Tuesday, 19 July 2016

Zdenkowana kolorówka - część 1 / Maybelline, L`Oreal, Makeup Academy & Rimmel.

Zdenkowana kolorówka
Tak! Kolorówkę nie tylko kupuję :) Systematycznie zużywam :) Zapraszam Was dzisiaj na mały przegląd kosmetyków do makijażu, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie.
Zdenkowana kolorówka
Osobny post na temat tego produktu już pojawił się na moim blogu. Odkąd kupiłam tą kredkę po raz pierwszy, jest to mój absolutny ulubieniec w kategorii kredek do brwi. Kosztuje niewiele a jest moją ukochaną perełką. Bardzo mi odpowiada kolor tej kredki, cienki rysik, odpowiednia miękkość, trwałość oraz dołączony z drugiej strony puder. Naprawdę warto wypróbować!
Zdenkowana kolorówka
Maybelline Master Precise Liquid Eyeliner
Jest to, a właściwie był, mój pierwszy eyeliner w pisaku. Końcówka (aplikator) jest wykonana z gąbki, którą bardzo łatwo udawało mi się czarować na powiecę kreskę z jaskółką. Trwałość kreski była wysmienita, czarny kolor trwał cały dzień, nic się nie kruszyło i nie blakło. Aplikator jednak wymagał częstego czyszczenia, bo często się "zapychał" (cieniami?). Z tego też powodu nie był specjalnie wydajny i szybko się skończył. Nie planuję kupić go ponownie, ponieważ tak jak napisałam wyżej, jest to mój pierwszy eyeliner w pisaku i będę testować teraz po kolei, co mi wpadnie w ręce w drogerii. 
Zdenkowana kolorówka
Ten podkład był moim ulubieńcem roku 2015. Miałam go w trzech odcieniach (Rose Beige, Honey, Sand), które łączyłam ze sobą tworząc odpowiedni odcień dla mojej cery w różnych porach roku. Świetny podkład do cery tłustej. Podkład ma świetne krycie, niezła trwałość, jest lekki (choć zastygający) i na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Obecnie mam jeszcze odcień Porcelain, który używam do rozjaśiania innych podkładów, zmieniania właściwości innych podkładów (np Maybelline Fit Me, który wymieszany z tym podkładem robi się mniej tłusty) lub przedłużania trwałości innych podkładów. Osobny post na temat tego podkładu znajdziecie tutaj. Na razie nie planuję ponownego kupna, poniważ mam spory zapas podkładów i obecnie preferuję podkłady rozświetlające. Matte Mattifying Infallible Foundation jest jednak świetnym drogeryjnym podkładem do tłustych cer. Polecam!
Zdenkowana kolorówka
Mój ulubiony eyeliner do malowania bardzo cienkich kresek na powiekach. Takich przy lini rzęs. Używam tego produktu, kiedy nie zależy mi na konkretnej kresce na powiekach, a jedynie chcę zagęścić linię rzęs. Więcej na jego temat znajdziecie tutaj.
Zdenkowana kolorówka
Ten wypiekany puder już nie raz widziałyście u mnie na blogu. Jest to mój absolutny ulubieniec i odkrycie roku 2015. Rewelacyjny puder do wykańczania makijażu, ktory daje na skórze ładne miękkie wykończenie. Nie jest to puder matujący. Zaaplikowany na twarz jest zupełnie niewidoczny, nie zostawia w ogóle pudrowości. Do tego kosztuje niewiele i jest bardzo wydajny! 

A Wam jak idzie zużywanie kolorówki? :) Jest Wam coś znane z pokazanych produktów?

