Saturday, 3 September 2016

Zdenkowana kolorówka - część 4 / Seventeen, Maybelline, Nars & Urban Decay.

Zdenkowana kolorówka
Dzisiaj znowu zapraszam Was do małego podsumowania zużytej kolorówki. Bez długiego wstępu, przechodzę od razu do rzeczy ;) Oto kolejna piąteczka. 
Zdenkowana kolorówka
Seventeen False Eye HD mascara
Ten tusz był rewelacyjny. Kupiłam go z polecania Agnieszki z bloga Lepsza wersja samej siebie. Tusz okazał się dokładnie taki, jak pisała Agnieszka. Świetna wygodna silikonowa szczoteczka bardzo ładnie wyczesywała rzęsy. Sam tusz ładnie podkreślał rzęsy, nadawał im objętności oraz wydłuż i lekko podkręc. Efekt można było na rzęsach z łatwością budować, ponieważ bardzo łatwo na rzęsy nakładało się kolejne warstwy tuszu. Mascara nie osypywała się w ciągu dnia, ale jednocześnie bardzo łatwo się zmywała podczas demakijażu. Świetny tusz do rzęs i na pewno wrócę do niego w przyszłości.
Zdenkowana kolorówka
No już myślałam, że ten podkład się nigdy nie skończy. Męczyłam go po prostu. Szkoda było mi wyrzucić podkład za ponad 30 funtów, dlatego starałam się go łaczyć z innymi podkładami dla lepszego efektu. Niestety nie znalazłam na niego sposobu, choć muszę przyznać, że łacząc go z podkładem L`Oreal Infallible Matte oraz aplikując owalnymi pędzlami udało mi się dobrnąć z nim do końca. Nie polecam.
Zdenkowana kolorówka
Urban Decay Eyeshadow Primer Potion, Longlasting Eyeshadow Base
Moja ulubiona baza pod cienie. Kupuję ją w opakowaniu tubce mieszczącej 6ml produktu. Bez bazy pod cienie nie wyobrażam sobie makijażu oka, ale przyznać muszę, że nie każda baza pod cienie w moim przypadku jest skuteczna. Bez dobrej bazy wszystkie cienie potrafią się na mojej tłustej i opadającej powiece zrolować chwilę po aplikacji. Nie pamiętam już ile opakowań tej bazy zurzyłam. Polecam. Ja na pewno kupię ją ponownie. 
Zdenkowana kolorówka
Mój ulubiony podkład ostatnich tygodni. Dość szybko dobił denka, ponieważ używałam go namiętnie, często nawet dwa razy dziennie robiąc makijaż (rano, a potem wieczorem do pracy). Uwielbiam ten podkład za trwałość, kolor, wykończenie jakie daje oraz.. cenę :) Mam już kolejne opakowanie. 
Zdenkowana kolorówka
Maybelline Master Ink Satin Eyeliner
Chociaż bardzo się polubiłam ze złotym eyelinerem z tej serii, to z tym czarnym satynowym nie potrafiłam. Niby aplikatory podobne, ale czarnym ciężko mi było pracować i narysować ładną kreskę. Eyeliner był słabo napigmentowany i podczas malowania robiły się prześwity. Nie był również zbytnio trwałyi lubiał pękać i odpadać.Na pewno miałam świeżą sztukę, ponieważ eyeliner był kupiony w dniu "premiery" w drogerii. Nie kupię ponownie.

Właśnie pracuję nad zdenkowaniem kolejnych produktów, więc spodziewajcie się następnego kolorowego denka już niedługo ;) Jak Wam idzie denkowanie kolorówki? Znacie któryś z pokazanych przeze mnie produktów? Dajcie znać w komentarzach.


