Thursday, 5 May 2016

Clinique : Lid Pop ♥ Petal Power.

Od bardzo dawna poszukuję swojego idealnego cienia w odcieniu różu ze złotem. Znalazłam go wprawdzie kilka lat temu - był to pojedynczy cień Bourjois w odcieniu No34 Rose Tentation. Zużyłam go całego, ale niestety już nigdzie nie mogę go znaleźć! Podejrzewam, że został wycofany ze sprzedaży. Na moim blogu pokazywałam już cienie, które mogłyby potencjalnie zastąpić mi cień Bourjois : Mac w odcieniu Expensive Pink oraz KOBO w odcieniu Golden Rose. Oba cienie są ładne, ale to jednak nie TO
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
W moje ręce jednak wpadł cień Clinique z serii Lid Pop w odcieniu Petal Pop. Chyba w końcu mi się udało i to jest to czego szukałam!
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Jeśli chodzi o całą serię cieni Lid Pop to dostępnych jest obecnie 7 odcieni. A producent tak opisuje właściwości cieni :
"Pudrowy, prasowany cień do powiek o aksamitnej formule i intensywnym pigmencie, który bardzo łatwo rozprowadza się na powiecie nie pozostawiając efektu pudru dzięki nowemu, opatentowanemu procesowi powolnego wypiekania pigmentu.
Przetestowany alergologicznie i okulistycznie."
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Tak, Petal Pop to cień wypiekany, tak jak mój ukochany Rose Tentation marki Bourjois. Stąd pewnie i efekty są podobne.
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Petal Pop to wypiekany róż z teoretycznie złotymi refleksami. Bardzo ważne jest to słowo "wypiekany", ponieważ produkty wypiekane dają zupełnie nietypowy efekt na skórze. Taki trochę holograficzny. Efekt jest przepiękny! Niestety zdjęcia nie oddają dokładnie tego efektu.
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Cień jest zamknięty w plastikowym, przeźroczystym i okrągłym pudełeczku z wieczkiem, przez które widać cień w całej okazałości. Nie dziwię się, że jest przeźroczyste, ponieważ cień ma przepiękne tłoczenie. Mi ten kwiat kojarzy mi się ze stokrotką. Wygląda pięknie, nie możecie zaprzeczyć :) Ja zanim zaczęłam ten cień używać, musiałam porobić najpierw zdjęcia. Teraz niestety już kwiatek jest trochę rozmyty, ale cień nadal piękny.
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Konsystencja cienia jest typowa dla wypiekanego cienia. Dość sucha, ale cień z łatwością się na pędzelek nabiera i aplikuje na powiekę. Nic się nie osypuje. Ponieważ jest to cień wypiekany, można go z powodzeniem aplikować na mokro, dla mocniejszego efektu. Petal Power jest to odcień, który stosuję na całą powiekę. Cień rozciera się na powiece bezproblemowo. Pimentacja jest świetna, więc bardzo szybko uzyskuję nim kolor na powiekach. Zazwyczaj noszę go solo, jedynie eyelinerem podkreślam linię rzęs. Trwałość cienia na bazie pod cienie jest wyśmienita. Kolor utrzymuje się na powiece od aplikacji do demakijażu oczu.
Clinique Lid Pop ♥ Petal Power
Jestem totalnie zakochana w tym cieniu. Obecnie jest to najdroższy pojedynczy cień jaki posiadam, ale jest wart tych pieniędzy.

Jak  się Wam podoba kolor i sam cień?


24 comments:

  1. Fajny kolor. Oglądałam go ostatnio. Też szukam ładnego odcienia w tym stylu. Expensive Pink na mojej skórze szedł bardziej w stronę pomarańczową niż różową czego absolutnie do dziś nie mogę przeboleć :-(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Niestety Expensive Pink to zupełnie inna bajka :)

      Delete
  2. Ale to ładne wizualnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ano :) na powiece również ładne :)

      Delete
  3. identyczny jak Petal Power z MAC :) uwielbiam go nosić

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mam Petal Power z Mac ale jednak się różnią :) z Maca daje więcej złota i błysku niż różu.

      Delete
  4. jeju jest przepięknie wypiekany i swatch też prezentuje się ślicznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cienia namiętnie używam i niestety nie ma prawie już na nim tego tłoczonego kwiatka :)

      Delete
  5. Uroczy cien.sliczny kolor i to tloczenie! Super :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Az szkoda bylo zacząć używać ;)

      Delete
  6. coś pięknego! piękny róż i jaki połysk!
    Ja siebie nie lubię w takich odcieniach,ale za to szminki lubię właśnie róże ze złotem :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pomadki róż ze zlotem również uwielbiam :)

      Delete
  7. Jaki piękny! !! Ja nie przepadam za Clinique, ale ten cień niesamowicie mi się spodobał :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja generalnie tez nie ale ostatnio odkryłam tą serię pop i jestem bardzo zadowolona! Jeszcze jakiś róż by mi sie z tej serii przydał :)

      Delete
  8. sama uwielbiam takie kolory wiec pewnie bym Ci go podkradła by spróbować :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiedziałam że Ci się spodoba :)

      Delete
  9. Cudnie wyglada :) Ten zlotawy blask przypomina mi troche Orgasm z NARS, tyle ze NARS ma odcien bardziej brzoskiwiowy niz rozowy :) A probowalas go nalozyc na policzki jako roz? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szkoda mi go używać jako różu. Mam mnóstwo róży więc ten cień używam tylko na powieki :) ale nie, nie próbowałam go jeszcze nałożyć na policzki

      Delete
  10. pięknie wygląda, aż szkoda używać :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokladnie ;) miałam duże opory by włożyć w niego pędzelek :)

      Delete
  11. Kompletnie nie mój kolor, ale cieszę się, że znalazłaś swój ideał :) Każda z nas o tym marzy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. muszę go teraz sobie kupić na zapas, albo próbować dalej polować na ten od Bourjois. Jakoś mam wrażenie, że ten Clinique kiedyś zniknie ze sprzedaży

      Delete
  12. Śliczny kolor, a probowałas go użyć jako różu?

    ReplyDelete
    Replies
    1. No właśnie nie :) szkoda mi go. To jest mały cień a ja mam mnóstwo róży, więc mam co na poliki nakładać :) serio szkoda mi tego cienia. I tak go ciągle używam i jakbym miała go stosować na policzki to skończyłby mi się stanowczo za szybko :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...