Saturday, 10 June 2017

Make Me Bio : Nawilżająca maska do twarzy.

Uwielbiam maseczki do twarzy, dlatego przez moje ręce przewija się ich wiele. Moimi ulubieńcami są świeże maseczki marki Lush, ale z ciekawości sięgam również po inne marki. Tak właśnie trafiła do mnie naturalna nawilżająca maska do twarzy marki Make Me Bio, z ciekawości.
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy
Na stornie producenta znajdziemy rewelacyjny opis produktu!
"W swoim domu poczuj się jak w największym, naturalnym SPA na świecie. Przekonaj się jak dobroczynne działanie na skórę ma błoto z Morza Martwego. Odkryj niezrównane właściwości wyjątkowych składników. Naturalnie z Make Me Bio.


Skład:
- Błoto z Morza Martwego - działa oczyszczająco i odżywiająco. Reguluje wydzielanie sebum, oczyszcza pory i eliminuje zaskórniki. Nadaje skórze blask i właściwy koloryt, a także wygładza i uelastycznia naskórek.
- Olej z pestek moreli - działa nawilżająco i odbudowująco. Ze względu na strukturę podobną do ludzkiej skóry jest składnikiem idealnym dla cery wrażliwej i alergicznej. Dzięki wysokiej zawartości witaminy F ujędrnia, opóźnia procesy starzenia i poprawia elastyczność naskórka.
- Olej z pestek słonecznika - działa antyoksydacyjnie i przeciwzapalnie. Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, regeneruje i nawilża. Normalizuje wydzielanie sebum, a także skutecznie wspiera walkę z wypryskami.
- Olej kokosowy - działa antybakteryjnie i nawilżająco. Rozjaśnia koloryt cery i sprawia, że staje się ona wygładzona. Regeneruje cerę suchą i odwodnioną, nadając jej zdrowy blask.
- Masło shea - działa ochronnie i regenerująco. Dzięki wysokiej zawartości witaminy A i E opóźnia procesy starzenia się skóry i chroni przed wolnymi rodnikami. Dodatkowo zabezpiecza skórę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych, takich jak wiatr, słońce czy woda.
- Ekstrakt z kwiatu hibiskusa - działa kojąco i ujędrniająco. Bogaty w liczne antyoksydanty, witaminy i kwasy organiczne chroni i wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. Złuszcza naskórek, łagodzi podrażnienia i doskonale nawilża.
- Olej ryżowy - działa regenerująco i przeciwzapalnie. Chroni, nawilża i zmiękcza naskórek dzięki zawartości naturalnych minerałów, filtrów UV oraz koenzymu Q10. Usprawnia również mikrokrążenie, wspomagając regenerację naskórka.

Cera: Do każdego rodzaju skóry. Szczególnie polecana po kąpielach słonecznych.
Efekt: Skóra nawilżona, zregenerowana i ujędrniona
Sposób użycia: Maskę nałożyć na twarz i szyję. Zostawić na 15 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą. Maska nie wysycha, pozostawiając skórę odżywioną i nawilżoną. 

60 ml"
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy

Opakowanie to szklany odkręcany ciemny słoiczek. Trzeba przyznać, że szata graficzna jest bardzo pomysłowa - ciemne szkło, sznurek, wisząca ulotka na temat produktu. W słoiczku mieści się 60ml produktu. Słoiczek był też oryginalnie zabezpieczony naklejką, wieć mam pewność, że jako pierwsza maskę otworzyłam ja :)
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy
Sama maska ma wygląd typowej maseczki błotnej. Jest gęsta, ale bardzo łatwo się na skórze rozprowadza. Bardzo podoba mi się to, że faktycznie maseczka nie zasycha. Bardzo łatwo ją ze skóry po 15 minutach usunąć. 
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy
Jeśli chodzi o działanie maski to jestem zachwycona! Maska świetnie nawilża i odżywia moją cerę, która dodatkowo jest też jednocześnie dobrze oczyszczona. Po zastosowaniu maski moja cera ma ładny odcień, a jej powierzchnia jest wygładzona. Skóra jest przyjemnie miękka w dotyku i sprężysta. Zdecydowanie widać efekt działania maseczki, ponieważ cera wygląda od razu ładniej, świeżej, czyściej i bardziej zdrowo. A o to właśnie chodzi! Moja cera bardzo dobrze na tą maskę reaguje. 
Make Me Bio, Nawilżająca maska do twarzy
Wystarczy tylko zerknąć na skład maseczki, by utwierdzić się w przekonaniu, że dostarcza się skórze samych dobrych składników, za które z pewnością się ona nam odwdzięczy ładnym wyglądem. 

Maska jest bardzo wydajna. Wygląda na to, że spokojnie mi wystarczy na 10 uzyć, a nawet więcej.
 
Znacie produkty marki Make Me Bio



Składniki/Ingredients (INCI): Aqua (Woda), Dead Sea Mineral (Minerały z Morza Martwego) Mud, Palm Free Vegetable Glycerin (Roślinna Gliceryna - Bez Oleju Palmowego), Cetearyl Alcohol & Polysorbate 60, Helianthus Annuus (Słonecznik)*, Olea Europaea (Oliwka) Oil*, Prunus Armeniaca (Morela) Kernel Oil*, Cocos Nucifera (Kokos) Oil*, Butyrospermum Parkii (Masło Shea) Butter*, Palm Stearic Acid, Ascorbic Acid (Witamina C), Sodium Hyaluronate, Zinc Oxide, Silk Peptide Protein, Tocopherol (Witamina E), Xanthan Gum, Hibiscus Sabdariffa (Ketmia Szczawiowa) Flower Extract*, Oryza Sativa (Ryż) Bran Oil*, Citrus Grandis (Pomarańcza Olbrzymia) Extract*, Centella Asiatica (Wąkrota Azjatycka) Extract*, Pyrus Malus (Jabłko) Fruit Extract*, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin *z upraw organicznych

11 comments:

  1. Bardzo lubię kosmetyki w szklanych opakowaniach. Fajny skład ma ta maska.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja jeszcze maski do twarzy chyba w takim opakowaniu nie mialam :) przynajmniej nie pamietam ;)

      Delete
  2. niedawno robiłam zamówienie z Lush (kupowałam prezenty urodzinowe) i strasznie chciałam różaną maseczkę dla siebie, ale była niedostępna :(((

    make me bio jeszcze przede mną :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. o, szkoda .. następnym razem :)

      ja mam jeszcze peeling migdałowy i jest też super:)

      Delete
  3. Z tej firmy miałam tylko krem różany. Chętnie wypróbowałabym jeszcze coś innego :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. z kremami jeszcze nie miałam doczynienia ale planuję je poznać :)

      Delete
  4. Z tej marki miałam krem anti age i peeling:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. peeling to po Twojej recnzji wpisałam na listę chciejstw :) i bardzo dobrze, bo go uwielbiam :)

      Delete
  5. Maseczka ma naprawdę imponujący skład i fajnie, że nie ma problemu z jej zmyciem. Zdecydowanie będę chciała ją wypróbować w przyszłości, szczególnie że z Make Me Bio miałam jedynie glinkę do mycia twarzy (która ogólnie była świetna).

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja za to z chęcią wypróbuje kiedyś glinkę do mycia twarzy, o ile znajdę ją w którymś sklepie internetowym w UK :)

      Delete
    2. Polecam, bo dobrze oczyszcza, a przy tym nie podrażnia.

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...