Wednesday, 15 June 2016

Azjatyckie pędzle z Ebay : część 2.

Ponad rok temu na moim blogu pojawiła się 1 część tej serii. Przyznam szczerze, że mam naprawdę sporo pędzli (tzw podróbek chińskich) kupionych na ebay za grosze, ale zwyczajnie nie mam weny do pisania o nich postów. Dzisiaj jednak przychodzę do Was z postem o trzech pędzlach typu owalnego.  
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2

Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Najpierw zakupiłam największy z nich, a potem dokupiłam dwa mniejsze. Na ebay dostępnych jest mnóstwo wielkości i rodzajów pędzli. Ja swoje wybrałam praktycznie losowo u różnych sprzedawców.  Oczywiście pędzle szły do mnie z Chin, więc na każdy czekałam średnio 4 tygodnie. Czy warto było czekać?  Jeśli jesteście ciekawe odpowiedzi, to zapraszam do dalszej części posta. 
Wszystkie trzy pędzle mają właściwie identyczne rączki. Wykonane są one z lekkiego plastiku i są giętkie. Dlatego też trzeba uważać, by nie przyciskać nimi za mocno skóry. Mi wprawdzie żaden się jeszcze nie złamał, ale nigdy nic nie wiadomo. 
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Pędzel największy i średni mają identyczne w dotyku włosie. Najmniejszy pędzel jednak trochę inne i włosie ma również inny kolor. 
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Największy i średni pędzel mają bardzo dużą ilość włosia, ale spokojnie można w nich zanużyć palec. Najmniejszy pędzel ma również dużo włosia, ale jest ono bardziej sztywne. Każdy z trzech pędzli ma też w inny sposób włosie ścięte, z czego dla mnie osobiście najwygodniejsze okazało się ścięcie w największym pędzlu. Włosie jest miękkie i przyjemne w dotyku. Nie drapie, nie wypada. 
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Wielkość główek jest spora. Dla porownania położyłam do zdjęcia monetę 5zł :)
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
W praktyce najsłabszy się okazał pędzel najmniejszy. Nie odpowiada mi jego włosie ani kształt główki i to, jak ścięte jest włosie. Do nakładania podkładu na całą twarz jest za mały, a do rozcierania korektora pod oczami za sztywny. Rodzaj włosia też nie ułatwia pracy z korektorem.  Ten pędzelek nie znalazł u mnie zastosowania i leży samotnie na dnie szuflady.

Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Dwa pozostałe pędzle mam dla odmiany cały czas w użytku. Szczegolnie ten największy. To jak szybko i sprawnie rozprowadza się nimi podkład na twarzy, to coś niesamowitego. Dosłownie kilka ruchów i gotowe.
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Średni pędzel bardzo dobrze się również sprawdza do rozprowadzania korektora pod oczami. Jedynie nie potrafię nim dotrzeć w dolinę łez, ponieważ jest do tego celu za duży. Planuję jednak kupić ten pędzel w mniejszym rozmiarze, jeśli taki znajdę.
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Jeśli chodzi o pracę tych dwóch pędzli (największego i średniego) z podkładami to sprawdzają się świetnie. Nie zjadają podkładu i bardzo łatwo się je czyści, ponieważ podkład nie wchodzi głęboko we włosie. Oba pędzle stosuję głównie do aplikacji podkładów i korektorów, ale ten największy świetnie się sprawdza do utrwalania podkładu pudrem. Bardzo się zdziwiłam, że podkłady mające tendencję do smużenia na skórze rozprowadzone tymi pędzlami wyglądają całkiem dobrze. Bez smug. Nie stosuję jednak konturowania na mokro, więc nie wiem jakby się te pędzle w tym celu sprawdziły. Nie mam w tej chwili żadnych podkładów mineralnych, więc w tym temacie również nie mogę się wypowiedzieć. Z tego co czytam na blogach, oglądam na youtube, to owalne pędzle mają szerokie zastosowania. Właściwie wszystko zależy od potrzeb i wyobrażni. Ja nudnie aplikuję nimi głownie na twarz podkład, ale właściwie w tym celu je zamówiłam.
Azjatyckie pędzle z Ebay część 2
Na chwilę obecną pędzel największy i średni są moimi ulubionymi pędzlami do aplikacji podkładu. Są bardzo przyjemne w użyciu, wygodne, oszczędzają mi mnóstwo czasu i mogę zużywać wszystkie smużące na skórze podkłady.  Na ebay każdy pędzel jest dostępny w cenie od 99 pensów wraz z przesyłką. Myślę, że za taką cenę warto się skusić, ponieważ może się polubicie z tymi dziwacznymi kształtami pędzli. Moje podróbki mi w zupełności wystarczają i nie planuję kupować oryginałow z Mac czy Sigma. 

Macie już te pędzle wsród swoich pędzli czy owalne pędzle są nie dla Was?




20 comments:

  1. Mam taki malutki, ale ścięty tak owalnie nie na płasko i mam ten wielki - wielki to jest petarda, uwielbiam go :) Mały jest ok, ale w porównaniu z dużym bez szału :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten duży wymiata :) zamówiłam sobie już drugi, na zapas :)

      Delete
  2. Też się zastanawiałam, nad tymi pędzlami, bo teraz dużo o nich słychać. Jakoś ja nie mam weny twórczej do testowania takich dziwadeł i w końcu odpuściłam sobie ten temat. Mam już ulubione pędzle i jakoś nie ciągnie mnie w stronę innych.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja od czasu do czasu się kuszę na jakieś z ebay. Na oryginalne dziwne pędzle tego typu raczej bym się nie skusiła :)

      Delete
  3. One takie niezachęcające wizualnie dla mnie:D ech;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. serio? :) dla mnie one mają zabawny kształt :)

      Delete
  4. owalnego jeszcze nie mam ale kuszą mnie strasznie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam serdecznie, ale te większe rozmiary :)

      Delete
  5. Mnie jakoś nie kuszą, bo wydaje mi się że wygodniejsza jest gąbeczka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja dla odmiany jednak wolę pędzle. Nie miałam jeszcze okazji używać oryginalneg BBale mam gąbeczkę Real Techniques i jakoś ona u mnie zachwytów nie wywołuje

      Delete
  6. Mam ochotę je wypróbować od kiedy o nich usłyszałam. Naprawdę przyciągają wzrok i intrygują :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. za taką cenę warto naprawde wypróbować :)

      Delete
  7. mam jak Iwetto, nie kuszą mnie takie pędzle, bo lubię gąbeczki :) nie zarzzekam się jednak, że nigdy ich nie wypróbuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w tej cenie można sobie śmiało próbować :) ja największy i średni pędzel mam codziennie w użytku, a Hakuro, które przywiozłam wiosną z Polski, leżą nieużywane

      Delete
  8. Muszę zainwestować w tego olbrzyma, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. naprawdę warto, tym bardziej, że kosztuje niewiele! :)

      Delete
  9. mnie nie kusza, wystarczy mi moj BB :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. muszę w końcu zainwestować w BB i przekonać się sama na czym polega jego fenomen :)

      Delete
  10. Ja stedni oddałam siostrze, ale duży okazał sie lubieniem i w zasadzie uzywam go najcześciej ze wszyskich posiadanych akcesori do podkładów 😊

    ReplyDelete
    Replies
    1. największy jest najlepszy :) bardzo się cieszę, że go kupiłam!

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...