Monday, 1 August 2016

Zdenkowana kolorówka - część 3 / APC, Inglot & Maybelline.

Zdenkowana kolorówka
Witam Was pierwszego dnia sierpnia! Dzisiaj zapraszam Was na trzeci przegląd moich kolorowych śmieci, czyli kosmetyków do makijażu, które udało mi się zużyć. Jeśli jesteście ciekawe z którymi produkatmi się pożegnałam, to zapraszam do dalszej części posta.
Zdenkowana kolorówka
Bardzo dobry korektor do maskowania niedoskonałości na twarzy. Bardzo trwały, zastygający. W moim przypadku korektor się nie nadawał zupełnie pod oczy ze względu na swoją konsystencję, ponieważ wolę aplikować pod oczy korektory rozświetlające i nawilżające. Nie planuję ponownego kupna na tą chwilę ponieważ mam na liście inne korektory, które chcę wypróbować, a ten, choć bardzo dobry, nie jest obowiązkowy w mojej kosmetyczce.
Zdenkowana kolorówka
Maybelline Lasting Drama Pen Gel Liner w odcieniu Black
Kupiłam ten produkt w funciaku. Byłam ciekawa, jak się będzie aplikować eyeliner w takiej formie. Niestety jest to produkt zupełnie nie dla mnie. Aplikacja jest uciążliwa i bardzo czasochłonna. Aplikator silikonowy z którego trzeba produkt wydobywać przed aplikacją to coś nie dla mnie. Po co tracić czas i męczyć się. Wyrzucam do kosza bez żalu.
Zdenkowana kolorówka
Inglot pomadka do ust w odcieniu 64
Pomadkie nie udało mi się zużyć do końca, ponieważ pod koniec sztyft zmienił już zapach i swoje właściwości. Odcień 64 to śliczny naturalny róż na codzień. Pomadka bardzo komfortowa w noszeniu i aplikacji, a samo opakowanie bardzo estetyczne. Generalnie pomadkę polecam i chyba kupię ją ponownie.
Zdenkowana kolorówka
Absolutnie wspaniały korektor pod oczy. Przyjemna miękka nawilżająca formuła i trwałość. Polecam szczególnie kobietkom 30+, ponieważ korektor nie zbiera się w zmarszczkach, ładnie odświeża spojrzenie, optycznie redukuje opuchnięcia rozświetlając okolicę oczu oraz kryje zasinienia. 
 
Zdenkowana kolorówka
APC Cosmetics Eyeliner w odcieniu Mocno Czarnym
Marka zupełnie mi nieznana. Ten tusz do kresek dostałam do Kingi i odkąd go użyłam po raz piewszy, nie przestałam się z nim rozstawać. Bardzo mi odpowiada pędzelek tego eyelinera, którym mogłam sobie wyczarować łatwo i szybko kreskę z jaskółką :) Do tego eyeliner rzeczywiście posiadał bardzo intensywny czarny kolor.  Kreska na powiece była trwała, nie blakła i nie kruszyła się, ale bardzo łatwo zmywała płynem micelarnym. Gorąco polecam ten produkt, używanie go to była czysta przyjemność i żałuję, że się już skończył.

Tyle produktów na dziś. Dajcie znać, czy miałyście z którymś produktem doczynienia i czy się u Was sprawdził.







10 comments:

  1. Ten korekror Anti-Age chcę wypróbować. Uwielbiam zużywać kolorówkę, bo na horyzoncie zakupy ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehe! Co prawda, to prawda! :-)

      Delete
    2. no u mnie niestety miesięczny bilans zużyć względem nowości wygląda kiepsko, ale jednak pomału ze zużywaniem produktów do makijażu idę do przodu. nie jest tak, że nic nie zużywam, ale szkoda, że mam tylko jedną twarz haha :)

      korektor polecam!

      Delete
  2. Korektor z maybelline może wypróbuję :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. polecam go serdecznie :)
      szczegolnie cerom dojrzałym :) na młodej skórze pod oczami będzie się pewnie i tak super sprawował :)

      Delete
  3. Nie znam żadnego z tych kosmetyków...

    ReplyDelete
    Replies
    1. najbardziej godny polecenia jest ten korektor Maybelline z gąbeczko i eyeliner APC :)

      Delete
  4. Ten liner Maybelline u mnie też poleciał do kosza. Porażka na całej linii.

    ReplyDelete
    Replies
    1. no niestety, dobrze ze kosztował mnie funta, to nie zal było go wyrzucic :)

      Delete
  5. ale szybko ten eyeliner się skończył, wydajność zdecydowanie kuleje ;) cieszę się, że byłaś z niego zadowolona :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...