Sunday, 12 March 2017

Catrice : HD Liquid Coverage Foundation.

W blogosferze już pełno recenzji podkładu Catrice HD Liquid Coverage, ale nie mogłoby go również zabraknąć na moim blogu. Jak tylko zaczął się pojawiać na Waszych blogach wiedziałam, że muszę go kupić i wypróbować. Ciekawość wygrała. Ciężko było mi jednak upolować online a mojej mamie stacjonarnie. Udało mi się pewnego dnia zamówić jedną sztukę podkładu w drogerii internetowej. A ponieważ wtedy ciężko było ten podklad dostać w ogóle, wzięłam odcień który był akurat dostępny, czyli 040  Warm Beige. Okazał się on oczywiście za ciemny na zimowe dni i musi poczekać do wiosny i lata. Tymczasem jednak , jak dobra wróżka, Kinga podarowała mi odcień 030 Sand Beige! Ten odcień okazał się wprost idealny na chwilę obecną. I chociaż podkłady trafił do moich ulubieńców lutego, to mam z nim typowe "love & hate relationship". Jeśli jesteście ciekawe dlaczego, to zapraszam do dalszej części posta.

Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
"Ultra lekka formuła gwarantuje intensywne krycie przy zachowaniu naturalnego wyglądu bez efektu maski. Efekt drugiej skóry! Podkład jest bardzo trwały oraz wygładza cerę dając efekt HD. Wstrząśnij przed użyciem."

Opakowanie to szklana buteleczka. Podkład nabieramy z buteleczki za pomocą pipetki. Wolałabym pompkę, ale pipetka też się sprawdza. Podkład ma dość płynną konsystencję.  Szybko na mojej skórze zastyga, więc muszę w miarę szybko go rozprowadzić.
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Podkład ładnie się rozprowadza i stapia ze skórą. Daje mi pełne matowe wykończenie.  Krycie określiłabym na bardzo dobre. Kolor cery jest ładnie wyrównany, a niedoskonałości zakryte. Podkład jest na skórze właściwie niewyczuwalny.  Mimo, że zastyga, nie daje uczucia dyskomfortu czy ściągnięcia skóry. Podkład nie wchodzi w zmarszczki, załamania skóry czy niedoskonałości. Czasami żeby złagodzić trochę to matowe wykończenie na skórze, podkład nakładam na Macowy Strobe Cream. Dzięki temu efekt matu jest bardziej miekki. Trwałość podkładu jest wyśmienita.  W strefie T zaczynam się delikatnie świecić po wielu godzinach. Podkład trzyma się twarzy, nie ściera,  nie ciastkuje i nie odbija oraz nie zbiera w porach. Zastyga i jest. Przypudrowuje go miekkim pudrem typu wypiekany Mua, mineralny Mac czy Meteoryty Guearlain. Pudry matujace się tutaj nie nadają, ponieważ jedynie potęgują matowość podkładu i cera wygląda na suchą. Niestety podkład wygląda na mojej skórze dobrze zaaplikowany jedynie dużym pędzlem typu toothbrush. Nic innego się u mnie nie sprawdza.
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Zaaplikowany wilgotną gąbeczką podkreśla mi niesamowicie pory w okolicach nosa, na nosie i na brodzie. Wchodzi w zmarszczki i podkreśla wszelkie niedoskonałości. Bardzo szybko też sie.. waży! Dosłownie odkleja od skóry i ciastkuje. Natomiast zaaplikowany pędzlem do podkładu typu flat top daje mi ciężkie i widoczne wykończenie. Dłonie odpadają w ogóle.  Ostatecznie znalazłam swój sposób na ten podkład, więc jestem zadowolona z końcowego efektu, ale nie była to miłość od pierwszego użycia.
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Co mnie zaskakuje czasami to fakt, że są dni, kiedy podkład zaaplikowany na skórę wygląda po prostu źle.  I nie pomoże tutaj ani odpowiedni pędzel ani Strobe Crema od Maca. Podkład jest na skórze bardzo widoczny i... podkreśla suche skórki na nosie i czole, o których nie miałam pojecia, że są.  Zazwyczaj w taki dzień muszę podkład zmyć i użyć innego. Nie zmienienia to jednak faktu, że generalnie jestem z podkładu bardzo zadowolona. Owszem, muszę go zaaplikować odpowiednim sposobem, ale uzyskany efekt jest świetny i bardzo mi się podoba moja cera w tym pokładzie.  Raz na jakiś czas jednak trafi się dzień, że podkład się z moją skórą nie dogada i koniec. 
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Oba odcienie które mam, mają bardzo ładny kolor. Bardzo ładnie i naturalnie wyglądają. Na mojej skórze również nie ciemnieją. Jak widać na zdjęciu, między kolorem 030 a 040 jest dość duża różnica. Przydałoby się jeszcze coś "pomiędzy".
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
Okazuje się, że nie jest to podklad na którym mogę zawsze i wszędzie polegać. Ale mimo tych dni, kiedy wygląda na mojej twarzy źle, to na mojej twarzy podkład wygląda rewelacyjnie i bardzo ten podkład polubiłam. Z przyjemnością go używam.  Wydaje mi się jednak, że przez swoje dość suche wykończenie i zastyganie, podkład nie będzie się nadawał do cer suchych.
Catrice, HD Liquid Coverage Foundation
A czy Wy skusiłyscie się na ten podkład Catrice? Jakie wrażenia?

