Wednesday, 19 July 2017

Maybelline : Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation.

Azjatyckie podkłady w gąbeczce typu cushion zaczęły się pojawiać już jakiś czas temu w blogosferze i na youtubie. Prędzej czy póżniej można było się spodziewać, że marki drogeryjne zaczną wprowadzać swoje wersje tego podkładu. I tak się stało. Najpierw pojawił się produkt L`Oreal, a po kilku miesiącach Maybelline pokazało swoją interpretację. Postanowiłam wypróbować produkt Maybelline, ponieważ bardzo lubię testować podkładowe nowości drogeryjne, choć przyzać muszę, że jak na drogeryjny podkład, to trzeba za niego sporo zapłacić biorąc pod uwagę jego gramaturę 14.6g.
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Według producenta podkład ma dać nam świetliste wykończenie skóry oraz średnie krycie, które można budować. Dodatkowo forma podkładu, zatopionego w gąbce, ma nam ułatwić jego stosowanie zarówno w domu, jak i poza domem, w biegu. Producent zaleca aplikację podkładu za pomocą załączonej do opakowania gąbeczki. Trzba go wklepywać żeby osiągnąć najładniejszy efekt. Podkład można zabrać ze sobą do torebki i bez problemu użyć w każdej chwili. Podkład zawiera spf 20.
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Opakowanie produktu to okrągła puderniczka. Po otwarciu w środku znajdziemy lusterko, półeczkę do przechowywania gąbki oraz główny pojemnik, w którym znajduje się gąbka nasączona podkładem. Całość jest bardzo dobrze przemyślana i zaprojektowana, ponieważ nic się nie wylewa a opakowanie pozostaje czyste i estetyczne. Wszystko jest również szczelnie zamknięte i podkład nie wysycha.
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Ja dla siebie wybrałam odcień 40 Fawn, ponieważ jestem już trochę opalona. Fawn okazał się ładnym beżem o lekko chłodnych tonach. Świetnie stapia się z moją cerą.  Nie ciemnieje w ciągu dnia. 
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Jeśli chodzi o właściwości podkładu, to jest tak jak deklaruje producent. Na skórze powstaje świetliste, ładne, mokre wykończenie. Podkład ma całkiem niezłe krycie, ale jednocześnie jest lekki i nie obciąża skóry. Ładnie stapia się, wyrównuje kolor oraz kryje drobne niedoskonałości. Bardzo mi się podoba, jak ten podkład na mojej skórze wygląda i jak moja cera się w nim prezentuje. Najlepiej mi się go aplikuje za pomocą dużego owalnego pędzla jak na zdjęciu. Załączona gąbeczka się u mnie nie sprawdza.
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation

Trwałość podkładu na mojej cerze jest całkiem niezła, ponieważ podkład na skórze prezentuje się ładnie do jakiś 5 godzin, co na mojej cerze to świetny wynik, naprawdę. Podkład też ma najlepszą trwałość w pochmurny, ale suchy dzień. W wilgotności czy upale z mojej twarzy spływa szybciej.
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Zauważyłam jednak, że jeżeli używam podkładu codziennie, to z każdym dniem jego trwałość na skórze jest mniejsza. I moja skóra też inaczej na niego reaguje niż pierwszego dnia. Jeśli używam go trzy dni pod rząd, to już tego trzeciego dnia moja cera reaguje na niego szybkim wydzielaniem sebum, podkład się ciastkuje, zbiera w porach. A w efekie robią mi się małe grudki na czole czy na lini rzuchwy. Robiłam pod tym kątek testy kilkakrotnie i tak właśnie jest. Natomiast podkład stosowany raz na dwa, trzy dni zachowuje się przyzwoicie i mi krzywdy nie robi. Pierwszy raz spotkałam się z takim zjawiskiem :)

Wydajność podkładu nie jest jego najlepszą stroną. Chociaż bardzo łatwo się na skórze rozprowadza i wystarczy jego niewielka ilość na całą twarz to moja sztuka już się kończy. Albo mi się wydaje, że tak szybko się kończy, ponieważ podkładu było w opakowaniu mało w ogóle. 
Maybelline, Dream Cushion, Fresh Face Liquid Foundation
Lubię ten podkład, ale nie wrócę do niego, na pewno nie kupię ponownie. Nie jest to podkład na którym mogę zawsze polegać i chociaż bardzo mi się podoba efekt jaki daje na skórze, to będzie to nasze pierwsze i ostatnie spotkanie. 