20 comments:

  1. aż mi dziwnie z tym,że żadnego z produktów jeszcze nie używałam :D
    ale znam,większość :)
    u mnie zużywanie kolorówki idzie kiepsko,za duże ilości :( ale używanie całkiem całkiem :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie też ilość ogromna, ale najszybciej kończą się tusze, eyelinery, podkłady i korektory :)
      Bardzo nie lubię, gdy kończy mi się róż, cień czy pomadka :)

      Delete
  2. dawno temu miałam eyeliner z maybeline i byłam zadowolona. teraz zamierzam kupić z loreala;] ciekawa jestem tego pudru, nie widziałam go wcześniej

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja własnie teraz używam z Loreal :) ale jest kilka rodzai tej marki, swój na pewno wkrótce pokaże :)

      Delete
  3. Jestem pod wrażeniem Twoich kolorowych zużyć:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. hahaha no idzie mi całkiem nieżle :)
      ale wiesz, ja z tych co lubią kolorówkę posiadać a nie zużywać.. szczególnie, gdy któryś kosmetyk bardzo lubię :) no ale zużyć trzeba, bo się zmarnuje inaczej :)

      Delete
  4. Wow, podziwiam :) Mnie się dawno nie udało nic zdenkować. Chociaż pozbyłam się ostatnio kilku podkładów, ale po prostu je "rozpróbkowałam" między koleżanki, bo mi się już nie chciało używać :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. mi się udało ostatnio sporo produktów zużyć do końca, mam jeszcze kolejne przygotowane na ten temat posty, które wkrótce będą się pojawiać.
      No ale zazięłam się i pokończyłam, bo inne nowości prosiły się już o otwarcie i używanie.

      Delete
  5. Gratuluję denka i takiego dużego zużycia kolorówki!
    Ja mam tą kredkę do brwi z Maybelline i rzeczywiście fajna jest! Tylko mój odcień jest dla mnie trochę zbyt ciemny ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      właśnie ta kredka nie ma fajnego wybory kolorów.
      mam też jaśniejszą, ale tamta jest dla mnie za ruda i za ciepła. mogliby poszerzyć gamę kolorów, na pewno wiele dziewczyn by się ucieszyło :)

      Delete
  6. jest coś ogromnie satysfakcjonującego w oglądaniu zdenkowanej kolorówki :D świetnie Ci poszło :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja bardzo lubię oglądać i czytać posty o zdenkowanej kolorówce :)
      choć jak pozbierałam ostatnio puste opakowania po kolorówce, to aż byłam zaskoczona, że tyle tego :) tak, to na razie część pierwsza :D nie mam siły opisywać wszystkiego w jednym poscie :)

      Delete
    2. zdenkowałaś więcej kolorówki? jesteś niesamowita!

      Delete
    3. ano :) dzięki! pamietam, że po urodzinach (marzec)robiłam porzadki i wyrzuciłam sporo pustych opakowań. Potem postanowiłam zbierać i wrzucać na blog w kolorowym denku :)

      Delete
  7. Zainteresował mnie puder, kiedyś miałam bardzo podobny z ELF'a, dawał przepiękne, miękkie wykończenie. Zaciekawiła mnie również kredka do brwi, choć jestem zadowolona z Catrice, to nie byłabym kobietą (i blogerką) gdybym stale nie poszukiwała... ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten puder MUA bardzo polecam, jest naprawdę świetny -ja mam meteoryty, mineralny z Mac, perelki Avon, i choc je lubie, to jednak najczesciej siegam po ten puder wlasnie.
      z tego co kojarze to mówiła tez o nim kiedys Ania Maxineczka w jednym ze swoch filmikow, kiedy ten puder od dawna już był i tak moim hitem :)

      Delete
  8. mialam ten eyeliner i milo wspominam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. który masz na myśli? Maybelline czy Rimmel?
      Rimmel jest moim ulubiencem do cienkich kresek od kilka lat :) na pewno go kupię ponownie.
      Maybelline na razie nie planuję kupic ponownie, bo mam chęć na inne eyelinery pisaku :)

      Delete
  9. Jestem na etapie zużywania kolorówki, dlatego w najbliższym czasie raczej nie pokażę nic nowego na blogu, ale później znowu zacznie się szaleństwo:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oh, gdybym miała silną wolę to przydałoby się takie zużywanie bez kupowania, ale niestety za bardzo lubię kolorówkę :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...