu wypiekanego nie było w dwóch punktach Golden Rose (w kolorach, które mnie interesowały oczywiście). Jestem niepocieszona. Tym bardziej, że nie udało mi się również upolować na stoiskach Inglot matowej pomadki w płynie numer 16, konturówki numer 74 i pigmentu numer 85. W kilku Naturach również nie było matowej pomadki, którą chciałam, czwóreczki do konturowania twarzy (tej pudrowej, kwadratowej), ani pudru rozświetlającego marki KOBO. Serio! 
Marcowe nowości
Zamówiłam na polskiej stronie Mac kilka odcieni róży do policzków z kolekcji Flamingo Park. Wyobraźcie sobie, że w tej kolekcji są śliczne limitowane odcienie róży. W Anglii jednak do tej kolekcji włączyli tylko kilka odcieni ze stałej oferty. Tak! Nikt w Macu nie potrafił mi powiedzieć, dlaczego limitowane odcienie są w Anglii niedostępne, a obsługa Mac nie była nawet zorientowana, że np w Stanach są inne róże w limitowanych odcieniach! Dlatego zamówiłam je na polskiej stronie. Tak, w Polsce kolekcja była z limitowanymi różami! Wybrałam Oh My! oraz Let's be friends. Zdradzę Wam jeszcze, że zamówiłam więcej róży z tej kolekcji, ale reszta idzie na sprzedaż i liczę na spory zysk. Chetni już są ;)
Marcowe nowości
W kategorii pielęgnacja włosów przywiozłam sobie kilka wcierek na wzmocnienie cebulek. 
Marcowe nowości
Sylveco! Wiem, że produkty Sylveco były w modzie kiedyś i teraz to odgrzewane kotlety, ale to moja pierwsza przygoda z produktami tej marki. Spotkałam całą szafę produktów Sylveco w osiedlowej aptece i rzuciłam się na nią jak głupia, ale wybrałam produkty, które aktualnie potrzebuję lub nie mam w zapasie. 
Marcowe nowości
Uzupełniłam również zapasy produktów do pielęgnacji twarzy: sera, olejki i maseczki. 
Marcowe nowości
Zrobiłam również zapas żelu do demakijażu Isana Young oraz ulubionej mgiełki samoopalającej Bielenda. Produkt Isana Young 3 w 1 wzięłam z ciekawości. 
Marcowe nowości
Mama dorzuciła mi na koniec pomadkę Avon z serii Luxe oraz mój ulubiony olejek do pielęgnacji paznokci od Golden Rose.
Marcowe nowości
Przywiozłam również kolejny lakier Astor. Hot Chocolate Season jest moim ulubieńcem, a teraz dorwałam coś w podobnym wykończeniu, ale w odcieniu fioletu - Saturday Night Party. Jest przepiękny!

To byłoby na tyle. Dajcie znać, czy wpadło Wam coś w oko. Naprawdę zazdroszczę Wam wyboru kosmetyków pielęgnacyjnych, jakie macie w polskich drogeriach. :) Moje puste pudełko z zapasami pielęgnacji jest teraz wypełnione produktami na najbliższe miesiące.

14 comments:

  1. No sporo tego, dobrze że wyjazd udany:) część produktów nawet znam:) zapewne wiesz które:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem :D
      Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzą :)

      Delete
  2. *_* cuda widzę :)

    proszę :*

    no i masz, zainteresowałaś mnie pomadką Revlonu :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Znajdziesz dla siebie odcień z Revlonu :) i wśród nowych matowych płynnych pomadek Bourjois jest pełno kolorów dla Ciebie :)

      Delete
    2. Bourjois ma nowe pomadki? wow, naprawdę jestem do tyłu z nowościami :P

      Delete
    3. serio serio! dla mnie nie ma kolorów ale jak je zobaczyłam to pomyslałam o Tobie od razu ;)

      Delete
  3. Ohoho świetne nowości ! Uwielbiam róż Rockateur :) A na olejek z Clarins mam ogromną ochotę, pewnie kiedys go upoluję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeszcze tego róży nie tknęłam ale to zdecydowanie kolor dla mnie :)

      Poluj, świetny jest!

      Delete
  4. Replies
    1. Czasami trzeba :) jak szaleć to szaleć :)

      Delete
  5. Sporo nowości i same ciekawe rzeczy :D Meteoryty to moje marzenie, choć cena na razie mnie odwodzi od zakupu. Mam też ochotę wypróbować coś z Sylveco bo jeszcze nie miałam okazji :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sylveco juz od dawna chciałam wypróbować :) nareszcie mam okazję :)
      Co do meteorytów to poluj, mize dorwiesz gdzies taniej :) jakaś zniżka w sephorze czy coś . Ja w cenie regularnej nigdy bym ich nie kupił. Jest stanowczo za wysoka!

      Delete
  6. Ale masz fajne nowości :-) Meteoryty - mam na nie ochotę, ale zawsze schodzą na dalszy plan.

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie tez tak bylo z meteorytami aż trafiłam na świetną promocję i nie mogłam nie skorzystać :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...