Thursday, 22 June 2017

Kylie Cosmetics : KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek.

Kylie Jenner postanowia w ramach współpracy ze swoją starszą siostrą, Kim Kardashian West, wypuścić zestaw czterech kremowych pomadek do ust. Jak się pewnie domyślacie czytając słowo "Kim", pomadki mają typowo beżowe nudziakowe odcienie utrzymane w ciepłej tonacji. Typowe dla Kim, po prostu.  Posiadam w swojej kolekcji już kończące się dwie matowe pomadki Kylie Cosmetics, które absolutnie uwielbiam i uważam, że są warte każdego wydanego na nie pensa. Na zestaw KKW skusiłam się, ponieważ beży i nudziaków nigdy za dużo, a poza tym bardzo byłam ciekawa nowej formuły pomadek - creme liquid. Czy kremowa formuła pomadek jest równie fantastyczna jak formuła matowa? Nie. Dlaczego? Jeśli jesteście ciekawe odpowiedzi, to zapraszam do dalszej częsci posta. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Moje zamówienie ze strony Kylie Cosmetics przyszło do mnie bardzo szybko, nieco w ponad tydzień. Oczywiście dowalili mi tradycyjnie cło. No coż, przecież nie odeślę spowrotem. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Po otworzeniu opakowania w krórym przyszedł mój zestaw czterech pomadek ukazała się powitalna karteczka z dedykacją od samej Kim. Pudełeczko, w które są zapakowane pomadki wygląda cudownie. Śliczne, matowe, pastelowo różowe. Wewnątrz znajdują się pięknie zaprezentowane pomadki. No całość wygląda prześlicznie. Nic tylko zdjęcia klikać.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
W skład zestawu wchodzą cztery odcienie, które są odpowiednikami imienia Kim - Kimberly, Kim, Kiki oraz Kimmie. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kim to brzoskwiniowy beż, Kimberly to brązowy beż, Kiki to różowy beż a Kimmie to ceglasty beż. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Wedug producenta Creme Liquid Lipstick mają lekką najwilżającą formułę i  lśniące wykończenie. Faktycznie, widząc swatche na ręcę widać, że formuła pomadek jest kremowa, lekka i lśniąca. Niestety na moich ustach pomadki zachowują się zupełnie inaczej i im kolor jaśniejszy, tym pomadka ma gorsze właściwości.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Pierwsze co mnie zaskoczyło po otwarciu każdej pomadki to zapach. Farbki akrylowej. Potem okazało się, że kolory na moich ustach wychodzą bardzo rozbielone. Najgorsza jest jednak formuła pomadek. Pomadek nie potrafię na ustach równomiernie rozprowadzić. Te dziady smużą, zbierają się w zmarszczkach ust i bardzo szybko się ważą, plackami odchodzą z ust. Najciemniejszy kolor, Kimmie, jeszcze całkiem nieżle wygląda, ale im pomadka jaśniejsza, tym bardziej smuży. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Daję tym pomadkom ciągle kolejne szanse. W końcu nie po to dałam tyle kasy, by je teraz wyrzucić. Próbuję je aplikować na różne sposoby, ale niestety koloru nie da się rozprowadzić równomiernie. Dodatkowo pomadki jakby lekko przysychają, a jednocześnie mają zdolność do wędrowania na ustach. Stąd prześwity i nierównomierność koloru. Zdecydowanie nie dają ładnego kremowego miękkiego wykończenia. Zobaczcie same jak pomadki wyglądają zaraz po aplikacji w miejscu styku wargi górnej z dolną.
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Spodziewałam się formuły pomadek podobnej do kremowej pomadki Gerard Cosmetics, która na ustach jest miękka, lśniąca i nawilżająca, a sama pomadka ma świetną pigmentację. Tutaj niestety pigment jest słaby a właściowści pomadek po prostu kiepskie. Zupełnie nie wpisują się w moje wyobrażenia o kremowej pomadce w płynie. 
Kylie Cosmetics, KKW, Creme Liquid Lipstick - zestaw czterech pomadek
Kolory pomadek bardzo mi sie podobają i używałabym ich na codzień z przyjemnością. Niestety ich właściwości skutecznie mnie do nich zniechęcają. One na moich ustach wyglądają zupełnie nieciekawie. Brak dobrej pigmentacji robi swoje. Zauważyłam jednak przeglądając swatche w internecie, że pomadki bardzo ładnie wyglądają na pełnych i dużych ustach, bez zmarszczek. Widać na takich pomadki rozprowadzają się rewelacyjnie i nie zbierają jak na małych, pomarszczonych i płaskich ustach jak moje... Według mnie formuła zdecydowanie wymaga dopracowania. Spodziewałam się świetnych produktów i niestety się bardzo rozczarowałam.

