Thursday, 2 June 2016

Origins : No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes.

Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Odkąd pamietam zawsze miałam problem z opuchnieciami wokół oczu. Nie dość, że z wiekiem worki pod oczami wydają się większe i często nabrzmiałe, to dodatkowo puchnie nadmiar skóry między brwiami i powiekami, czyli skóra tworząca u mnie opadającą powiekę. Raz jest lepiej, raz gorzej. Staram się jak mogę eliminować ten efekt z różnym skutkiem.

Jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji skóry pod oczami i wokół nich, staram się wybierać produkty mające za zadanie zmniejszać opuchliznę. Zawsze stosuję tego typu kremy na noc, by rano opuchlizna nie była tak bardzo widoczna. Na dzień lubię stosować kremy rozjaśniające i nawilżające. Nigdy jednak nie stosowałam pod oczy maseczek. Dlatego, kiedy Piękność Dnia pokazała na Instagramie maseczkę na opuchnięte oczy marki Origins, jeszcze tego samego dnia udało mi się ją kupić. Nie była ona tania, ponieważ za 30ml zapłaciłam £24 funty. Stąd tez moje oczekiwania w stosunku do tego produktu były ogromne!
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
No Puffery Cooling Mask for Puffy Eyes marki Origins ma za zadanie redukować opuchliznę pod oczami. Maseczka ma właściwości chłodzące. Zawiera ekstrakt z ogórka, grzybów hoelen (rodzaj chińskich grzybków) oraz drożdzy. Maseczkę należy nałożyć na skórę cienką warstwą i pozostawić na 10-15 minut. Następnie zetrzeć.
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Przyjemna tubka mieszcząca 30ml produktu jest oryginalnie zapakowana w kartonik, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje o produkcie.
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes

Tubka jest wykonana z miękkiego plastiku i zamykana na zatrzask. Maseczka jest ważna 6mcy od otwarcia.
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes

Maseczka ma postać bezbarwnego żelu. Nałożona na skórę daje uczucie przyjemnego chłodzenia. Żel nie wchłania się, pozostaje na skórze tworząc lepką warstwę. Konsystencja jest dość zbita, więc maseczka nie spływa.
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Jeśli chodzi o działanie, to jestem pod wrażeniem. Postawiłam tej maseczkę wysoką poprzeczkę od samego początku i muszę się zgodzić z obietnicami producenta. Maseczka zmniejsza puchliznę. Nie redukuje w całośći opuchlizny, ale jej zmniejszenie jest widoczne gołym okiem. Zdarza mi się nakładać tą maseczkę na skórę nad powieką również. Efekt również jest widoczny. Skóra się uspokaja i staje bardziej napięta. Dodam jeszcze, że trzymam tą maseczkę w lodówce, wtedy efekt chłodzenia jest większy.

Maseczka w żaden sposób mnie nie podrażniła. Jest przyjazna dla moich wrażliwych oczu. Stosuję tą maseczkę w razie potrzeb. Czasami jest to codziennie, czasami raz w tygodniu. 
Origins No Puffery, Cooling Mask for Puffy Eyes
Jeśl chodzi o wydajność, to jest bardzo dobrze.  Na jednorazowe zastosowanie wystarczy niewielka ilość, więc to przekłada się na jej wydajność. Spokojnie uda mi się ją zużyć w ciągu 6 miesięcy i myślę też, że przed tym czasem się nie skończy. Zużyłam jak dotąd pół opakowania w ciągu jakiś 10 tygodni wcale jej nie oszczędzając.

Planuję kupić tą maseczkę  ponownie, jak tylko się skończy. Macie problem z opuchnięciami? Jak sobie radzicie z tym problemem?





14 comments:

  1. Widziałam ją jakiś czas temu na stronkę Sephory i rozważałam zakup:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. o widzisz, a ja jak szukałam na stronie Sephora jakiegos opisu tej maseczki, to jej nie byo :P

      Delete
    2. Ja chyba jakoś przed świętami się na nią natknęłam ;)

      Delete
    3. Wtedy to nawet nie widziałam że taka maseczka istnieje :) jak zaglądałam do sephory to na pewno z tej samej serii był produkt roll on pod oczy. Ale jakos nie skusił mnie

      Delete
  2. Bardzo ciekawy produkt! Sama chętnie bym po ta maskę sięgnęła bo zdarzają sie dni ze moje oczy wymagają takiego specyfiku. Przez chora tarczyce często budzę sie właśnie z opuchniętymi oczami i pewnie ta maska okazałaby sie moim wybawieniem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę że warto spróbować ;) ja w desperacji chwytam się różnych rzeczy i kosmetyków ;)

      Delete
  3. Nie słyszałam o niej wcześniej, jednak na pewno przydatny kosmetyk :D Sama chętnie bym go wypróbowała :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli masz problemy z opuchnięciami to polecam wypróbować :)

      Delete
  4. Nie mam na szczęście problemów z opuchlizną czy cienami pod oczami, pomimo, że traktuję tę partię mojej twarzy dość po macoszemu. Produkt ciekawy, ale ja i tak pewnie bym go nie używała, z ledwością pamiętam kilka razy w tygodniu by zaaplikować krem pod oczy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zazdroszczę ;) u mnie różne kremy, olejki sera i maseczki na porządku dziennym ;)

      Delete
  5. Może nie mam opuchniętych oczu, ale często robię taki trik: przykładam na i pod powieki zimne końce palców. Mam krążenie beznadziejne i kończyny mam lodowate. Żeby dłonie troszkę rozgrzać przykładam je właśnie w okolice oczu, zwłaszcza rano, również na kurze łapki [jeszcze ich nie mam, ale kiedyś się pojawią:)].

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kiedy byłam młodsza to zimne okłady się u mnie sprawdzały. Teraz niestety nie dają rady i muszę się ratować w inny sposób :)

      Delete
  6. ja mam duże zasinienia, ale opuchlizny na szczeście nie. dobrze jednak wiedzieć, że jest coś, co działa na ten problem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To przynajmniej masz ten uciążliwy problem z głowy ;)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...