Thursday, 6 October 2016

Mac : Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My! & Let`s Be Friends.


Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My! &  Let`s Be Friends
Limitowana kolekcja Mac Flamingo Park była dostępna wiosną tego roku. Charakteyzowały ją intensywny kolory róży do policzków, cieni oraz pomadek, a cała kolekcja utrzymana była w tonacji różu. Przeglądając zapowiedzi tej kolekcji, wiedziałam, że chcę kupić dwa róże, ale jakie moje było zdziwienie, kiedy w Anglii róże z kolekcji w ogóle nie weszły do sprzedaży, a zamiast nich "wrzucili" kilka odcieni róży dostępnych w regularnej sprzedaży. Ale byłam zawiedziona!! Moje zaskoczenie jednak sięgnęło zenitu, kiedy pytałam w sklepie Mac, dlaczego tak jest, i nikt nawet nie orientował się, że oryginalna kolekcja Flamingo Park ma limitowane odcienie! Serio! Uwielbiam te sytuacje, kiedy klient jest lepiej zorientowany od sprzedawcy.... Na szczęście limitowane odcienie pokazały się w Polsce. Dlatego kupiłam je tam. Do tego taniej. Bez łaski angielski Macu.
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My! &  Let`s Be Friends
Przyznam szczerze, że oba kolory na początku mnie trochę przerażały. Ale ich walory tak naprawdę doceniłam we wrześniu, ponieważ okazało się, że oba kolory przepięknie się prezentowały na mojej opalonej w Grecji skórze! 

Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My! &  Let`s Be Friends
Oh, My! to intensywny czerwony koral, natomiast Let`s Be Friends to intensywny chłodny róż. Oba róże mają satynowe wykończenie. W różu Oh, My! można się dopatrzyć delikatnych złotych drobinek, a Let`s Be Friends ma delikatną perłę. Na skórze jednak tego błyszczenia nie widać, i róże wyglądają bardziej jak matowe.
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My!
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Let`s Be Friends
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My!
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Let`s Be Friends
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My!
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Let`s Be Friends
Róże oryginalnie były zapakowane w kartoniki. Cała kolekcja Flamingo Park nie miała specjalnej szaty graficznej, więc opakowania róży są identyczne, jak tych z regularnej sprzedaży.  
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My!
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Let`s Be Friends
Co wyróżnia te dwa róże od innych róży Mac, które posiadam, to intensywne kolory i niesamowita pigmentacja. Na początku trochę się złościłam, ponieważ za każdym razem aplikowałam ich za dużo. Z czasem jednak nauczyłam się dozować aplikację i udało mi się też znależć odpowiedni pędzel (duo fibre). Wbrew pozorom róże bardzo dobrze się na skórze rozcierają, ale mają niesamoitą trwałość. Zaaplikowane rano, trwają na policzkach aż do demakijażu póżnym wieczorem. Czasami mam wrażenie, że to farbki do policzków ;)
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My!
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Let`s Be Friends
Oba kolory wspaniale ożywiają twarz, a jednocześnie makijaż nie jest przerysowany. Używam tych róży codziennie od powrotu z wakacji i nie mam ich dość .Dodam jeszcze, że wydajność róży jest niesamowita. Ze względu na pigmentację i intensywny kolor, wystarczy naprawdę oci oci ociupinka nabrana na pędzel, by delikatnie i subtelnie podkreślić policzki. 
Mac, Flamingo Park, Satin Blush ♥ Oh, My! &  Let`s Be Friends
Róże zimową porą będą musiały leżeć w szufladzie, ponieważ zecydowanie nie są to zimowe kolory, ale z przyjemnością wrócę do nich następnego lata. Kolory nie są takie straszne, jak się wydaje :)

18 comments:

  1. Wow, bardzo intensywne odcienie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano 😊 na żywo jeszcze ładniejsze 😃

      Delete
  2. Fiu fiu, jakie szalone kolorki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na starość mnie wzięło na kolory 😃

      Delete
  3. O jaki śliczny jest bardziej różowy! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja sama nie wiem, który mi sie podoba bardziej 😊

      Delete
  4. Kolorki mają świetne odcienie, idealne na tą porę roku. Chętnie przygarnęłabym je do swojej kolekcji :)
    Pozdrawiam !

    ReplyDelete
  5. oh my ma piękny odcień, ale ja raczej nie stawiam na tak mocno napigmentowane róże :)

    strasznie mnie dziwi polityka dystrybucji różnych marek. różny asortyment na różnych kontynentach/w różnych krajach - wkurzające

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pigmentacja jest mocna ale róże rozcierają się bajecznie i naprawdę nawet ja sobie nimi krzywdy nie robię 😃

      Ja to się strasznie tymi różami wkurzyłam. Idę do Maca z listą zakupów a tam coś innego!

      Delete
  6. Śliczne :) Macałam je w sklepie, ale ostatecznie oprzytomniałam i nie kupiłam, mam tonę róży ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zazdroszczę 😊 ja niestety sie nie potrafię pohamować choć przyznać musze ze dawno juz różu nie kupiłam. Poza jednym w Polsce , który mi się pokruszył zanim zdarzyłam z nim dojechać ze sklepu do domu :/

      Delete
  7. Odcienie są przepiękne, a pigmentacja wręcz genialna. Mam słabość do róży MACa, mają niesamowite odcienie w swojej ofercie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja mam mnóstwo róży Mac! Uwielbiam je. Maja cudne kolory! Chociaż przyznać muszę, że kiedyś bardzo lubiłam ich róże mineralne, a teraz wole cis satynowego / matowego i dodatkowo używać rozświetlacza. A te mineralne są dość błyszczące same w sobie

      Delete
  8. Oglądałam je online, gdy kolekcja weszła do sklepów i powiem Ci, że ten Oh, My! za mną chodził :D Ale jakoś tak na chwilę o nim zapomniałam, a gdy mi się przypomniało, to kolekcja była już dawno wykupiona :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. O widzisz. Ja to zawsze mam przyszykowaną listę ewentualnych zakupów z przyszłych limitowanek i pilnuje dni premiery by cokolwiek z niej upolować 😊 często mi się niw udaje bo szybko wszystko sie rozchodzi a specjalnie do Mac nie chce mi się jechać :) zresztą premiery online id sklepowych sie różnią nawet o tygodnie

      Delete
  9. Piękności. Uwielbiam dźwięk otwierania kompaktu róży z MAC :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja bardzo lubię ten dzwięk ale mineralnych ;)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...