Friday, 22 April 2016

L`Oreal : True Match Super Blendable Foundation.

Długo chodziłam koło tego podkładu obojętnie. Dobre kilka lat. Nie raz testowałam w drogerii na dłoni, ale choćbym chciała, to ten podkład po prostu do mnie nie wołał. Kilka lat później zmieniły się moje oczekiwania co do podkładów, zmieniła się cera, doszło lat, zmarszczek. Najważniejsze jednak było to, że zmieniła się formuła podkładu również, a nowa wersja wręcz krzyczała do mnie, by ją kupić i przetestować. 
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation

Producent tak opisuje swój produkt :
"True Match to pierwszy tak doskonale dopasowujący sie podkład od L'Oréal Paris. Gama dostępnych odcieni pozwoli każdej kobiecie znaleźć swój idealny odcień. Udoskonalona formuła z olejkami eterycznymi i składnikami nawilżającymi dopasowuje się do odcienia i struktury skóry. Efekt? Cera jest nieskazitelna i gładka w dotyku.

3 SEKRETY NOWEJ FORMUŁY:
* NOWE PIGMENTY JESZCZE LEPIEJ DOPASOWANE DO ODCIENIA
Nowa formuła True Match została wzbogacona o trzy nowe hybrydowe pigmenty. Dzięki temu podkład True Match osiąga jeszcze lepszą precyzję kolorystyczną. Nowe pigmenty efektywnie dopasowują się do ciepłej, zimnej i neutralnej tonacji skóry.
* OLEJKI DLA IDEALNEGO STAPIANIA SIĘ PODKŁADU ZE SKÓRĄ 
Rewolucyjne połączenie czterech olejków eterycznych dla wyjątkowego komfortu aplikacji i równomiernego wykończenia makijażu. Zapewnia doskonałe rozprowadzenie podkładu, łatwość użytkowania i wyjątkowo sensoryczn.
* NOWY STANDARD NAWILŻENIA DLA KOMFORTU TWOJEJ SKÓRY
Nowa, kremowa formuła zawiera kombinację gliceryny, witaminy E i B5 dla wyjątkowego komfortu. Pozostawia skórę gładką i miękką w dotyku."

L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Swoją pierwszą sztukę kupiłam wczesną jesienią, kiedy moja cera była jeszcze ładnie opalona po lecie, a opalenizna była już taka... "uleżona". Dlatego zdecydowałam się na 3.W Golden Beige. Kolejną sztukę, już w innym odcieniu, jaśniejszym, 2.N Vanilla, kupiłam na początku roku. Vanilla! Odcień pasował idealnie do mojej traktowanej samoopalaczem cery, więc to od razu nasuwa wniosek, że Vanilla wcale nie jest taka jasna, jak można byłoby się spodziewać. Obecnie jestem na etapie mieszania obu kolorów, ponieważ Vanilla jest od kilku dni za jasna, a Golden Beige nadal za ciemna. Wymieszane razem 50/50 dają mi idealny odcień, jaki teraz potrzebuję.

Nowe opakowanie podkładu bardziej mi się podoba niż stara wersja. Jest ładniejsza. Wprawdzie jest szklane i ciężkie, ale prezentuje się ładnie. Pompka działa bez zarzutu i można nią z łatwością zadozować odpowiednią ilość podkładu. To lubię!
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Mój odcień 3.W Golden Beige ma zdecydowanie żółte podtony. Natomiast 2.N Vanilla, jest neutralny.
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Konsystencja podkładu jest płynna i lekko lejąca. Podkład bardzo dobrze aplikuje mi się na twarz za pomocą pędzla typu flat top (np Hakuro H50) i stęplując pędzlem po skórze. Uzyskuję wtedy najlepsze krycie a podkład ładnie stapia się ze skórą. Co mnie zaskoczyło w tym podkładzie, to efekt jaki pozostawia na skórze. Jest taki miękki, przyjemny,  a jednocześnie podkład daje mi niezłe krycie i wygląda bardzo naturalnie. Stapia się ładnie z cerą i wyrównuje jej koloryt. Podkład rewelacyjnie ukrywa zmęczenie na twarzy.
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Jakiś czas temu wspominałam Wam, że odchodzę pomału od matujących podkładów. Z racji wieku, ilości zamrszczek, innego zdrowia, a także tego, że jednak moja cera nie przetłuszcza się też tak bardzo jak np dwa lata temu. Obecnie preferuję bardziej miękkie wykończenie niż matowe. Moja cera wygląda wtedy bardziej świetliście, młodziej, gładziej i promienniej.
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Jeśli się dobrze przyjrzycie, to w odcieniu Vanilla zobaczycie złoty shimmer. Nie są to drobinki, jakie ma podkład Rimmel Wake Me Up. Tutaj drobinki są bardzo subtelnie, na skórze niewidoczne, ale dają one efekt subtelnego rozświetlenia. Golden Beige również ma taki shimmer, ale ponieważ jest ciemniejszy, ciężko mi było go uchwycić aparatem.
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Moja cera bardzo dobrze na ten podkład reaguje. Nie przetłuszcza się bardziej, nie buntuje się. Podkład może nie jest na mojej cerze supertrwały, ale spokojnie kilka godzin wygląda porządnie, a potem cera wymaga "zmatowienia w strefie T", co wydaje mi się zupełnie naturalne. Przykładm wtedy chusteczkę i ściągam nadmiar sebum. Podoba mi się również, jak ten podkład schodzi ze skóry. Bardzo dyskretnie, bez zbierania się w zmarszczkach czy niedoskonałościach, bez robienia plam. 
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation
Przetestowałam ten podkład w róznych sytuacjach i na różnych kremach. Najlepiej sprawdza się zaaplikowany na lekki nawilżający krem. Na wszystkich bardziej bogatych kremach słabiej trzyma się twarzy, ale też wydaje mi się to zupełnie normalne. Wystarczy jednak, że po aplikacji jakiegoś bardziej treściwego kremu lekko przypudruję twarz. Na tak przygotowaną skórę zaaplikuję podkład i utrwalę znowu pudrem. Działa. Podkład jednak zupełnie nie chce współpracować z Macowym Strobe Cream, ale nie mam mu za złe, ponieważ dla mojej cery tej miękkości i rozświetlenia jest wtedy już za dużo.

