Saturday, 16 January 2016

Mac : Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe.

Paletka cieni Mac z serii Veluxe Pearlfusion w odcieniu Pinkluxe jest częścią zestawu "Pink"  do oczu i ust z kolekcji Enchanted Eve. Cały zestaw dostałam pod choinkę.
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Pinkluxe składa się 5 odcieni chłodnych róży i fioletów. Jeśli zaglądacie do mnie regularnie, to pewnie wiecie, że uwielbiam takie odcienie na powiekach. Wszystkie cienie są bardziej lub mniej perłowe i mają mniej lub bardziej miękką konsystencję.
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Pierwszy cień od góry to chłodny jasny róż, mocno iskrzący, zawiera mnóstwo drobinek. Używam go do rozświetlania wewnętrznego kącika oka, ale staram się jednak strzepnąć choć trochę nadmiar błyszczących drobinek.
Drugi cień od góry to również jasny róż, ale trochę cieplejszy. Widać między nim a pierwszym cieniem małą różnicę w opakowaniu, jednak na powiece wyglądają niemal identycznie i są nie do odróżnienia. Ten cień jest również mocno iskrzący się, i tak jak cienia powyżej, używam go do rozświetlania wewnętrznego kącika oka. Przy nim też staram się strzepnać z pędzelka nadmiar błyszczących drobinek. Jeśli chodzi o te dwa cienie, to wolałabym, żeby nie zawierały drobinek, ponieważ same w sobie są wystarczająco perłowe i mieniące się. Drobinki potrafią narobić bałaganu. 
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Trzeci cień, środkowy, to mój absolutny ulubieniec. Chłodny, średni, perłowy fioletowy róż. Ma miękką konsystencję, ale nie osypuje się. Ma też metaliczne wykończenie, ale nie zawiera dodatkowo drobinek. Uwielbiam go! Nakładam go na całą powiekę, a kolor cienia robi cały makijaż oka. Cieszę się, że jest go w paletce najwięcej, ponieważ po niego właśnie sięgam najczęsciej.
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Czwarty cień to już trochę ciemniejszy chłodny fiolet. Zawiera fioletowy shimmer. Właściwie to drobinki były widoczne najbardziej na wierzchniej warstwie cienia, która się już starła i pod spodem cień nie jest już tak błyszczący, jakby się mogło wydawać na początku. Lubię tym cieniem zaznaczać zewnętrzny kącik oka albo linię rzęs (zamiast eyelinera). Cień nie osypuje się, ale ma bardziej suchą konsystencję niż cień wyżej. 
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Piąty cień, ostatni i najciemniejszy w całej paletce, to głęboki ciemny i chłodny fiolet. Perłowy, ale bez drobinek. Konsystencję ma podobną do cienia wyżej, i tego koloru również uzywam do podkreślenia zewnętrznego kącika oka. Świetnie się sprawdza przy "smoky eye". 
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Wszystkie cienie trzymają się na bazie pod cienie rewelacyjnie cały dzień. Są mocno napigmentowane i nie tracą koloru w ciągu dnia na powiece. Trzeci, czwarty i piąty cień świetnie się rozcierają i łączą ze soba i innymi cieniami, nie zlewając się w jeden kolor na powiece. Paletką bez problemu można wykonać makijaż dzienny, mniej błyszczący,  jak i intensywny wieczorowy. 

Jestem zadowolona z tej paletki, choć dwa pierwsze cienie raczej są dla mnie zbyt błyszczące. Pozostałe trzy używam z przyjemnością, są w regularnym użyciu i cieszę się, że ta paletkę dostałam. Generalnie lubię cienie matowe, ale mam mnóstwo matowych pomadek, które lubię łączyć z błyskiem na oku.

A tutaj jeden przykładowy dzienny makijaż z użyciem wszystkich cieni. 
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
I drugi, gdzie głownym elementem jest środkowy cień z paletki, mój ulubiony, ale roztarty w załamaniu powieki matowym beżem.
Mac, Veluxe Pearlfusion Shadow ♥ Pinkluxe
Jak się Wam podoba? Tutaj możecie zobaczyć dwie inne (potrójne) paletki z serii Pearlfusion : Claretluxe oraz Fabulous Three


24 comments:

  1. Ładne makijaże i paletka:) ja nawet lubię błyszczące więc może byłabym całkiem zadowolona:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      pletka jest spoko, ale nie niezbędna :)

      Delete
  2. zawsze mi sie podobało, jak fiolety pięknie zgrywają się z brązową tęczówką :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ;) właśnie dlatego tak bardzo lubię fiolety! ♥

      Delete
  3. ładne kolory, mi jednak takie nie pasują:(

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. ;) cieszę się!
      u mnie tych kolorów dostatek, uwielbiam je :)

      Delete
  5. Ładne kolory i ładny makijaż taki subtelny...

    ReplyDelete
  6. Drugi makijaż zdecydowanie bardziej trafia w moje gusta :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. cieszę się, że Ci się podoba :) nie jestem mistrzynią makijażu i zawsze makijaż muszę robić w biegu, więc muszą być proste i szybkie :)

      Delete
  7. Piekna paletka! Ja także uwielbiam takie fiolety w makijazu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. paletka byłaby jeszcze lepsza, gdyby chociaż jeden z najjaśniejszych cieni nie miał tyle drobinek lub wcale ich nie miał :) no ale co zrobić :) w karnawale można błyszczeć :)

      Delete
  8. Ja akurat róży i fioletów nie lubię,więc ciężko mi się wypowiedzieć...w każdym razie,makijaże ładne,delikatne...ale czy te cienie nie są słabo napigmentowane? Jak na MAC myślałam że będą bardziej wyraziste :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. kochana one są badzo napigmentowane :) ja je po prostu mocno rozcieram, ponieważ nie lubię u siebie mocnych makijaży :) robię tak, by było delikatnie, ale cienie mają moc :)

      Delete
  9. Ten drugi od dołu odcień najładniejszy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten mi się podoba jako drugi w kolejności :)

      Delete
  10. Kolorystyka bardzo mi sie podoba, ale podobnie jak Ty, chyba wolalabym, zeby te najjasniejsze cienie nie mialy drobinek ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tych drobinek jest stanowczo za duzo, tym bardziej ze same cienie są już i tak mocno perłowe. Możne jednak troche pooszukiwać i strzepnąć je z pędzelka, da się bez poblemu. Inaczej byłabym zawiwedziona, że 2 z 5 cieni w paletce są nie do uzytku ;)

      Delete
  11. Baaardzo moje kolory, choć za tymi paletami nie przepadam. Za dużo się trochę tam dzieje.
    Jestem za to fanką klasycznych MACowych cieni. Kocham je od lat! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. rzeczywiście dużo się dzieje :) Pearlfusion, nazwa zobowiązuje ;)
      tez bardzo polubiłam cienie klasyczne Mac :) ciągle mi ich mało :)

      Delete
  12. Ładne kolory. Z MAC'a mam jedynie płyn do mycia i dezynfekcji pędzli oraz słynny pigment Vanilla, ale planuję skusić się na pomadkę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też mam ten pigment :) lubię go za efekt, ale jego sypana forma mnie doprowadza do rozpaczy i szału prawie za każdym razem jak go używam ;)
      pomadki polecam jak najbardziej ;)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...