20 comments:

  1. Chętnie bym spróbowała ten Fit me, bo wersja zwykła mi się nie sprawdziła :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie zwykła wesja również się nie sprawdza, już dawno się tamtego podkładu pozbyłam

      Delete
  2. Nie miałam żadnego produktu, o bazie słyszałam same dobre rzeczy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. baza jest jedną z najlepszych :) mimo ceny warto ją kupić, jest bardzo wydajna! i skuteczna :)

      Delete
  3. Mamy dwóch wspólnych ulubieńców. Dziękuję bardzo za miłe słowa :-*
    O podkładzie Nars wiem tylko, że ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Szkoda, że u Ciebie nie sprawdził się. Bez bazy Primer Potion nie wyobrażam sobie funkcjonowania, ale tylko tej w wersji Original. Wykańczam właśnie Anti-age (bo szkoda mi kasy,żeby ją wywalić) i niestety nie dorównuje ona swojej starszej siostrze pod żadnym względem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja miałam kilka próbek (chyba były dołaczone do którejś palety Naked) tych baz, różne wersje. I zgodzę się z Toba, że ta stanardowa jest najlepsza. Inne tak średnio, ulepszone na siłę ale u mnie mniej skuteczne

      Delete
  4. O tak, baza z UD jest jedną z najlepszych!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dokładnie :)
      czasami kuszę się na inne bazy z ciekawości, ale jednak do tej zawsze wracam :)

      Delete
    2. A używałyście bazy z bareMinerals? Jest mega, czasami mam wrażenie, że nawet lepsza od tej z UD, no i odrobinę tańsza :)

      Delete
    3. nigdy sie produktami tej marki nie interesowałam, ale skoro polecasz, to w przyszlosci ta baze wyprobuje :) wlasnie koncze baze Wibo i Mac, potem bedzie Inglot, a na liscie chciejstw mam już bazę the balm. Wpisuję bareMinerals :) zobaczymy

      Delete
  5. zaciekawiłaś mnie maskarą. dzięki Tobie znam ten koszmarek z Narsa; miałam też próbki baz UD i jak dla mnie są OK, ale znam tańsze i równie dobre bazy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie jednak baza UD sprawdza się najlepiej i zawsze do niej wracam, mimo ,że z ciekawości testuję też inne bazy :)
      ja mialam też probki innych wersji baz UD ale one u mnie już tak dobrze jak wersja standardowa się nie sprawdzały

      Delete
  6. Replies
    1. Mnie przez Ciebie :P kuisla baza Inglota. W końcu ja kupiłam :) baza UD jest świetna i warto w nią zainwestować, choć jak wiele osób twierdzi, można znaleźć równie dobre ale tańsze. Ja jeszcze równie dobrej i tańszej niw znalazłam :)

      Delete
  7. Dobrze, że napisałaś o tym podkładzie Nars, bo miałam na niego ochotę. W sumie też mam złe doświadczenie z podkładem Sheer Glow więc nie wiem dlaczego do tego mnie ciągło ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam za to ochotę na sheer Glow :) moze nam się sprawdzilaby taka zamiana, pewnie mamy inny rodzaj cery i inne potrzeby :)

      Delete
  8. Baza UD jest świetna. Gratuluję zużycia nietrafionego podkładu, jest to prawdziwy wyczyn!

    ReplyDelete
    Replies
    1. trochę się musiałam z nim nagimnastykować i lączyć z innymi podkładami, ale udało się :) w tym wypadki jestem zadowolona, że podkład ma małą pjemność :)

      Delete
  9. Zaciekawiłaś mnie tą maskarą - po miłości do Roller Lash z Bene, przerzuciłam się na nic nie robiący tusz z Smashbox (z całego serca nie polecam, chyba, że lubisz bardzo delikatny efekt), a przedwczoraj szarpnęłam się na tusz z MAC. Jeszcze nie używany ale mam nadzieję, że będzie spoko.

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie własnie teraz tez tusz Mac w używciu, ale jeszcze jest zbyt wodnisty, muszę poczekać, żeby trochę zgęstniał :)
      moje rzesy sa marne, delikatny efekt nie dla mnie :) maskara musi efekt dawac konketny w moim przypadku

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...