Duży plus za to, że gama kolorystyczna podkładów jest tak obfita. Myślę, że każdy znajdzie wśród nich swój idealny odcień. Podkad zawiera też spf17.
L`Oreal True Match Super Blendable Foundation

Jestem naprawdę zadowolona z tego podkładu. Najbardziej podoba mi się efekt, jaki daje na twarzy. W tym wypadku, kiedy producent zmieniła swój produkt, jego formułę, uważam za udaną przemianę. Nie jest to wprawdzie podkład, któremu zaufałabym całą sobą, jak podkładowi Pro Longwear marki Mac, ale True Match Super Blendable Foundation to świetny podkład dla mnie do stosowania na codzień.
Znacie podkład True Match? Jak się Wam sprawuje?

17 comments:

  1. Uwielbiam ten podkład, ale odkąd wprowadzili nową wersję to nie ma tam koloru D1W1 który był dla mnie idealny i chętnie bym do niego wróciła, no ale cóż :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. ooo szkoda. W tych janiejszych kolorach się zupełnie nie orientuję i nie wiem czy D1W1 jest dostępny u mnie.

      Delete
  2. Na mojej cerze prezentuje się już nieco lepiej, bo podobnie jak w Twoim przypadku nie przetłuszcza się tak bardzo jak kiedyś, ale mimo wszystko i tak do niego nie wrócę, bo jest widoczny na skórze.
    PS. Super dokładna recenzja:). Brawo:).

    ReplyDelete
    Replies
    1. rozumiem:) ja skończę oba podklady i nie wiem, czy wrócę, bo obecnie z drogeryjnych moim numerem jeden jest City Radiance od Bourjois :)

      Delete
  3. jeszcze nigdy nie miałam żadnego podkładu L'Oreal. kusisz :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak chcesz mogę Ci podesłać próbkę Vanilla (może latem kolor będzie Ci pasował) oraz Infalible Matte w odcieniu Porcelain. To sobie zobaczysz czy w ogóle warto w ich stronę parzeeć, Daj znać :)

      Delete
    2. ok to po niedzieli Ci wyślę, nie ma problemu :)

      Delete
  4. Bardzo lubię ten podkład, kolor Vanilla jest stworzony dla mojej cery :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. muszę przyznac, że vanilla jest naprawdę ładny i bardzo się zdziwiłam, że i do mojej cery pasuje! ja mam ogromny problem z dobraniem odcienia podkładu, jak już pewnie dobrze o tym wiesz, ale z True Match trafiłam świetnie :) no i druga sprawa, że on ładnie się stapia ze skóra :)

      Delete
  5. Super recenzja, przekonałaś mnie, żebym w końcu go kupiła :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. teraz na prmocjach warto się skusić :)

      Delete
  6. Połączenie matowienia i rozświetlenia ! Musiał wymyślić to geniusz. Widzę, że te kolory były by dobre i dla mnie. Już kupiłam właśnie ten podkład z Rimmela, o którym piszesz i jestem jak na razie zadowolona, jednak świecę się ale jestem w ciąży, więc na razie nic na to raczej nie poradzę. Muszę znikać co jakiś czas w łazience, aby przypudrować nos^^. Obserwuję i pozdrawiam!

    Zapraszam do mnie na konkurs!
    www.jennydzemson.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. no idealnego matu ten podkład nie daje, ale przynajmniej nie powoduje, że bardziej się świecę :) ładnierozświetla, ale twarz nie wyglada na przetłuszczoną :)

      ja w ciązy miałam piękną cerę! nigdy w zyciu wczesniej ani po ciązy takiej nie miałam :)tak samo włosy, cudne!

      Delete
  7. Zaciekawiłaś mnie :-)
    Świetny wpis :-)
    Pozdrawiam

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...