Monday, 20 February 2017

Tonymoly : Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick.

O sztyfcie pod oczy Tonymoly głośno było na blogach podczas zeszłorocznych wakacji. Produkt Panda's dream Stick marki Tonymoly  wydał się również interesujący dla mnie, dlatego gdy tylko nadarzyła  mi się okazja, kupiłam go osobiście. Na moim blogu często możecie przeczytać o tym, że mam ogromne zdolności do opuchnięć wokół oczu i worków pod oczami. Niby taka moja uroda, geny (obie babcie, tata, mama), ale ciężko się z tym pogodzić. Dlatego lubię sięgać po produkty pod oczy, które mają za zadanie opuchliznę redukować. Sztyft Tonymoly właśnie miałby mi pomóc, to przecież "chłodzący sztyft pod oczy". Czy rzeczywiście spełnia obietnice producenta?
Tonymoly, Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick
Na stronie internetowej Sephora.pl znalazłam taki opis produktu :
"Krem pod oczy przeciw zmarszczkom, obrzękom i cieniom.
Krem w formie sztyftu nawilża i w jednej chwili orzeźwia tę wrażliwą strefę skóry. Zawiera ekstrakt z bambusa o właściwościach nawilżających i odżywczych, który przywraca skórze blask i redukuje widoczność płytkich i głębokich zmarszczek. Aplikować sztyft od wewnątrz na zewnątrz konturu oka i delikatnie wklepać opuszkami palców dla lepszego wchłonięcia.
Podpowiedź: włożyć do lodówki dla jeszcze większego efektu orzeźwienia."
Tonymoly, Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick
Opakowanie produktu to prześliczna plastikowa panda. Wygląda wręcz uroczo. Zdecydowanie budzi zainteresowanie mojego czteroletniego synka. W środku znajduje się żelowy sztyft koloru miętowego.  Ma przyjemni orzeżwiający zapach.
Tonymoly, Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick
Według mnie obietnice producenta nie są spełnione. Sztyft zdecydowanie mojej 35 letniej skórze pod oczami nie nawilża wystarczająco, nie odżywia i nie redukuje zmarszczek. Dlaczego zatem Panda`s Dream Stick trafił do moich styczniowych ulubieńców?
Tonymoly, Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick
Sztyf trzymam cały czas w lodówce i traktuję go jak zimny kompres pod oczy. Oczywiście w razie potrzeby. Wyciągam z lodówki, aplikuję na opuchnięte powieki czy pod oczy i widzę po chwili poprawę w wyglądzie skóry. Opuchnięcia zmniejszają się. A na tym mi właśnie zależy :)
Tonymoly, Panda's dream Stick, So Cool Eye Stick
Podobny efekt uzyskuję żelową maseczką pod oczy marki Origns, z której działania również jestem zadowolona. Jeśli chodzi o sztyft Pandę, to zdecydowanie nie zastąpi mi ona podstawowej pielęgnacji skóry pod oczami - dobrego kremu pod oczy. Jest zdecydowanie dodatkiem do pielęgnacji. Od sztyftu oczekiwałam orzeźwienia i chłodzenia, zredukowania opuchnięć i w tej kwestii jest skuteczny, ale nic poza tym. Ja jestem jednak zadowolona i planuje kupić kolejną sztukę bliżej lata.

Znacie ten produkt? Stosujecie produkty pod oczy mające za zadanie redukować worki i opuchnięcia?

18 comments:

  1. Miałam ją i dla mnie głównie ładnie wyglądała, ale generalnie zakupu nie żałowałam;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja tez nie żałuję:) choc pewnie mozna go jakos tanio czyms zastąpić

      Delete
  2. Domyślałam się właśnie, że nie jest to produkt ściśle pielęgnacyjny, przynajmniej już nie w moim przedziale wiekowym ;-)
    Natomiast cieszę się, że sprawdził się do orzeźwienia i zmniejszenia opuchnięć! Bo to chyba jego główna rola :-) Dobrze mieć takiego pomocnika pod ręką, a raczej w lodówce :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokladnie. U mnie niezbednik :) chociaż ostatnio bardzo sie skupiam na pielegnacji skory pod oczami i tez bardziej uwazam na to co jem (mniej soli) i w sumie nie najgorzej z opuchlizna jest :)

      Delete
  3. Panda długo mnie kusi, ale właśnie czytałam na wielu blogach, że nie daje wystarczającego nawilżenia :( Może kiedyś ją kupię, podobno wersja z misiem polarnym jest lepsza :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie nawilzenia nie daje ona w ogole ale mam od tego inny produkt :) ja chcialam miec cos takiego w lodowce na opuchlizny :)

      Delete
  4. nie stosuję, ale nie mam dużej tendencji do powstawania worów...

    ReplyDelete
  5. U mnie na opuchnięcia sprawdzają się produkty z kofeiną. Wcześniej to było Fridge, teraz mam The Ordinary, które nie jest może super nawilżające ale z opuchnięciami radzi sobie dobrze, przynajmniej u mnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja sie dopiero biore za to serum z kofeina i faktycznie jest niezle ;)

      Delete
  6. Opakowanie genialne aż dla samego wyglądu czasami sie kupuje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha prawda ;) panda do najtanszych nie nalezy ale trzymac w lodowce warto :)

      Delete
  7. Wygląda uroczo :) Ja jednak bardziej borykałam się ze zmęczeniem i szarym odcieniem cery. Pomogło mi serum LIQ CC rich z 15% witaminą C. Ładnie wyrównuje koloryt i ujędrnia skórę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Przyznam szczerze ze nie miala doczynienia z witamina C w swojen pielegnacji jeszcze. Musze ja koniecznie wprowadzic. Moze na wiosne :)

      Delete
  8. ciekawy produkt, ma urocze opakowanie<3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Opakowanie faktycznie przyciaga oko :)

      Delete
  9. Ciekawa rzecz. Ciekawi mnie czy skład byłby na tyle łagodny by nie podrażnić oczu alergików ?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem alergikiem :) nic mnie w tym sztyfcie nie podraznia :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...