Tuesday, 10 January 2017

Zdenkowana kolorówka - część 8 / L`Oreal, Bourjois, Mac, Maybelline, Max Factor, Kiko.

Zdenkowana kolorówka - część 8
Zapraszam Was dzisiaj na kolejną część kolorowego denka. Dzisiaj porcja tuszy do rzęs. Znajdziecie tutaj dwa wyrzutki oraz 5 pustych opakowań, ale jedynie dwa tusze według mnie są godne polecenia. Jeśli jesteście ciekawe które, to zapraszam do dalszej części posta.
Zdenkowana kolorówka - część 8
Max Factor Voluptuous False Lash Effect 
Ten tusz totalnie mnie rozczarował.  Nie robi z moimi rzęsami właściwie nic poza nadaniem im czarnego koloru. Żadnego podkręcenia, pogrubienia czy wydłużenia. Ot, przeciętny efekt. Dodatkowo szczoteczka jest silikonowa, ale ogromna! Bardzo nieporeczna, bardzo ciężko mi się nią aplikuje tusz na rzęsy. Ile razy się nią dziabnęłam w oko to nawet nie zliczę. Podchodziłam do tego tuszu wiele razy na różnych etapach jego konsystencji i niestety, przyjaźni nie będzie. Wyrzucam.
Zdenkowana kolorówka - część 8
Kiko Extra Sculp Star Volume Mascara
Kupiłam ten tusz z polecenia ekspedientki w sklepie Kiko, która zapewniała, że jest to ich najlepiej sprzedająca się maskara. Szczoteczka jest z włosia, dość duża, ale poręczna.  Tusz najlepszy efekt dawał na moich rzęsach kiedy dobrze podeschł.  Nie był to jednak efekt na tyle mnie satysfakcjonujący, by kupić tusz ponownie. Rzęsy były podkreślone, pogrubione i wydłużone, ale znam lepsze maskary. 
Zdenkowana kolorówka - część 8
L'Oreal False Lash Superstar
Świetny tusz do rzes! Z jednej strony mamy białą bazę, a z drugiej tusz to rzęs.  Obie szczoteczki są wykonane z włosia, ale ta od tuszu jest lekko wygięta. Tusz nałożony na bazę dawał rewelacyjny efekt pogrubionych, podkręconych i wydłużonych rzęs. Jednocześnie rzęsy nie były posklejane, ale tusz musiałam aplikować na niezaschniętą jeszcze na rzęsach bazę . Świetny efekt i świetne rzęsy! Tusz zdecydowanie kupię ponownie! 
Zdenkowana kolorówka - część 8
Mac Upward Lash Mascara
Kupiłam ten tusz, ponieważ byłam bardzo ciekawa tej malutkiej silikonowej szczoteczki. Wydawało mi się, że będę mogła nią dotrzeć do każdej rzesy i ładnie ją podkreślić, co da mi efekt firanki rzęs.  Nic bardziej mylnego. Tusz od samego początku był bardzo wodnisty i wieki wysychał na rzęsach. Kiedy udało mi się tusz lekko podsuszyć, to efekt na rzesach był po prostu dobry. Rzęsy były ładnie podkreślone i wydłużone, ale tą szczoteczką ciezko mi było je rozczesać, przez co często miałam rzęsy posklejane i musiałam się ratować inna szczoteczką, by je rozczes. Za taką kasę spodziewałam się lepszego efektu i łatwej aplikacji. No niestety... 
Zdenkowana kolorówka - część 8
Bourjois Twist Up The Volume
Jeden z najlepszych drogeryjnych tuszy do rzes jaki miałam.  Szczoteczka jest silikonowa, ale mamy tutaj możliwość skracania jej i wydłużania. Wpływa to na ułożenie silikonowych wypustków szczoteczki, co z kolei wpływało na efekt końcowy tuszu na rzęsach - rzęsy delikatnie podkreślone lub bardziej wyraziste. Ja ustawiałam sobie szczoteczkę na największą gęstość wypustków i tak uzyskiwałam efekt najlepszy. Rzęsy były konkretnie podkreślone, ładnie wyczesane, pogrubione i długie. Zdecydowanie kupię ten tusz ponownie.
Zdenkowana kolorówka - część 8
Maybelline Push Up Drama
Dawałam temu tuszowi kilka szans i sobie ostatecznie go odpuściłam. Nie ważne jak go używałam, zawsze miałam niemiłosiernie posklejane rzęsy. Szczoteczka wydaje się być w porządku, ale widocznie nie na moje umiejętności. Zdecydowanie nie kupię ponownie, a ta sztuka ląduje w koszu.
Zdenkowana kolorówka - część 8
Maybelline The Collosal Go Extreme!
Bardzo przeciętny tusz. Wprawdzie niczym mi konkretnie nie popadł, ale znam lepszy tusz Maybelline. Szczoteczka wykonana z włosia, okrągła, średniej wielkości, ale wygodna.  Efekt po użyciu tuszu w porządku, ale dla mnie to za mało.  Wolę efekt tuszu Maybelline Las Sensational.
Zdenkowana kolorówka - część 8
Znacie te tusze do rzęs?

14 comments:

  1. a mnie L'Oreal False Lash Superstar rozczarował. zastanawiałam się nad Bourjois i możliwe, że niedługo się na niego skuszę.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bourjois jest świetny :) najlepszy tej marki jaki miałam :)

      Delete
  2. Znam tylko tusz Bourjois, który bardzo dobrze wspominam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. większość jest niestety nie warta zachodu

      Delete
  3. push up drama chyba też wyrzucę nie zużywszy do końca. ten tusz to jakieś nieporozumienie.

    mam ochotę przetestować twist up volume i może inne maskary Bourjois :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bourjois ma generalnie całkiem fajne tusze :) dobre opnie tez zbietaja te najnowsze, co maja lusterko na opakowaniu :)

      Delete
  4. Musisz przyjechać coś mi zużyć:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie ma sprawy :)
      kolorówka mi dość sprawnie idzie i produkty do twarzy, gorzej z produktami do pielegnacji ciała....

      Delete
  5. Z maybelline pasuje mi tylko Lash Sensational:)

    ReplyDelete
  6. Od dłuższego czasu poluję na tusz z Mac :)
    Pozdrawiam !

    ReplyDelete
    Replies
    1. a który dokładnie? bo ja na chwilę obecną nie mogę Ci zadnego polecić. Wszystkie, które testowałam są średniej jakości i według mnie szkoda na nie kasy...

      Delete
  7. Najbardziej zaciekawił mnie tusz Bourjois i jak w końcu uda mi się zużyć (olbrzymie wciąż) zapasy, to z pewnością przyjrzę się mu bliżej :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jest on zdecydowanie warty kupna :)
      u mnie zapasów tuszy brak :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...