Wednesday, 21 June 2017

Bourjois : Healthy Mix Foundation - nowa wersja.

Pamiętam, że wiele lat temu używałam podkładu Healthy Mix marki Bourjois, ale zupełnie się z nim nie polubiłam. Był to podkład w starej wersji, w starym opakowniu. Niestety na mojej problematycznej, wtedy bardzo tłustej cerze zupełnie sobie nie radził. Jak zatem zachowuje się nowa, ulepszona wersja podkładu Healthy Mix na mojej teraz już starszej o kilka lat cerze?
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Moja cera nie jest już tak tłusta jak kilka lat temu. Potrafi się nadal przetłuszczać, ale to już nie to samo, mogłabym powiedzieć, że wydzielanie sebum w miare się uregulowało, co nie znaczy, że się nie wydziela w ogóle. Przez ostatnie kilka lat moja cera przez regularne złuszczanie kwasami również wygładziła się widocznie. Mam nadal blizny i przebarwienia po trądziku, rozserzone pory, ale wygląda zdecydowanie lepiej i gładziej niż kilka lat temu, więc automatycznie większość podkładów teraz na mojej twarzy wygląda porządniej. Mam teraz jednak już pierwsze zmarszczki i generalnie moja cera nie przepada za mocno kryjącymi matującymi podkładami, ponieważ takie tylko je uwydatniają. Zdecydowanie lepiej i młodziej wygląda z podkładem rozświetlającym czy nawilżającym. Dlatego, kiedy pojawiła się nowa wersja podkładu Healthy Mix, postanowiłam ją wypróbować i wybrałam dla siebie odcien 53 Light Beige.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Co o samym podkładzie pisze sam producent?
Podkład zawiera witaminy C, E and B5, które zapewniają cerze zdrowy wygląd. Dzięki rozświetlającemu podkładowi Healthy Mix cera będzie wyglądać zdrowo, promiennie i świeżo. Podkład ma za zadanie natychmiastowo usunąć z twarzy zmęczenie i dodatkowo nawilżać cerę. 
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Opakowanie to przyjemna szklana buteleczka z pompką, które przyzwoicie dozuje podkład. Buteleczka mieści 30ml produktu. Mój odcień 53 Light Beige, ma bardzo ładny odcień bez pomarańczowej bazy. Bardzo ładnie stapia się się ze skórą i nie ciemniej. Krycie podkładu określiłabym jako średnie, ale mi osobiście bardzo takie odpowiada. Dodam tylko, że aplikuję podkład pędzlami, ponieważ aplikacja gąbeczkami jakiegokolwiek podkładu u mnie się zupełnie nie sprawdza. Podkład Healthy Mix bardzo przyjemnie się na skórze rozprowadza, bez smug i zacieków. Zdecydowanie wyrównuje kolor skóry i tuszuje drobne niedoskonałości. A do tego jest lekki i bardzo przyjemny w noszeniu. Nie do końca odpowiada mi jego intensywny zapach, ale jest zdecydowanie milszy dla nosa niż alkoholowy zapach innych podkładów.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Podkład ma przyjemną kremową konsystencję i daje na skórze mokre wykończenie. Jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie bardziej podoba mi się wykończenie, jakie daje podkład City Radiance tej samej marki. Przy Healthy Mix wykończenie jest wilgotne, nawilżające, ale brakuje mi tego glow, jaki daje City Radiance. Healthy Mix w porównaniu do City Radiance ma bardziej płynna konsystencję i na mojej twarzy jest mniej trwały. Trwałość jest wprawdzie całkiem niezła, ponieważ z moich obserwacji wynika, że podkład wygląda przyzwoicie na twarzy przez jakies 4-5 godzin, co uważam za dobry i tak wynik. City Radiance wygląda na cerze ładnie o wiele dłużej.
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Generalnie jestem bardzo zadowolona z podkładu Healthy Mix, ale moim rozświetlającym faworytem pozostaje nadal City Radiance :)
Bourjois, Healthy Mix Foundation - nowa wersja
Znacie już nową wersję podkładu Healthy Mix?