22 comments:

  1. Wszyscy tak postują na jego temat,że sama muszę go wreszcie kupić :D Myślę,że u mnie totalnie się nie sprawdzi bo ja preferuję rozświetlenie i nawilżenie skóry a ten wydaje się być tego przeciwieństwem. Ale nie zmienia to faktu,iż tak pójdę i kupię :D :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja również preferuję rozświetlenie, ale mam mnóstwo rozświetlaczy, które używam namiętnie, więc często wolę postawić na matowy podkład :)

      Delete
  2. Nie lubię podukładów, ale ten mi przypasował. Pomijając kolor więc oddałam ostatecznie mamie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. po raz pierwszy pod moim postem z podkaładem napisalaś cos innego, niż "nie używam podkładów" :D

      Delete
  3. Dla mnie on ma zbyt mocne krycie. Po pierwszych zachwytach przyszło opamiętanie i dziewczyny zaczynaja widzieć w nim wady;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiesz co, to krycie nie jest wcale takie mega :) znam bardziej kryjące podkłady :)
      nie jest to podkład bez wad, ale tak ładnie potrafi na twarzy wyglądać, że nie mogę go nie lubieć :)

      Delete
  4. Mnie jakoś nie kusi ten podkład, nie ma dla mnie odpowiedniego koloru;/ i do tego podobno ciemnieje...

    ReplyDelete
  5. Nie udało mi się go do tej pory kupić nawet przez internet, więc odpuściłam go całkowicie. Teraz widzę że dobrze zrobiłam, ponieważ ostatnio wolę lżejsze podkłady czy nawet kremy BB.

    ReplyDelete
    Replies
    1. z tego cow idze, to dwa najjasniejsze odcienie nadal ciężko upolować :)

      Delete
  6. Dobrze, że w większości czasu jednak Ci się sprawdza. Co do mnie to ja odpuszczam, bo po pierwsze już widzę, że nie są to dość żółte odcienie a druga sprawa to boję się, że niekoniecznie dobrze domywałabym codziennie taki podkład i cała kuracja kwasami poszłaby na marne :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. hmmm a czemu myślisz ze mogłabyś go źle domyć? ja nie mam problemu :) micel --> olejek --> żel do mycia i wszystko zmyte idealnie :)

      Delete
  7. A jednak potrafi byc himeryczny... Dobrze wiedziec choc i tak pewnie nigdy nie upoluje najjasniejszego odcienia :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. no humorki to on ma czasami, ale tak jak pisałam, poza tymi dniami na twarzy wygląda tak ładnie, że przymykam na to oko :)

      Delete
  8. ciągle nie mogę na niego trafić :< a chciałabym go wypróbować :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak gdzies mi sie rzuci w oczy najjasniwjszy odcien to dam Ci znac :)

      Delete
  9. Oczywiście, że się na niego skusiłam, jakże mogłabym inaczej :) Ale jeszcze czeka na swoją wielką chwilę, bo zużywam inne produkty.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciekawa jestem jak sié sprawdzi u Ciebie :)

      Delete
  10. Bardzo ciekawy post od dłuższego czasu planuję zamówić ten podkład lecz muszę wykończyć moje zapasy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :)

      Bardzo dobrze rozumiem wykańczanie zapasów :)

      Delete
  11. Dla mnie 010 jest dobrym kolorem i choć mam 030 to raczej bez rozjaśniacza z kobo się nie obejdzie ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. dla mnie obecnie 030 jest idealna ale podejrzewam, ze juz niedlugo bede sie musiala przerzucic na040 :)
      bo albo zlapie troche slonca albo mocniej samoopalacza zaczne uzywac :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...