Wednesday, 1 March 2017

Nowości lutego.

Zapraszam Was dzisiaj na przeglad moich lutowych nowości. 
Nowości lutego
Na pierwszy ogień idzie paczuszka od Kingi. Przepięknie pachnące mydełko kawa z cynamonem, pomadka Kobo ze złotej limitowanej kolekcji oraz na wypróbowanie produkty Pharmaceris z filtrem. W paczuszcze był również podkład Catrice w odcieniu 030, z czego się bardzo cieszę.  Mam już swój podkład, ale w odcieniu 040, który okazał się dla mnie na chwilę obecną za ciemny. 030 jest idealny! 
Nowości lutego
Koniecznie musiałam zamówić sobie dwa nowe produkty I ♡ Makeup. Jeśli chodzi o palety cieni tej marki, to nie mialam wcześniej żadnej, a Chocolate & Peaches po prostu musiałam mieć.  Bardzo mi się podoba, ale chciałam ją też porównać do Sweet Peach od Too Faced. Skusiłam się również na nowy serduszkowy rozświetlacz Unicorns Heart. Myślałam, że to będzie raczej ładny gadżet do zdjęć, ale muszę przyznać, że używam tego rozświetlacza z przyjemnością :)
Nowości lutego
Skusiłam się też na nowy eyeliner od Maybelline. Mam jednak mieszane uczucia co do niego, ale jeszcze go nie skreślam. Maja mama użyła kilka razy tuszu Mac In Extreme  Dimension i stwierdziła, że to tusz nie dla niej. Oddała go mi. Ja jednak jestem bardzo zadowolona i znam go już z próbek.
Nowości lutego
W Macu kupiłam od dawna upatrzone dwa pigmenty w wersji travel size - Rose oraz Blue Brown. Wyglądają przepięknie na powiece! Tym samym w moim posiadaniu są już trzy pigmenty Mac oraz tylko jeden Inglota.
Nowości lutego
Dosłownie wczoraj udało mi się stacjonarnie w drogerii dostać produkt do mycia twarzy Cetaphil, wersję do cery tłustej i mieszanej. Ta wersja różni się od wersji podstawowej formułą - tutaj produkt jest już w postaci żelu, a nie emulsji.
Nowości lutego
Mój krem do twarzy maki Kiehl`s z serii Rosa Arctica właśnie się kończy. Planowałam zostać przy tej marce ale coś mnie podkusiło w stronę produktów Origins. I tak zamówiłam dwa kremy : z serii Rejuvenating oraz GinZing. W dniu w którym składałam zamówienie dodawali zestaw ciekawych gratisów, dlatego kremy zamówiłam osobno, żeby dostać dwa zestawy. Każdy zestaw zawiera trzy mini produkty : serum i esencję z serii Rejuvenating oraz maseczkę Drink Up Intensive.
Nowości lutego
Ponieważ mój balsam/krem pod oczy (Rosa Arctica od Kiehl`s)  również mi się kończy, postanowiłam jako następny wypróbować ten od Bobbi Brown - Extra Eye Repair Cream. Jestem go bardzo ciekawa tego kremu, ale już nie podoba mi się opakowanie. Jest wielkie, szklane, jakby mieściło krem do twarzy, a w środku jest tylko 15 ml kremu pod oczy...
Nowości lutego
W lutym były moje urodziny. Pewnie wiecie o tym już z Instagrama. W każdym razie z tej okazji dostałam od synka (z pomocą jego taty oczywiście) najnowszy róz marki Benefit - Galifornia.  Jest absolutnie cudowny!

To wszystko jeśli chodzi o nowości lutego. Dajcie znać czy wpadło Wam coś w oko. Ja tymczasem wypatuję Waszych postów z nowościami, bo to jedne z moich ulubionych postów.