Monday, 19 June 2017

Mac : kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face.

Tegoroczna letnia kolekcja Mac o nazwie Fruity Juicy jest kolorowa i soczysta. W skład kolekcji wchodzą produkty takie jak pudry brązujące, pomadki, błyszczyki, pędzle czy palety cieni. Ja skusiłam się na pomadkę w odcieniu Love At First Bite oraz Pearlmatte Face Powder. Kolekcja ma również limitowane opakowania, które kojarzą się ze słońcem i wakacjami. Śliczne kwiatowo owocowe ornamenty.
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite oraz puder Pearlmatte Face
Pomadka w kolorze Love At First Bite to intensywny fuksjowy róż z brzoskwiniowymi tonami. Pomadka ma wykończenie Amplified Creme. Jest bardzo mocno napigmentowana i do jej aplikacji trzeba się przyłożyć, szczególnie przy takich małych ustach jak moje. Dodatkowo wykończenie pomadki Amplified Creme według mnie jest uciążliwe, ponieważ w cieplejsze dni pomadki o tym wykończeniu się łatwo topią na ustach i wylewają poza kontur ust. Kolor jednak rozprowadza się równomiernie i nie zbiera w zmarszczkach ust. Trwałość pomadki to dwie trzy godziny, ale bardzo ładnie się z ust zjada. Kolor lekko barwi usta więc nawet po zjedzeniu pomadki usa są nadal podkreślone. Love At First Bite to zdecydowanie letni wakacyjny kolor, ale szkoda, że nie ma np. wykończenia Satin czy Cremesheen. Oczywiście to już są moje osobiste preferencje pomadek Mac ;)
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Mac, kolekcja Fruity Juicy, pomadka Amplified Creme ♥ Love At First Bite
Po Pearlmatte Face Powder nie spodziewałam się niczego wyjątkowego. Takie "upiększające" pudry Mac zazwyczaj tylko ładnie wyglądają w opakowaniu, ale są mało użytkowe. Przyznam się szczerze, że kupiłam puder głównie ze względu na jego piękne tłoczenie. Trzeba przyznać, że jest naprawdę wyjątkowe. Puder składa się z czterech satynowych odcieni. Napewno nie są to kolory perłowe, jakby mogła sugerować nazwa produktu. Okazuje się jednak, że każdy z kolorów jest dobrze napigmentowany. I można je stosować na różne sposoby pojedynczo lub łącząc je ze sobą. Puder może posłużyć jako wakacyjna paletka cieni albo róży do policzków. Sam odcień brązu nadaje się świetnie do delikatnego konturowania twarzy czy powieki. Okazało się, że produkt jest jak najbardziej do użytku i poza ładnym wyglądem ma bardzo dobre właściwości i wiele zastosowań.
 Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
Mac, kolekcja Fruity Juicy, puder Pearlmatte Face
 Jak się Wam podoba ta kolekcja Mac?

Thursday, 15 June 2017

Bania Agafii : Maska lifting do twarzy, tonizujáca.

