Saturday, 5 December 2015

Mac : Sharon Osbourne, Blush ♥ Peaches & Cream.

Róż Mac w odcieniu "Peaches & Cream" pochodzi z kolekcji limitowanej Sharon i Kelly Osbourne, która pojawiła się rok temu. Ja skusiłam się na róż do policzków z tej kolekcji, ponieważ nic podobnego nie miałam wtedy w swojej kosmetyczce, a bardzo chciałam róż, który pasowałby mi do wszystkich koralowych, brzoskwiniowych pomadek, które miałam. Peaches & Cream wpisywał się idealnie w moje wyobrażenie różu, który szukałam.
Mac, Sharon Osbourne, Blush ♥ Peaches & Cream
Peaches & Cream ma wykończenie Satin. Zawiera delikatny srebrny shimmer, który pięknie odbija światło. Peaches & Cream był opisany przez Mac jako “mid-tone rose". To taki średni zimny róż, z brzoskwiniowymi tonami. 
Mac, Sharon Osbourne, Blush ♥ Peaches & Cream
Pigmentacja różu jest wyśmienita, róż przyjemnie się na policzki nakłada i rozciera. Konsystencja różu jest dość zbita (np w porównaniu do róży mineralnych Mac), róż nie pyli przy nabieraniu i przy aplikacji na policzki. Używam do niego średniej miękkości pędzli. Róż okazał się niezmierni wydajny, bowiem zeszłego i minionego lata miałam go non stop w użyciu, a ubytek, jak widzicie na zdjęciach, jest znikomy! Trwałość różu jest świetna, kolor trwa i trwa na policzkach, nawet wtedy, kiedy już nie ma śladu na mojej twarzy po podkładzie...
Mac, Sharon Osbourne, Blush ♥ Peaches & Cream
W tym roku skusiłam się na róż do policzków Mac z serii limitowanej Mac Wash & Dry w odcieniu Hipness. Początkowo się przestraszyłam, że są zbyt podobne, ale okazało się, że Hipness jest bardziej brzoskwiniowy i ciepły, a Peaches & Cream bardziej chłodny i różowy. Różnią je również wykończenia, Hipness ma wykończenie Frost, a Peaches & Cream Satin.
Mac blush Hipness / Peaches & Cream
Jak Wam się podoba? W ogóle to się ostatnio zastanawiałam, czy jest sens pokazywać kosmetyki z limitowanek, które nie są już dostępne? Mac jednak lubi czasem wprowadzać ponownie pewne produkty, więc .. kto wie. Może się przyda?

8 comments:

  1. Pokazuj limitowanki, ja tam chętnie czytam takie posty :) A co do różu, to jednak żałuję, że go nie kupiłam, bo wydaje się być tym, czego szukam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja się zastanawiałam jeszcze nad różem Kelly, ale ostatecznie stwierdziłam, że byłby za jasny dla mnie i ledwo widoczny :)

      Delete
  2. Jeszcze nie mam żadnego różu z Mac, aż dziwne :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziwne dziwne :) ciekawe, czy przypadłyby Ci do gustu :)

      Delete
  3. Mam Peaches&Cream ale rzadko po niego sięgam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. może kiedyś się do niego przekonasz :) szkoda, żeby się zmarnował!wiem, że róże Mac są długowieczne, ale mam nadzieję, że jak skończę mój egzemplarz, to pojawi się coś identycznego lub podobnego i będę mogła sobie go kupić ponownie

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...