24 comments:

  1. Origins chętnie bym przygarnęła:) Galifornię kupiłam na prezent, ale też mi się podoba:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dawno nie miałam nic z Origins i mnie jakoś tak ochota naszła :)
      Galifornia jest śliczna :) będzie hit wiosny i lata :P

      Delete
  2. mam blue brown. jest niesamowity :)
    jestem ciekawa, jak sprawdzi się krem pod oczy BB :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też jestem tego kremu bardzo ciekawa :)
      miałam dylemat - BB czy Shiseido :) ale na Shiseido zadnej znizki nie dorwałam :P

      Delete
  3. Mini pigmenty bardzo opłaca się kupic porównując cene i pojemność mniejszych wersji z ich normalnymi odpowiednikami. Niezłą oferte miałaś z tymi kosmetykami origins :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. zdecydowanie warto kupic mini pigmenty :)

      oferta glownie zadecydowala o tym, czy kupic kremy Origins czy szukac cos z Kiehls :P

      Delete
  4. Marzą mi się wszystkie paletki-czekoladki z MUR :) Sądzę, że ta wersja jest naprawdę ciekawa, widziałam ją już na wielu zdjęciach :)
    Obserwuję :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. mnie pozostałe wersje jakoś specjalnie nie kuszą, za to czekolady Too Faced zaczęły mnie interesować ostatnio.. :-)

      dziękuję :*

      Delete
  5. Pigemnty wyglądają cudnie a z podkładem Catrice się nie polubiłam ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja mam czasami z tym podkladem gorsze dni, ale ogolnie lubie bardzo :)

      Delete
  6. O sporo tych nowości - ten tusz z Mac lubiłam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wygląda na to ,że to pierwszy tusz Mac, który się u mnie sprawdza :)

      Delete
  7. Świetne nowości, mogłabym zamieszkać w Twojej kosmetyczce :D Pigmenty mają piękne kolory :) Na podkład z Catrice miałam ochotę, ale mam wrażenie, że nawet najjaśniejszy kolor będzie dla mnie za ciemny :C

    ReplyDelete
    Replies
    1. haha skromnie powiem, że uwielbiam moja kosmetyczkę :)
      moze Catrice wprowadzi wiecej odcieni, byłoby fajnie :)

      Delete
  8. Ale dużo dobroci :) Ja wolę nie szaleć, ale Origins - marzy mi się od nich kilka produktów, ale nie - trzeba oszczędzać! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie luty akurat bez wiekszych szalenstw :)
      kremy akurat potrzebujé :)

      Delete
  9. Paletka z MUR mnie zaciekawiła! Mam ochotę na oryginalną, pierwotną wersję brzoskwinki z Too Faced i jestem bardzo ciekawa jak wypadnie ze Sweet Peach. Pigment Blue Brown trochę przypomina mi duochrom z Inglota, bodajże 85 :) Ale najbardziej jestem ciekawa kremu pod oczy z BB :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Te palety sa do siebie bardzo podobne :) niemal identyczne. Jakos cieni zblizona. Mysle ze jak sie skusisz na MUR to spokojnie Too Faced mozesz sobie darowac :) pachna inaczej to na pewno :)

      Blue Brown jest faktycznie podobny do inglota 85 ale j3dnak sie roznia. Mac ma niebieskie drobinki, Inglot seledynowe. Drobinki Inglota sa wieksze. Mac jest drobniej zmielony :)

      Delete
  10. Krem z Origins GinZing właśnie kończę, pięknie pachnie pomarańczami i u mnie dobrze się sprawdziła na co dzień pod makijaż <3
    Jestem ciekawa tej czekoladowej palety z Makeup Revolution, mam już dwie inne, ale ta też mi chodzi po głowie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja z serii GinZing znam krem pod iczy. Wiele lat temu krem do twarzy kupilam mamie. Uzylam raz i mi nie podpasowal. Ale wtedy mialam bardzo przetluszczajaca sie cere. Teraz jest starsza i ma inne potrzeby;)

      Mysle ze ta Chocolates and Peaches warto kupic :)

      Delete
  11. Jak aplikujesz te pigmenty MAC-a? Ja mam Vanillę i... duży problem, żeby ją nałożyć bez osypywania :(. Jestem bardzo, bardzo ciekawa nowego różu Benefit. Kocham ich róże, mimo że niespecjalnie długo utrzymują się na moich policzkach :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Agatko na paintpota z Maca :) szczegolnie na Painterly! ale szybko zanim zaschnie. Pigment sie fajnie do paintpota przykleja :) i oczywiscie palcami, potem lekko rozcieram pedzlem:)

      Ten roz jest przesliczny ale jezcze go nie obfocilam nowego (na bloga) więc nie uzywalam... ;)

      Delete
  12. Kosmetyki marki Origins marzenie <3 Miłego testowania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje :) jestem bardzo ich ciekawa. Zobaczymy czy beda fajniejsze od kremów Kiehls :)

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...