Wednesday, 21 September 2016

Sun Ozon : Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy.

Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Przyznam szczerze, że filtrów do twarzy nie używam. Moja cera ich nie lubi i ostentacyjnie to okazuje zapychaniem oraz zaburzeniem pracy porów, które wówczas wydzielają takie ilości sebum, że nie jestem w stanie nad tym zupełnie zapanować. Wyjazd do Grecji spędzał mi często sen z powiek, ponieważ tam już filtr do twarzy musiał być obowiązkowy. Przynajmniej na czas opalania. Tylko który wybrać? Recenzja tego produktu Iwony spadła mi z nieba na zawołanie. Chociaż na Waszych blogach jest sporo recenzji kremów z filtrem do twarzy, to jednak Sun Ozon Matujący Fluid Przeciwsłoneczny wydał mi się najbardziej odpowiedni. Mogłam go osobiście kupić będąc w Polsce. No i cena, mniej niż 10 złotych, nic tylko kupować. Zdecydowałam się na ta samą wersję, którą recenzowała Iwona, z spf 30, choć dostępna jest również 50. Mam średnią karnację, więc spf 30 zupełności wystarczyła.
Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Opakowanie to mala buteleczka z nakrętką i dziubkiem. Buteleczka jest elastyczna, więc bardzo łatwo produkt jest z opakowania wycisnąć. Produkt ma postać białego mleczka i przyjemny zapach.
Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Do posmarowania twarzy wystarczyła odrobinka  fluidu, który bardzo łatwo na twarzy się rozprowadzał i w nią wchłaniał. Nie zostawiał jednak skóry matowej. Na skórze zostawał lekki świecący film, który można było złagodzić lekkim przypudrowaniem twarzy. Przyznać muszę,  że moje pory nie wariowały. Owszem twarz pociła się,ale nie była to lawina sebum. Nie zauważyłam po tygodniu stosowania, by krem zapchał mi pory. Wprawdzie mam ostatnio kłopoty z cerą, ale ten krem niczego nie pogorszył. Krem nie bielił też jakoś specjalnie skóry. Skłonna jestem powiedziec nawet, że w ogóle.
Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Fluid stosowałam jedynie do opalania. Schodząc z plaży czy okolic basenu zaraz go zmywałam. Nie wiem dlatego czy krem nadaje się pod makijaż. 
Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Fluid bardzo dobrze chronił moją buzię. Ładnie się opaliła, ale nie spiekła. Obyło sie bez łuszczącego nosa i czoła. Ale ten brak łuszczenia jest pewnie zasługą tego kremu oraz kapsułek po opalaniu tej samej marki, o których osobny post pojawi się już wkrótce.
Sun Ozon, Matujący fluid przeciwsłoneczny spf 30 do twarzy
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Wprawdzie używałam go jedynie tydzień, ale na bardzo intensywnym Słońcu.  W żaden sposób nie zaszkodził mojej cerze i z chęcią wrócę do niego za rok.

Jaki krem z filtrem do twarzy sprawdził sie u Was?

12 comments:

  1. ja uwielbiam matujące filry Vichy i LRP, a w tym roku poznałam też propozycje Pharmaceris (SPF 30 i 50), i również te kremy sie sprawdziły :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. LRP nie znam, a ten Vichy z jakiegoś powodu mi zupełnie nie podpasował.
      Robiłam do niego podejścia kilkakrotne, ale już nie pamiętam, czemu się go ostatecznie pozbyłam.

      nic, teraz trzeba czekać do następnego lata :)

      Delete
  2. Nie spodziewałam się, że filtr marki Sun Ozon może być taki fajny :) U mnie w tym roku królował matujący filtr Obagi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. do samego opalania super :)
      niestety na codzień nie używam filtrów pod makijaż, poza tymi, które są w podkładach czy moich kremach na dzień :)
      nie wiem czy Sun Ozon sprawdziłby się w tej roli

      Delete
  3. Cieszę się, że u Ciebie też się sprawdził. Ideałem może nie jest, ale przynajmniej tani i robi co ma robić.
    Dziękuję za podlinkowanie :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ideałem nie jest, ale za taką cenę na tygodnowy wyjazd okazał się świetny :)

      Delete
  4. Też go bardzo lubię. Nie błyszczy się jakoś specjalnie, do tego nie bieli też jakoś niesamowicie, a dla mnie to już połowa sukcesu, bo często nawet te podkłady niby do cery tłustej zostawiały na twarzy taki filtr, że nie byłam w stanie nałożyć już makijażu, bo od razu spływał, ważył się i wyglądał tragicznie A tu w dodatku cena kilku złotych i brak zapchania :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. dokładnie :)świetnie to ujęłaś :)
      u mnie kremy z filtrami dodatkowo zapychają skórę, więc nie mogę ich używać na codzień.
      Sun Ozon, mimo, że do samego opalania okazał się świetny, to nie odważyłabym się go na codzień używać. Wolę nie ryzykować, bo moja cera ostatnio i tak ma jakieś fochy i daje mi nieżle popalić. Ale chyba już znalazłam winowajcę :P

      Delete
  5. Szkoda, że lato tak szybko minęło. Nigdy nic nie miałam z tej firmy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi.minęło bardzo szybko. Za szybko! A teraz miesiące czekania na następne...

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...