Maska lifting do twarzy to moja druga maska marki Bania Agafii jaką miałam okazję wypróbować. Niestety, tak jak z jej poprzedniczka, maską odmładzającą, szału nie ma. Ot, maseczka.
Bania Agafii, Maska lifting do twarzy, tonizujaca
Na opakowaniu znajdziemy taki opis produktu :
Maska do twarzy z widocznym efektem liftingu, tonizuje skórę i wyrównuje koloryt twarzy. Naturalne składniki wchodzące w skład maska nawilżają skórę, podnoszą jej elastyczność i sprężystość.

Maska zawiera :
- dziki ślaz, który jest bogaty w witaminy A i E, które intensywnie nawilżają skórę
- organiczny ekstrakt z białej herbatyboraz rdest ostrogorzki, które posiadają mocno napinające i tonizujace działanie
- cladonie śnieżną o wysokiej zawartości unikalnego kwasu usinowego, który sprzyja aktywnej regeneracji komórek skóry i istotnie opóźnia zmiany zwiazane z wiekiem

Produkt zawiera 100% naturalnych składników.
Bania Agafii, Maska lifting do twarzy, tonizujaca
Opakowanie to typowa dla maseczek tej marki szaszetka. Mieści ona aż 100ml produktu. Maseczka ma przyjemny ziołowy zapach i jest koloru białego. Ma kremowa konsystencję, przyjemnie się na twarzy rozprowadza. Generalnie jest to bardzo przyjemna w stosowaniu maseczka. Nie podrażnia i nie powoduje innych niespodzianek.
Bania Agafii, Maska lifting do twarzy, tonizujaca
Niestety działanie maseczki jest dla mnie znikome. Właściwie żadne. Po zastosowaniu maski nie widzę żadnego efektu w poprawie wyglądu mojej cery. Może daje jedynie krótkie nawilżenie i to wszystko. Nawet przy dłuższym i regularnym stosowaniu nic nie zauważyłam konkretnego. Maseczka jest raczej dla młodej nieproblematycznej cery. Nie dla starzejacej się i wymagającej jak moja :)
Bania Agafii, Maska lifting do twarzy, tonizujaca
Nie polecam i pomału zaczynam się do maseczek Banii Agafii zniechęcać. A w zapasach jeszcze kilka wersji.... Chyba sobie daruję... Mojej cerze zdecydowanie lepiej służą maski algowe i glinkowe.

Znacie tą maskę?

Wednesday, 14 June 2017

Co znalazło się w mojej makijazowej kosmetyczce na dwutygodniowy wyjazd do Polski?

