Monday, 16 May 2016

Max Factor : Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink.

Mój ulubiony drogeryjny róż do policzków pomalutku sięga dna, a jeszcze nie doczekał się posta na swój temat. Najwyższy czas to nadrobić.
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Swój egzemplarz kupiłam na jakiejś promocji w Rossmannie. Rok temu. Kupiłam wtedy dwa odcienie, ale jeden zgarnęła moja mama. Mi przypadł właśnie Seductive Pink.
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Seductive Pink jest mozaiką dwóch odcieni - ciemnego chłodnego różu oraz jasnego brzoskwiniowego. Razem dają śliczny satynowy odcień. 
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Opakowanie różu jest proste i skromne. Ale dzieki mozaikowemu różowi w środku, który widać przez przeźroczyste wieczko, całość wygląda efektownie w swojej prostocie. Róż jest wypiekany, jak producent deklaruje. Konsystencja różu jest z tych miękkich, nie do konca twardych i pudrowych. Róż nabiera się na pędzel bez osypywania. Świetnie się na skórze rozprowadza i rozciera. Efekt rumieńca można budować, ale sam róż i jego kolor jest z tych bezpiecznych i ciężko sobie nim zrobić krzywdę. Efekt na policzkach jest satynowy i nadaje twarzy świeżości. Kolor jest bardzo naturalny. Trwałość różu jest wyśmienita. Na mojej cerze róż się utrzymuje od aplikacji aż do demakijażu.
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Zaskoczyła mnie jednak słaba wydajność tego różu. Owszem, jest to róż po który sięgam bardzo często, ale dość szybko stracił on swoje wypiekane wypuklenie i stal się płaski. Widać w nim juz po bokach denko. Gdyby to był mój jedyny róż, podejrzewam, że szybko by się skończył. Wypiekane produkty są zazwyczaj bardzo wydajne, ale nie w przypadku tego różu. 
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Max Factor Creme Puff Blush ♥ 15 Seductive Pink
Mój róż niedługo się zużyje. Mimo, ze moje komódki pękają w szwach od nadmiaru różów do policzków, to Seductive Pink kupię ponownie. Jesli uda mi sie go dorwać w promocji 3 za 2, to na pewno wybiorę jeszcze inne dwa odcienie.

Znacie wypiekane róże Max Factor? Według mnie to najlepszy róż drogeryjny :)

19 comments:

  1. Miałam jeden z tych różów, ale ostatecznie poszedł w świat:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czyli do ulubionych nie należał :)

      Delete
  2. Replies
    1. Ja chciałabym wszystkie z tej serii :) eh, może kiedyś :P

      Delete
    2. pomyliłam się, mam lavish nude. mi z tej serii podobają się trzy odcienie - mój lavish mauve, ten drugi mauve i Twój seductive pink. te dwa ciepłe, lekko miedziane odcienie i najciemniejsza jagoda to nie moja bajka :)

      Delete
    3. u mnie te miedziane bym widziała na opalonej skórze :)
      sęk w tym, że ja naprawdę nie potrzebuję więcej róży :D

      Delete
  3. Sliczny odcien :) Faktycznie, nie dziwie sie, ze to jeden z Twoich ulubionych! Szkoda ze szybko schodzi... Albo i dobrze, bo mozna sobie kupic nowego bez wyrzutow sumienia :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha dokladnie :) jak sobie porównam do róży Mac, które naprawdę ciężko zużyć to ten Max Factor znika z opakowania szybciutko

      Delete
  4. Mam ten roz i go uwielbiam. Aczkolwiek widziałam jakiś czas temu jak jednej dziewczynie roz wypadł z opakowania i po zaledwie trzech tygodniach używania miała juz cienki płatek produktu. Trochę nie fair w stosunku do klientów, tym bardziej ze roz do najtańszych nie należy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oo czyli jednak niewydajny. No szkoda. Na szczęście są promocję i można ten róż upolować taniej :)

      Delete
  5. Mam Nude Mauve i jestem z niego bardzo zadowolona, jedna z lepszych formuł dostępnych w drogeriach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wydaje mi się ze właśnie ten zakosiła mi mama :)według mnie ta cała seria jest śliczna

      Delete
  6. Cały czas szukam idealnego różu dla mnie, ale jeszcze na taki nie wpadłam. Może warto sięgnąć po ten.. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. warto :) jest kilka odcieni do wyboru, na promocjach możesz go złapać nawet za 22 zł :) warto :)

      Delete
  7. Chyba nie miałąm nigdy różu tej marki. Wygląda ciekawie, ale odcień zdecydowanie nie mój. A że moja komódka kosmetyczna również pęka w szwach, raczej nie będę szukać innych odcieni ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. rozumiem :) ja już w sumie od dawna nie powinnam się zaopatrywać w nowe róże, ale jakoś tak... słabość mam :)

      Delete
  8. Nie miałam, ale zdążyłam się już zorientować, że to najlepszy róż drogeryjny, więc na pewno go rozważę:). Słaba wydajność jest dla mnie cechą na plus, bo nie będzie mi zalegał latami i będę mogła kupić kolejny:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. w moim przypadku jego słaba wydajność również jest na plus :) dokładnie z tego samego powoduk, o którym wspomniałaś :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...