Dajcie koniecznie znać w komentarzach, czy znacie podkłady typu cushion i jak się u Was sprawują.



14 comments:

  1. Póki co w temacie Cushion jestem zielona bo za wiele podkładów tego typu nie miałam. Interesują mnie bardziej niż te tradycyjne więc zazwyczaj z ciekawości po nie sięgam ale żaden do tej pory mnie nie urzekł na tyle aby się zachwycać :)Nie widziałam tej nowości od Maybelline, może w Kopenhadze jeszcze nie doszła jako nowość :D :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. pewnie jak to Maybelline. w kazdym kraju inaczej szafa wyposazona ☺ wedlug mnie podklad calkiwm niezly, chociaz moja cera dluzszego dzien po dniu kontaktu z nim nie lubi, ale na twarzy wyglada ten podklad cudowanie 😊

      Delete
  2. Jestem uzależniona od poduszki YSL, uwielbiam po nią sięgać i u mnie najlepiej sprawdza się aplikacja dołączoną gąbeczką. Jest to co prawda upierdliwe, bo trzeba ją dokładnie wyprać, ale rodzaj tej gąbki daje zupełnie inny efekt niż pędzel lub gąbka BB. Nie ma nawet o czym mówić ;)
    Z drogeryjnych poduszek kupiłam tylko L'Oreala, w sumie w tym samym momencie co YSL i dałam sobie spokój z drogerią. Nie podobał mi się ten podkład oraz jego zachowanie na skórze. Kolejnych nie zamierzam kupować, mam coś co się sprawdza i jestem w pełni zaspokojona :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. no pewnie, jak masz ulubienca to nie ma sensu sie pchac do drogerii ☺ ja na wysokopolkowy z kolei sie nie skusze ze wzgledu na cenę 😊

      Delete
  3. Jakoś mnie ta forma podania kosmetyku do makijażu raczej zniechęca niż wodzi na pokuszenie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. a mi sie wydaje ze taka formula samego podkladu dla nas starszych, nie dwudziestek, jest bardzo przykjemna 😉 ja wiem, ze masz teraz ulubienca od Lirene, ale jakbys miala okazje wyprobowac ten Maybelline w jakiejs fajnej promo to polecam ☺

      Delete
  4. Pierwszy raz spotykam się z produktem. Na razie nie kusi mnie taka forma.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie wiem czy on juz jest dostepny w Polsce a i na blogach na razie o nim cisza. Mysle ze do cer suchych i normalnych bedzoe super! na mojej przetluszczajacej sie cerze wyglada swietnie ale moja cera go kilka dni pod rzad nie toleruje 😣

      Delete
  5. Podkłady w gąbecZce selektywnych marek a właściwie stosunek ceny do mini wagi, to jest śmiech na sali. Za Chanela trzeba zapłacić prawie 50funtow, Bobbi Brown 40... z drogeryjnych mam ochotę na Loreala, teraz na lato mógłby być niezły ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. na selektywne marki to nawet nie zagladam. stanowczo za drogo jak za taka pojemnosc ☺
      ten z Loreala kiedyś macalam u koleżanki i on ma zdecydowanie mniejsze krycie, chociaż nie do konca sie moge wypowiedzieć, bo jej kolor podkladu mi zupepnie nie odpowiadal 😣 ale wiem ze Ty lubisz takie lekkości na twarzy ☺ ja na Loreala sie nie skuszę

      Delete
  6. jeśli u Ciebie nie do końca się sprawdza, to ja ze swoim tłustym pyszczorem nawet nie podchodzę ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja bym go zdecydowanie kupila ponownie gdybym mogla używać kilka dni pod rząd, ale mojen cerze ten podklad w codziennej dawce nie odpowiada...

      Delete
  7. Mnie jakoś nie zainteresowały podkłady w takiej formie i do tej pory na żaden się nie skusiłam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja już swoją ciekawość zaspokoiłam :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...