wyjazdowa kosmetyczka
Po każdym wyjeździe do Polski obiecuję sobie, że następnym razem do mojej kosmetyczki zapakuje o wiele mniej kosmetyków. I średnio mi się to udaje. Zawsze mam nadmiar. Moją kosmetyczkę, którą zabrałam na mój ostatni wyjazd, przepakowywałam kilka razy i taki osiągnęłam efekt końcowy.
wyjazdowa kosmetyczka
Przydał się. Użyłam go kilka razy, ale na następny wyjazd zrobię z niego małą odlewkę.
wyjazdowa kosmetyczka
Niezastąpiony puder do twarzy dający lekkie krycie. Ładnie wyrównuje koloryt cery oraz tuszuje drobne niedoskonałości. W upalne dni używam go solo, bez podkładu i naprawdę daje radę. Kiedy nie używałam podkładu to właśnie ten puder robił mój makijaż twarzy.
wyjazdowa kosmetyczka
Mój ulochany ulubiony wypiekany puder zawsze zabieram ze sobą. Świetny do utrwalenia podkładu czy korektora pod oczami. Daje ładne, miękkie i satynowe wykończenie  na skórze. Używałam w dni, kiedy na twarzy lądował podkład Colorstay.
wyjazdowa kosmetyczka
Mój ulubiony korektor pod oczy. Nigdy mnie nie zawiódł. Daje lekkie krycie oraz rozświetla okolice pod oczami. Nie zbiera się w zmarszczkach i nie wysusza skóry. Używałam go codziennie. 
wyjazdowa kosmetyczka
Maybelline Eyeliner
Eyeliner który właśnie dobija dna. Zabrałam go ze sobą, żeby zużyć do końca, a poza tym bardzo go lubię. Jest prosty w użyciu i bardzo wygodny. Okazało się jednak, że ani razu go nie użyłam.
wyjazdowa kosmetyczka
Mac tusz do rzęs In Extreme Dimension
Świetny tusz. Chyba jedyny marki Mac godny polecenia. Silikonowa szczoteczka ładnie rozdziela rzesy a sam tusz wydłuża je i pogrubia. Codziennie w użyciu podczas wyjazdu.
wyjazdowa kosmetyczka
Inglot baza pod cienie w tubce
Nie jest to najlepsza baza pod cienie jaką znam ale obecnie mam tylko ją jedyną i próbuję zużyć. Była w codziennym użyciu. 
wyjazdowa kosmetyczka
Too Faced Chocolate Chip Eyeshadow Palette
Malutka paleta matowych cieni, która jest samowystarczalna i można nią wykonać przeróżne makijaże. Ślicznie pachnie czekoladą. Zajmuje mało miejsca w kosmetyczce. Kupiłam ją z myślą o podróżach, ponieważ palety Naked Basic wychodzą mi już bokami podczas wyjazdów. Chocolate Chip okazała się świetnym zakupem! Ciągle w użyciu, chociaż kilka razy użyłam też innej palety.
wyjazdowa kosmetyczka
Oprócz nudnych beżowych matów postanowiłam zabrać coś różowo fioletowego i błyszczącego. Ta mała paleta 6 cieni spisuje się wyśmienicie. Cienie mają ładne kolory i świetną jakość. Kiedy nie miałam ochoty na matowy makijaż oka ale na coś w różu, to sięgałam po tą małą paletkę.
wyjazdowa kosmetyczka
Rozświetlacz w przepieknym szampańskim odcieniu użyłam kilka razy w makijażu oka i to wszystko. Zwyczajnie róże do policzków, które używałam, dawały mi wystarczająco blasku :)
wyjazdowa kosmetyczka
Mac Extra Dimension blus w odcieniu Faux Sure oraz Cheeky Bits
Obu róży używałam naprzemiennie. Kocham efekt jaki dają na skórze. Super produkty!

Mac róż z kolekcji Mariah Carey
Chociaż kolor jest obłędny to ani razu go nie użyłam, ponieważ sięgałam po rozświetlające róże z serii Extra Dimension.
wyjazdowa kosmetyczka
Cudny kolor pomadki i świetne właściwości. Pomadki użyłam raz, więc spokojnie mogła zostać w domu i ze mną nie podróżować.

Mac pomadki w odcieniu Fan Fare, Alessandra, Brave, Love at Fist Bite oraz Amor Prohibido
Każda była w użyciu, naprzemiennie. W zależności od humoru i chęci. Pomadki Mac uwielbiam i zawsze zabieram na wyjazdy kilka sztuk. 
wyjazdowa kosmetyczka

Benefit tusz do Brwi Gimme Brow
Miniaturka tego tuszu była kiedyś dodatkiem do brytyjskiego Glamour ale dopiero teraz postanowiłam ją wypróbować. Używałam codziennie i jestem tak zakochana w tym produkcie, że koniecznie muszę kupić pełnowymiarowe opakowanie. Ten tusz do brwi wymiata! 

Ponieważ zakochałam się w produkcie do brwi Benefit od pierwszego użycia, to pomada Inglot pozostała nietknięta. 

I to wszystko. Moje wnioski na przyszłość są takie, że spokojnie wystarczą mi dwa róże do policzków i jeden produkt do podkreślania brwi. Eyeliner oraz rozświetlacz mogą spokojnie zostać w domu. Mogę też ograniczyć ilość zabranych pomadek do beżowego nudziaka, różowego nudziaka oraz jednego mocniejszego koloru. Ale jak to wyjdzie w praniu, zobaczymy :)

A jak Wam idzie pakowanie kolorówki na wyjazdy?

Monday, 12 June 2017

Rimmel : Oh My Gloss, Oil Tint ♥ 100 Smart Pink.

Moje usta bardzo lubią olejki do ust. Moim absolutnym ulubieńcem jest olejek do ust Clarins, ale jest on dość drogi, więc postanowiłam sobie znależć też drogeryjnego zamiennika. Marki drogeryjne mają ciekawą propozyjcje swoich olejków, ale niestety większość się u mnie nie sprawdza i wysusza mi usta! Zauważyłam, że olejki na bazie parafiny tak na moje usta działają. I chociaż bardzo polubiłam olejek do ust marki Gosh, to jestem nadal ciekawa propozycji innych marek. Dlatego kiedy olejek Gosh dobił dna, sięgnęłam dla odmiany po olejek marki Eveline, który zapowaidał się bardzo ciekawie. Niestety, z podkulonym ogonem wróciłam do drogerii w celu kupna nowej sztuki olejku Gosh. I wtedy ukazał mi się on. Nowość. Olejek marki Rimmel, z serii Oh My Gloss, którą pewnie kojarzycie z błyszczykami do ust.
Rimmel, Oh My Gloss, Oil Tint ♥ 100 Smart Pink
Rimmel postanowił również wypuścić do sprzedaży swoją interpretację olejku do ust w sześciu wariantach kolorystycznych / zapachowych. Ja wybrałam odcień 100 Smart Pink, który ma ładne delikatnie różowe zabarwienie, ale na ustach jest właściwie bezbarwny. 
Rimmel, Oh My Gloss, Oil Tint ♥ 100 Smart Pink
Według producenta olejek zawiera cztery olejki : kokosowy, z granatu, abisyński oraz rzodkiewki japońskiej (jej nasion). Ciekawe, prawa? 
Rimmel, Oh My Gloss, Oil Tint ♥ 100 Smart Pink
Opakowanie jest na wzór błyszczyków do ust z serii Oh My Gloss. Przyjemne dla oka. Aplikator jest spłaszczony z dwóch stron, bardzo poręczny. Zapach olejku jest bardzo przyjemny, trochę owocowy, trochę jest to mieszanina słodkich olejków.
Rimmel, Oh My Gloss, Oil Tint ♥ 100 Smart Pink
Konsystencja olejku mnie zdziwiła. Bardzo przypomina olejek Gosh oraz Clarins. Jest on gęsty, ale zupełnie nie klei się! Nic a nic! Jest bardzo komfortowy w noszeniu na ustach. Przyjemnie je nawilża i pielęgnuje. Wygłada jak bezbarwny błyszczyk, ponieważ zostawia na ustach lśniącą taflę. 

Jestem zdecydowanie na tak! Świetny drogeryjny olejek do ust! I jest Tańszy od olejku Gosh :) Polecam zdecydowanie :)

skład: 
POLYBUTENE, OCTYLDODECANOL, DIISOPROPYL DIMER DILINOLEATE, CRAMBE ABYSSINICA SEED OIL, RAPHANUS SATIVUS (RADISH) SEED EXTRACT, C12-15 ALKYL BENZOATE, OLIVE OIL DECYL ESTERS, SILICA DIMETHYL SILYLATE, PHENOXYETHANOL, PARFUM/FRAGRANCE, COCOS NUCIFERA (COCONUT) OIL, PUNICA GRANATUM SEED OIL, TOCOPHERYL ACETATE, SQUALENE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN,BENZYL ALCOHOL, ETHYLPARABEN, HELIANTHUS ANNUU (SUNFLOWER) SEED OIL, BENZYL BENZOATE, GERANIOL, ROSMARINUS OFFICINALIS (ROSEMARY) LEAF EXTRACT, TOCOPHEROL, BHT, [May Contain/Peut Contenir/+/-:TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), FD&C YELLOW NO.5 ALUMINUM LAKE (CI 19140), D&C RED NO. 21 (CI 45380), D&C RED NO. 27 ALUMINUM LAKE (CI45410), D&C RED NO. 6 BARIUM LAKE (CI 15850), D&C RED NO.7 CALCIUM LAKE (CI 15850)].

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...